Skocz do zawartości

Zdjęcie

W co teraz gracie?


  • Zaloguj się by odpowiedzieć
23023 odpowiedzi na ten temat

#23011 Schrodinger Napisany 17 styczeń 2022 - 18:18

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 64458 Postów:

:olo:

 

tak mi coś nie pasowało że się zaciął 

 

u mnie Guardiansi ciągle grani, jestem gdzieś w połowie, ciągle jest petarda :banderas: 


Ten post był edytowany przez Schrodinger dnia: 17 styczeń 2022 - 18:18

  • 0

#23012 torq314 Napisany 17 styczeń 2022 - 20:23

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 22831 Postów:
Pierwsza podpowiedź w punkt, jest nam nowa kolekcja, dzięki!
  • 1

#23013 Kazuo Napisany 18 styczeń 2022 - 21:05

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 15892 Postów:

21379.jpg


  • 1

#23014 Nyjacz Napisany 18 styczeń 2022 - 21:15

Nyjacz

    ( ˇ෴ˇ )

  • Forumowicze
  • 11070 Postów:

Mogłeś sobie tą przyjemność zostawić już na PS5. 30 klatek, ha tfu.


  • 0

#23015 Kazuo Napisany 18 styczeń 2022 - 21:25

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 15892 Postów:

Ziomeczku, ja własnie skończyłem Matrixa Path of Neo, który miał może z 5 klatek na sekundę podczas ostrzejszych wymian ognia, więc te 30 to będzie zbawienie dla moich oczu  :good:


  • 0

#23016 torq314 Napisany 18 styczeń 2022 - 21:55

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 22831 Postów:
Ciekawe czy Ci podejdzie Kena.
  • 0

#23017 Kazuo Napisany 18 styczeń 2022 - 22:05

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 15892 Postów:

Dużo o tej grze nie wiem, poza tym że wygląda jak bajka Disneya i kopie mocno dupsko na hardzie. Gdzieś też czytałem porównanie do Jak & Daxter, a to już wystarczający powód, żebym dostał wzwodu. 


  • 0

#23018 fingus Napisany 18 styczeń 2022 - 22:30

fingus

    proud gaymer

  • Moderatorzy
  • 35777 Postów:

A gram sobie w Preya i w sumie nawet nie żałuję, że nie wcześniej, bo dzięki temu w 60 klatkach (a poza tym wiecie jak to jest - gdy tylko powiesz że grasz właśnie po raz pierwszy w jakiegoś uznanego starocia, to zaraz odzywają się ci co znają i uwielbiają: o, jak ci fajnie, zazdroszczę, że poznajesz to po raz pierwszy, dla mnie to już coś nieosiągalnego bo panta rei i pierwszy raz jest tylko jeden - no więc właśnie tak mi teraz fajnie i możecie mi zazdrościć). Jest to mój (zdaje się) ulubiony (a na pewno jeden z ulubionych) gatunek gier, więc oczywista że mi się podoba, już się wkręciłem na maksa, zaglądam w każdy kącik, sprawdzam każdy zakamarek i zbieram każdy śmieć z każdego kubła, jakiego tylko zauważę. Bardzo podobają mi się te wszystkie miniopowieści enpeców (w większości martwych), odczytywane z komputerów, nagrań i świstków papieru. Wszystkie kończące się tragedią, ale inaczej nie byłoby przecież o czym robić gry, prawda?


  • 1

#23019 Nyjacz Napisany Wczoraj, 00:10

Nyjacz

    ( ˇ෴ˇ )

  • Forumowicze
  • 11070 Postów:

Ziomeczku, ja własnie skończyłem Matrixa Path of Neo, który miał może z 5 klatek na sekundę podczas ostrzejszych wymian ognia, więc te 30 to będzie zbawienie dla moich oczu :good:


Ja zawsze bylem dosc wyczulony na klatkarz, ale po giercowaniu na PC i PS5 jak przelaczam na tryb 30, to czuje sie jakby mnie ktos trollowal. To jak z Doomem na myszce - po pewnym czasie nie ma powrotu na stare smieci.

Pisales gdzies o Maxie Paynie, ze jest niegrywalny. W wersji na PS2 zapewne tak jest. Ale w 60 klatkach i na myszce jest do dzis przyjemny. Nalezy pamietac, ze gry na PS2 i PS3 mialy generalnie raczej skopane celowanie prawa galka, dopiero od od poprzedniej generacji zaczelo to miec rece i nogi.

Ale wracajac do Keny, ta gra jest taka umiarkowanie drewniana. 30fps musi calkowicie dusic te gre juz. I z takimi opiniami na redditach tez sie spotkalem. Ale ofc jak jestes przyzwyczajony, to co Cie nie zabije, to Cie wzmocni.
  • 0

#23020 Kazuo Napisany Wczoraj, 00:29

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 15892 Postów:

 

Pisales gdzies o Maxie Paynie, ze jest niegrywalny. W wersji na PS2 zapewne tak jest. Ale w 60 klatkach i na myszce jest do dzis przyjemny. Nalezy pamietac, ze gry na PS2 i PS3 mialy generalnie raczej skopane celowanie prawa galka, dopiero od od poprzedniej generacji zaczelo to miec rece i nogi.

 

Tu nie chodzi o sterowanie czy animację tylko o to, że ta gra jest po prostu NUDNA. Leziesz prosto przed siebie, w zasadzie nie puszczasz palca ze spustu, od czasu do czasu zwolnisz czas i tyle. Zero różnorodności, gdzie w takim Matrixie poza strzelaniem masz jeszcze świetną walkę wręcz, czasem misję eskortową, sceny ucieczek przed agentami albo jazdę autem (w Enter the Matrix). W Maxie nawet to strzelanie nie sprawia już dzisiaj frajdy, bo jest niesamowicie drętwe, nie zrobisz efektownej gwiazdy podczas uniku jak Neo i nawet rzucać na boki się nie opłaca, bo jest to po prostu niepraktyczne, zanim się podniesiesz po takiej akcji to przeciwnicy zdążą zrobić z Maksia sito :olo: mam ogromną tolerancję na monotonny gameplay i jeszcze większy na archaizmy, ale w MP nie jestem w stanie grać dzisiaj czerpiąc z tego jakąkolwiek frajdę i nie sądzę, żeby przejście na myszkę cokolwiek tu zmieniło. 

 

 

 

Ale wracajac do Keny, ta gra jest taka umiarkowanie drewniana. 30fps musi calkowicie dusic te gre juz. I z takimi opiniami na redditach tez sie spotkalem. Ale ofc jak jestes przyzwyczajony, to co Cie nie zabije, to Cie wzmocni.

Przyzwyczajony to mało powiedziane. Od nałogowego grania w stare paździerze wyewoluowałem do tego stopnia, że już 15 fpsów uważam za dobry, stabilny wynik i widząc tak animację czuję się jak ryba w wodzie.

 

Oczywiście lekka beczułka w tym momencie z mojej strony. Widzę wyraźnie różnicę między 30 a 60 klatkami na sekundę i nawet nie mam zamiaru kłócić się z tym, że w Kenę na next genach gra się lepiej. No, ale jak się nie ma tego co się lubi... 


  • 0

#23021 oranje Napisany Wczoraj, 06:26

oranje

    15-2-0

  • Forumowicze
  • 13563 Postów:
Przecież na PS3 celowanie prawą gałką nie różniło się zbytnio od tego co jest dzisiaj.
  • 0

#23022 torq314 Napisany Wczoraj, 10:05

torq314

    Buddhabrot

  • Forumowicze
  • 22831 Postów:

A gram sobie w Preya i w sumie nawet nie żałuję, że nie wcześniej, bo dzięki temu w 60 klatkach (a poza tym wiecie jak to jest - gdy tylko powiesz że grasz właśnie po raz pierwszy w jakiegoś uznanego starocia, to zaraz odzywają się ci co znają i uwielbiają: o, jak ci fajnie, zazdroszczę, że poznajesz to po raz pierwszy, dla mnie to już coś nieosiągalnego bo panta rei i pierwszy raz jest tylko jeden - no więc właśnie tak mi teraz fajnie i możecie mi zazdrościć). Jest to mój (zdaje się) ulubiony (a na pewno jeden z ulubionych) gatunek gier, więc oczywista że mi się podoba, już się wkręciłem na maksa, zaglądam w każdy kącik, sprawdzam każdy zakamarek i zbieram każdy śmieć z każdego kubła, jakiego tylko zauważę. Bardzo podobają mi się te wszystkie miniopowieści enpeców (w większości martwych), odczytywane z komputerów, nagrań i świstków papieru. Wszystkie kończące się tragedią, ale inaczej nie byłoby przecież o czym robić gry, prawda?

 

odbiłem się od demo i żałowałem, kochałem swego czasu System Shock 2 miłością odwzajemnioną i to łażenie wszędzie i odczytywanie historyjek.

 

ale od prey mnie odepchnął ten pomysł na czarne gluty, strzela się a to zamiast ginąć się przepoczwarza, z demo nie dało się odczytać czy jest w tym jakaś logika czy tylko kaprys designera, który w danym momencie postanowił że X się przepoczwarzy raz, a Y obok cztery razy.

 

ale dopuszczam taką myśl cały czas że demo nie pokazuje czym ta gra jest naprawdę. takie opinie jak Twoja, zwłaszcza że że tak powiem fundament odbiorczy gier mamy podobny z uwagi na podobny staż, to dla mnie istotny sygnał żeby jednak kiedyś spróbować jeszcze raz, z pełną wersją.

 

chyba najbardziej boję się tego że to jest Arkane. Tak jak uwielbiałem Thiefy (oprócz tego ostatniego), tak w Dishonored nie mogłem się wkręcić. dlatego obawiam się podobnego efektu (thiefy tak, dishonored nie, więc będzie system shock tak, prey nie).


  • 0

#23023 fingus Napisany Wczoraj, 11:58

fingus

    proud gaymer

  • Moderatorzy
  • 35777 Postów:
Odnośnie przepoczwarzania (nie jest to żaden spoil, ale whatever):
Spoiler

Ale nie wydawało mi się to kluczowe, bo dla mnie jednak w tych grach najważniejsza jest eksploracja, a ta nie zawodzi. Dishonored mi się też podobał (choć dwójka z nieokreślonych powodów już mniej, choć nawet nie wiem do czego mógłbym się przyczepić i w pewnym momencie po prostu ją porzuciłem, może jeszcze wrócę), ale Prey podoba mi się bardziej i bardziej jestem wciągnięty w świat i historię. Nie ma tu tego huba i jeżdżenia na osobne misje, mamy za to "otwarty" świat jak w Metroidach lub Dead Space (z obowiązkowym backtrackingiem, jeśli zechcemy kiedyś wrócić i otworzyć ten sejf, do którego kody udało nam się w końcu zdobyć). I o ile Dishonored był mocno nastawiony na skradanie (a w każdym razie ja tak w niego grałem - tak, wiem, dało się iść w wysoki chaos), tutaj niby jest jakieś skradanie i przeważnie się opłaca chować lub unikać konfrontacji (a przynajmniej zbyt szybkiej i bez przygotowania), ale nie jest to kluczowe, nie ma też natychmiastowej ukradkowej eliminacji, więc to jednak bardziej kierunek Bioshock niż Thief.
  • 0

#23024 Tawotnica Napisany Wczoraj, 12:30

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13869 Postów:

Jeśli demko pokazuje jedynie początek gry, to się nie dziwię że odrzuca. Dawno grałem w Preya, ale pierwsze parę godzin (i ostatnie, olo) zapamiętałem jako dość mozolne. 

 

Gra później wystarczająco narzędzi (neuromody, umiejętności itd.), żeby przystosować rozgrywkę do swojego stylu i jest przy tym na tyle elastyczna, że nasze wybory nie blokują dowolności w eksploracji kolejnych segmentów statku.  


  • 0