Skocz do zawartości

Zdjęcie

Parasite Eve

Squaresoft PS1 PSP Vita PS3

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
13 odpowiedzi na ten temat

#1 Sogi Napisany 16 czerwiec 2009 - 09:56

Sogi

    Link

  • Forumowicze
  • 311 Postów:

Dziwi mnie fakt że nikt nie założył jeszcze tematu o tych dwóch super produkcjach.
Parasite Eve 1-Hollywoodzka produkcja. Dlaczego? Ponieważ scenki mają hollywoodzką stylistkę- Końcówka gry

Spoiler

Niezły system gry, wspaniała muzyka i grafika. Gra potwornie ciężka szczególnie tryb EX i The Chrysler Building...
Parasite Eve 2- W tej część twórcy wszystko pozmieniali.
System gry i rasowanie postaci zmienili na gorsze. Poprawie uległa grafika, a muzyka w tej część znacznie mniej, się mi podobała.
Nie ma Hollywoodzkich scenek, ale gra ma sporo bonusów(stopnie trudności... Deadly Mode.) i jest dłuższa od poprzedniczki.

Według mojej opinii pierwsza część jest o wiele lepsza od drugiej. Czekam za trzecią odsłoną która ma wyjść na PSP... Może będzie lepsza od drugiej.

A wy jakie macie zdanie na temat tych gier? Która część bardziej wam się podoba?


Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 07 kwiecień 2018 - 21:53

  • 0

#2 Tawotnica Napisany 07 kwiecień 2018 - 22:42

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 10447 Postów:

Blast from the past. Seria obchodzi swoje 20-lecie w tym roku, więc grzechem byłoby nie zagrać znowu. Przed chwilą skończyłem pierwszą część - jak to się mimo wieku jeszcze dzisiaj trzyma! 

 

Brakuje dzisiaj tego typu gierek. Krótki (~9-10h), liniowy, turowy RPG z ATB w klimatach survival horroru. Squaresoft z czasów PS1 to bogowie. Jedyna na co narzekałem to notoryczny brak miejsca w ekwipunku, bo jestem z tych co lubią szperać po zakamarkach i grzebać w każdej skrzynce. Co więcej, takim stylem gry bardzo łatwo się przegrindować. Szczególnie w nieco bardziej otwartym, piątym epizodzie w którym można wybrać między paroma miejscówkami pobłądziłem za długo np. po kanałach i muzeum, przez co pod koniec mogłem stać w miejscu i nawet nie omijać specjalnie ataków. 

 

Mimo tego chciałbym kiedyś jeszcze raz zobaczyć ten system walki (tak, Vagrant Story też kiedyś powtórzę). Dla niewtajemniczonych: bohaterka może biegać i unikać ataków wrogów w czasie rzeczywistym. Jak się naładuje pasek akcji na polu walki pojawia się sfera z zasięgiem broni. Wybiera się akcję, w wypadku PE najczęściej strzelanie z giwery, i czeka aż bohaterka wykona ruch. Wtedy jest narażona na ciosy wrogów, a twórcy wiedzieli jak sprytnie skonstruować potyczki. Nietoperze, które swoim echem oślepiają (eh?) potrafią doprowadzić do szału, jeśli jest ich więcej niż 2 w ciasnym korytarzu. Pająki, które zatrzymują Ayę w pajęczynie. Nie wspominając o bossach jak

Spoiler
, których pattern trzeba najpierw wyczaić i się dobrze pozycjonować, jeśli się nie chce zginąć na parę hitów (albo potracić od cholery potionków). 

 

Wspomniany eq to drugi, imo wciąż świetny element rozgrywki. Broni się nie kupuje tylko znajduje w skrzynkach, ewentualnie dostaje fabularnie. Bonusowym expem wpadającym przy każdym level-upie można sobie dopakować prędkość paska ATB, zwiększyć miejsce w inwentarzu albo dopakować broń. Narzędziami, również pochowanymi w skrzynkach, można przenosić bonusy statystyk jak i specjalne właściwości z jednej broni na drugą. Na przykład wybuchowy nabój albo więcej strzałów w jednej turze. Podobnie ma się sprawa z armorem. Wyposażenie się w Auto-heal i odporność na truciznę to moim zdaniem podstawa. Bez tego śmiem twierdzić, że można się trochę spocić bez przegrindowania. Pod koniec gry można ze sobą nosić cały arsenał. Miałem wyrzutnię rakiet, granatnik z usypiającymi granatami (lol), karabin i pistolet. Minigun mi się nie spodobał przez spread, więc olałem, ale jak widzicie kombinacji jest mnóstwo. Na, powtarzam, dość krótką i liniową giereczkę! Pyszne.

 

Fabuła mi się dzisiaj wydaje, delikatnie mówiąc, głupia. Mitochondria? Samozapłon? Ok. Za to klimat dochodzenia NYPD w takiej niewyobrażalnej sprawie oddany znakomicie. Yoko Shimomura skomponowała muzykę. Bogini :bowdown: Operowy motyw główny, wpadający w elektronikę battle theme, wszystko świetnie podkreślając tajemniczą atmosferę miejscówek. 

 

Co się dzieje pod sam ending to jest do dzisiaj mistrzostwo. Muzyka, walka i ta

Spoiler
. Wow. 

 

Nie, nie walczyłem ze sterowaniem. Trzymanie kółka + strzałki sprawdza się lepiej niż analog, bo po prerenderowanych tłach łatwo się poruszać ścieżkami. Pod względem graficznym przez to też jest dobrze, chociaż zdarzało mi się przeoczyć jakąś głęboko w tle schowaną skrzynie czy nie trafić w przycisk do windy. Cutscenki jak na te czasy to kosmos. 

 

Przykre, że Square musiało tak rozbebeszyć Parasite Eve sequelami. Dwójka i 3rd Birthday niestety daleko mają do genialnej pierwszej odsłony. 

 

btw.: dodam, że niezmiernie orzeźwiające jest odpalenie sobie takiego klasyka z gen 5. Dobra recepta dla wszystkich cierpiących na kryzys gracza, jeśli macie choć trochę sentymentu do późnych lat '90.  


  • 2

#3 Kazuo Napisany 08 kwiecień 2018 - 00:18

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10145 Postów:

Damn, temat założony prawie 10 lat temu przez mojego brata, nawet nie wiedziałem że miał tu konto :olo:

 

Sama gra świetna, niesamowicie klimatyczna i z pomysłem (Final Fantasy + Resident Evil). Dwójka zresztą też mi się bardzo podobała, pewnie dzięki temu że jeszcze mocniej przypominała RE. 


  • 0

#4 vagrant3 Napisany 08 kwiecień 2018 - 02:13

vagrant3

    złoty członek

  • Forumowicze
  • 10244 Postów:
Obie giereczki byly super. Jedynka miala lepszy klimat i wiecej jrpga, ale dwójka tez mocno dawala rade. Na pewno gdzies je mam, a chetnie bym sobie tak samo odswiezyl. Szczegolnie jedynke
  • 0

#5 Mateo Napisany 08 kwiecień 2018 - 14:47

Mateo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3146 Postów:
Tawot, szacunek. Jakieś 3 lata temu brałem się za jedynkę ale nie skończyłem. Mega klimatyczna gra.
  • 0

#6 Kazuo Napisany 08 kwiecień 2018 - 17:43

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10145 Postów:

Mocno rozważam ponowne zagranie, może tym razem zabiorę się nawet za budynek Chryslera. 


  • 0

#7 Nyjacz Napisany 11 kwiecień 2018 - 13:01

Nyjacz

    IDKFA

  • Forumowicze
  • 7254 Postów:

Ja grałem tylko w dwójeczkę i podobała mi się totalnie! A najbardziej przygodowe aspekty gry, te pustkowia, wizyta w hotelu.


  • 0

#8 Kazuo Napisany 11 kwiecień 2018 - 16:14

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10145 Postów:

Lokacje były bardzo klimatyczne. Początek w budynku to wypisz-wymaluj Resident Evil, do dzisiaj pamiętam przemianę tej laski w mutanta (momentalna ucieczka za drzwi i strata expa za karę :olo: ). Później pustkowia, tani motel, jaskinia i kompletna zmiana klimatu w szambali. Mocno w pamięci zapadły mi również hardkorowe poziomy trudności po przejściu gry, wtedy byłem takim lamusem że nie umiałem ukończyć nawet Supportless. 


  • 0

#9 Tawotnica Napisany 11 kwiecień 2018 - 18:02

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 10447 Postów:

mnie od dwójki właśnie odrzuca odejście od RPGowego systemu walki :/ 

 

graliście w 3rd Birthday? Tam już jest po całości szuterek, nawet niezły jak na PSP, ale fabularnie to clusterfuck na poziomie L'cie z trzynastego Finala :( 


  • 0

#10 Nyjacz Napisany 11 kwiecień 2018 - 18:16

Nyjacz

    IDKFA

  • Forumowicze
  • 7254 Postów:

Nie grałem, wyglądało jak kupa. Ogólnie w dobie mody na horrorki, świetnego Residenta, Evil Within czy walking simów, to odświeżenie marki Parasite Eve mogłoby być niezłą decyzją, tym bardziej że ta seria ma swoje unikatowe cechy.


  • 0

#11 Kazuo Napisany 11 kwiecień 2018 - 18:49

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10145 Postów:

mnie od dwójki właśnie odrzuca odejście od RPGowego systemu walki :/

 

 

Coś tam erpegowego zostało. Hp, mp, , zdobywanie expa, rzucanie / ulepszanie czarów, kamizelki chroniące przed różnymi niekorzystnymi statusami i takie tam. Jedynka też nie była erpegiem z krwi i kości, w dwójce po prostu ciut dalej poszli w stronę akcyjniaka. W 3rd birthday nie grałem i z tego co widzę na YT to dużo nie straciłem. 


  • 0

#12 Tawotnica Napisany 11 kwiecień 2018 - 19:52

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 10447 Postów:

Głównie mi chodzi o walki bez "kopuły" w aktywnej pauzie i to jak wyglądają starcia. PE1 pod tym względem idealnie się wbija w mój gust.  Pierwszej części też w niczym nie przeszkadzały random encountery, co do których miałem wrażenie, że są skrypotwane, tj. były miejscówki gdzie nigdy nic nie atakowało i takie, gdzie po wyjściu/wejściu do pomieszczenia spawnowały się potwory. Może kiedyś jeszcze dam szansę dwójce, ale na razie mi się nie pali. 


Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 11 kwiecień 2018 - 19:52

  • 0

#13 Kazuo Napisany 11 kwiecień 2018 - 21:05

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10145 Postów:

A w jedynkę na czym grałeś? To jest w ogóle na Storze czy pozostaje tylko jakiś emulatorek? Narobiłeś mi mocnego smaka na zrobienie 100% w tej grze, jak ogarnę to co mam na Switchu (czyli do końca wakacji w najlepszym wypadku :olo: ) to biorę się za PE.


  • 0

#14 Tawotnica Napisany 11 kwiecień 2018 - 21:13

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 10447 Postów:

Na PSP, bo gierka jest dostępna tylko na amerykańskim PSS, przez co Vitę bym musiał resetować do ustawień fabrycznych. Najlepiej zainwestowane sześć dolców od dawna:

 

https://store.playst...000000000000001


  • 2



Inne z tagami: