Skocz do zawartości

Zdjęcie

Death Howl

The Outer Zone 11 Bit Studios Switch XSX PS5 PC

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
2 odpowiedzi na ten temat

#1 Tawotnica Napisany 27 lutego 2026 - 11:23

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 15 996 Postów:

 

Zbierałem się trochę do założenia tego tematu, bo większość wolnego czasu poświęcałem ostatnio na granie w Death Howl, bo jest tak wspaniałe :olo:

 

To jedna z tych gier, w które jak was kupuje stylistyka najlepiej wjechać w ciemno. Warto jedynie wiedzieć, że to deckbuilder połączony ze strategią turową i wszelkie pochwały jakie zgarnia są absolutnie zasłużone. 

 

Gameplay częściej przypomina puzzle niż tRPG, myślcie więc bardziej w kierunku Into The Breach niż cokolwiek z Tactics w tytule + walki z szefkami to wypisz, wymaluj Devil Survivor. Czysty ogień, dawno takiego dreszczyku emocji podczas starć turowych nie odczuwałem. 

 

Pozycjonowanie się jest kluczowym elementem Death Howl. Na turę mamy dostępnych tylko 5 punktów ruchu, z których korzystamy do używania kart oraz przemieszczania się. Talia składa się z 20 kart z czego 5 mamy w na ręce. Niewykorzystane karty odrzucamy na koniec tury. 

 

Za każdego pokonanego wroga zdobywamy jego duszę, dookoła czego obudowany jest system meta-progresu. Dusze to waluta za którą tworzymy nowe karty i ulepszamy naszą bohaterkę, wyposażając ją w różne perki a la dostawanie tarczy po zadaniu obrażeń, pierwszy atak +1 do dmg itp. Tutaj dochodzi element soulsowy, który marketingowo imo niepotrzebnie został uwypuklony: są ogniska, które zużywają dusze i respawnują przeciwników. 

 

Gdzie musze zaznaczyć, że to w wypadku Death Howl bardzo dobrze zapożyczona mechanika. Rozmieszczenie wrogów na mapie jest statyczne, uleczyć możemy się jedynie przt ognisku, a side-questy blokują fast travel między ogniskami, wymuszając często serie potyczek bez możliwości leczenia. 

 

W ogóle otwarty świat, składający się z parunastu miejscówek w czterech regionach rządzi. Czemu? Bo każdy z regionów ma własny zestaw kart z których będziecie chcieli korzystać. Przykładowo gorące południe mocno stawia na movement i agresywne granie. Zachód to bagna z dużą ilością kart zatruwających. Na północy zarządzamy tarczami i korzystamy z nich jak z dodatkwego zasobu do używania kart (kombinacje a la: zadajesz więcej obrażeń im więcej masz tarcz, ale gubisz ich połowę po zadaniu ciosu). I to nie działa tak, że wyfarmicie się w jednej miejscówie i macie OP deck na resztę gry złożony. Większość talii tworzą karty z regionu, bo obce są o punkt droższe od regionalnych, co robi imo kolosalną różnicę. Na szefków składałem osobne zestawy. Ba, na co bardziej denerwujących zwykłych mobków warto mieć specyficzny deck pod ręką, np. wyposażony w dużą ilośc antidotum na pająki albo ataki bijące przez blok na kamienie. 

 

Do tego artystycznie jest po prostu WOW. Duńczycy z The Outer Zone dostarczyli przepiękny świat dark fantasy, czerpiący mocno ze skandynawskiej mitologii, którego motywem przewodnim jest żal po stracie. 

 

Nie będę spoilował więcej widoczków, ale coś takiego to standard w DH:

 

 

9/10. Jedyny punkt ujemny to nieintuicyjne poruszanie się po menusach (nie można krzyżakiem wszystkiego robić z jakiegoś powodu). 

 

See you next mission!


Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 27 lutego 2026 - 11:25

  • 2

#2 Kaxi Napisany 27 lutego 2026 - 12:28

Kaxi

    N+ Crew

  • Forumowicze
  • 15 032 Postów:

Miałem okazję pracować nad trailerem do tej gry, więc w nią trochę pograłem. Na pewno ciekawa, na pewno nietuzinkowa. Ale styl graficzny i fakt że to karcianka oznacza, że w swoim wlasnym czasie bym nie pograł.


  • 0

#3 Tawotnica Napisany 27 lutego 2026 - 15:26

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 15 996 Postów:

Ja zazwyczaj też stronię od karcianek, ale właśnie ten styl graficzny mnie przyciągnął.

 

Appka Nintendo Store mi pokazuje >20h. Został mi jeden eldest + endgame (ewentualnie jeszcze parę sidequestów ukrytych, bo mam wolne miejsca na totemy, więc pewnie coś tam pominąłem).

 

To nie jest za długo. 25 - 30h na tego typu produkcję to sweet spot. 


  • 0



Inne z tagami: