Skocz do zawartości

Zdjęcie

SNES shit.


  • Zaloguj się by odpowiedzieć
87 odpowiedzi na ten temat

#61 Tawotnica Napisany 25 lipiec 2016 - 19:28

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:

20160725_195051.jpg

 

ten zakurzony pstryczek przy wejściu RF? Wybór kanału do którego ma iść sygnał.  


  • 2

#62 Razel Napisany 26 lipiec 2016 - 11:22

Razel

    Błędny rycerz

  • Forumowicze
  • 10384 Postów:

Swoją drogą SNESa najlepiej do TV podłączać kabelkiem od NGC, gdyż idealnie pasuje.


  • 0

#63 Tawotnica Napisany 26 lipiec 2016 - 11:39

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:

SNES, N64, GCN czy Wii korzystają z takiego samego kabla composite, więc wszystko jedno jakim się podłączy. 

 

 


  • 0

#64 burnstein Napisany 26 lipiec 2016 - 11:54

burnstein

    ostatni król forumka

  • Reformatorzy
  • 39227 Postów:

Wiesz, u nas w Polsce raczej nie było SNESów z kompozajtę.


  • 0

#65 Tawotnica Napisany 26 lipiec 2016 - 12:55

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:

Wiesz, u nas w Polsce raczej nie było SNESów z kompozajtę.

 

a nie było tak, że golas -> tylko rf

bundle z grami -> composite + rf albo samo composite?

 

ja do swojego SNESa mam tylko composite i dokupiony adapter scart. \

 

edit: SNES był w ogóle oficjalnie w sprzedaży w PL? :P


Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 26 lipiec 2016 - 12:56

  • 0

#66 Mateo Napisany 11 sierpień 2016 - 13:39

Mateo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 2672 Postów:
spxcep.jpg Tawot zajebiste to HAGANE, zapodaj paroma takimi tytułami jeszcze. :D
  • 0

#67 Razel Napisany 11 sierpień 2016 - 14:17

Razel

    Błędny rycerz

  • Forumowicze
  • 10384 Postów:

Bez sensu, grać na emulatorze i podłączać sprzęt do CRT :olo:


  • 0

#68 Mateo Napisany 11 sierpień 2016 - 14:27

Mateo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 2672 Postów:
Mnie sie gra 'zarąbiście', zwłaszcza że jest w czym wybierać na tym emu. :) A CRT dodaje delikatnej magii samej grze i podczas szpilania.
  • 0

#69 drAKul Napisany 12 sierpień 2016 - 14:11

drAKul

    Viewtiful Joe

  • Forumowicze
  • 1134 Postów:

Na Bold Must play reszta at your discretion
 
Jeśli idzie o Genesis/Megadrive to nie mogę nie polecić Casstlevania Bloodlines: sam ost to po prostu OMG. Także bardzo fajny jest wspomniany już Rocket Knight Adventures. Także możesz spróbować Gunstar Heroes, wymieniony już Contra Hard Corps (They aren't kidding about the HARD part) oraz Stridera. Ponoć Dynamite Deaddy jest też gites ale tylko trochę go ogrywałem. Także pierwsze dwa Streets of Rage warto ograć dla samej muzy.

Natomiast SNES - boy oh boy ile mi tego mamy:
Act Raiser i Act Raiser 2 - 1 lepsza. Jest jeszcze fajnieje jak się poczyta o cenzurze i że gra jest o wlace z 7 grzechami głównymi i Lucyferem
Chrono Trigger - wiadomo
Cybernator - bardzo fajna strzelanka od Konami. Można zagrać w japońską wersję dla wstawek ala Anime (angielska ma wyciętą fabułę więc na jedno wychodzi)
Donkey Kong Country 1,2,3 - 1 IMHO najlepsza chociaż plebs uważa że sequele lepsze
Final Fantasy III (de facto VI) - Best FF ever.
Legend of Zelda: A Link to the Past - nie grałeś nie istniejesz jako gracz
Mega Man X - jump and shoot
Sparkster - druga cześć Rocket Knighta też bardzo fajna. Ma lepsza muzę ale gorszy gejplej
Sunset Riders -arcade od Konami
Super Castlevania IV - !!!!!!!!!!!!!!
Super Mario World - klasyk
Super Metorid - to samo co powyżej
Super Star Wars - a właśnie że tak. EsB oraz RotJ są gorsze (i mega fucking hard)
UN squadron - Capcom w formie
Uncharted Horizon 2 - perełka - rpg o podróżowaniu statkiem w 15 wieku i odkrywaniem ameryki, handlem itp. Trochę toporna ale godna giereczka
Knights of the Round


  • 2

#70 Mateo Napisany 12 sierpień 2016 - 14:30

Mateo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 2672 Postów:

Mega wrzuta  :kult:  thx


  • 0

#71 Bloo Napisany 12 sierpień 2016 - 17:29

Bloo

    Blanka

  • Forumowicze
  • 218 Postów:
Jeśli idzie o Genesis/Megadrive to nie mogę nie polecić Casstlevania Bloodlines: sam ost to po prostu OMG. Także bardzo fajny jest wspomniany już Rocket Knight Adventures. Także możesz spróbować Gunstar Heroes, wymieniony już Contra Hard Corps (They aren't kidding about the HARD part) oraz Stridera. Ponoć Dynamite Deaddy jest też gites ale tylko trochę go ogrywałem. Także pierwsze dwa Streets of Rage warto ograć dla samej muzy. 

 

 

maxresdefault.jpg

 

Jestem na tak.


  • 0

#72 Tawotnica Napisany 24 sierpień 2016 - 23:28

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:

Donkey Kong Country 1,2,3 - 1 IMHO najlepsza chociaż plebs uważa że sequele lepsze


Co niby czyni DKC1 najlepszą częścią? Właśnie gram w Diddy's Kong Quest i dwójka jest lepsza praktycznie w każdym aspekcie.

Od samuśkiego początku design leveli jest bardziej wertykalny i łączy pomysły w całym świecie zamiast polegać na jednym gimmicku o wzrastającym poziomie trudności. W DKC1 poziomy są płaskie jak Cara Delevigne, dodają tylko większa ilość przeciwników albo przepaści do pokazanego na starcie konceptu np. spadających platform czy goniących gracza ośmiorniczek itd.

Ponadto grze jako jednej z niewielu udało się z sukcesem zastąpić głównego bohatera. Czy ktoś tęskni za Donkey Kongiem, kiedy do dyspozycji dostaje doskonale uzupełniającą Diddiego Dixie? Helikopter z kucyka zamiast ociężałego goryla to najlepsze, co mogło się serii zdarzyć.

Bonusy są bardziej urozmaicone i dają przedsmak colectathonów jakie Rare miało nam zaserwować w nadchodzących produkcjach. Kremlicoins, DK Coins, Banana Coins, TYLE ZBIERACTWA. Dużo bardziej mi się podoba obracanie wieloma walutami i wymienianiem ich na wybrane hinty czy dodatki zamiast czczego dostawania bananów i żyć.

Wreszcie klimat jest godny. DKC1 ma tak wieśniacki wstęp, że aż boli. Gra powinna zostać pogrzebana w trumnie z napisem "lata '90" razem z boysbandami i Soniciem ( :cf:). Kontrast między oryginałem a sequelem nie mógłby być większy: DKC zaczyna się tańczacym małpiszonem w okularach przeciwsłonecznych przy słabych funkowo-hiphopowych(?) brzmieniach i wybuchającym boomboxem. DKC2 startuje ze statkiem pełnym złota i stonowanymi bębnami w tle. Czuć różnicę, prawda?

Graficznie też jest dużo lepiej. Dwójka używa kolorów już od drugiego świata, postacie wyglądają mniej plastikowo, Rare ogarnęło silnik graficzny w przeciągu roku, bo DKC wyglądało jak błoto w którym mieszały się modele bohaterów z tłem. David Wise też się wnosi na wyżyny, choćby przez Aquatic Ambience.

W ogóle pływanka też korzystają z większej ilości miejsca, jakie daje się graczowi i mniej skupionego na jednym zabiegu projektu plansz. Lubię twierdzenie, że dobrą platformówkę poznaje się po dobrych pływankach, a te w DKC do takich nie należą. Dwójka sobie z tym radzi znacznie lepiej.

Podobnie z bossami, którzy w DKC byli żartem. Tutaj twórcy przynajmniej próbowali nadać wielkim przeciwnikom jakiś pattern, ale ten element jest imo dalej najsłabszy w porównaniu z innymi klasykami SNESowymi.

Ogólnie nie jestem fanem Donkeya i całą serię uważam za średniacką. Na Super Nintendo wyszło tyle fantastycznych platformówek, że naprawdę nie trzeba sobie zawracać głowę jakimś DKC, które robiło wrażenie tylko na premierze. Jest szereg ciekawszych gier do sprawdzenia w pierwszej kolejności:

Yoshi' Island 2 (aka. najlepsza platformówka jaka kiedykolwiek powstała)
Kirby Super Star i Dreamland 3 (DREAMLAND 3 W CO-OPIE!!!!!)
gry Capcomu na licencji Disneya (Magical Quest czy Alladyn chociażby, kto nie grał ten nie miał dzieciństwa)

Skoro już przy platformówkach jesteśmy to coś bardziej obskurnego i mniej znanego mogę polecić: Popful Mail

pop-sfc.jpg

Wersja na Sega CD najlepsza i jedyna dostępna oryginalnie po angielsku. Taki lepszy Wonder Boy z paroma grywalnymi postaciami, z humorem i estetyką a la Slayers. Zdecydowanie ukryta perełka. Developerem jest Nihon Falcom, których Ys'e, Brandish czy Legend of Heroes też warto sprawdzić (pierwsze LoHy to praktycznie klony Dragon Questa).
  • 2

#73 drAKul Napisany 25 sierpień 2016 - 08:11

drAKul

    Viewtiful Joe

  • Forumowicze
  • 1134 Postów:
Wszystko mogę łyknąć ale najlpeszą platformówką wszechczasów jest Super Mario World a nie Yoshi's Island ;-)
  • 0

#74 Tawotnica Napisany 25 sierpień 2016 - 09:03

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:
to pójdźmy na kompromis i powiedzmy, że Super Mario World 2 jest najlepszą platformówką wszechczasów :cf:
  • 0

#75 drAKul Napisany 25 sierpień 2016 - 09:32

drAKul

    Viewtiful Joe

  • Forumowicze
  • 1134 Postów:
Tak swoją drogą to Tawot grałeś kiedyś w Uncharted Horizons 2??? Wydaje mi się że może Ci podejść.
  • 0

#76 Tawotnica Napisany 25 sierpień 2016 - 10:02

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:
Nie grałem, ktoś na forum w temacie VC polecał, funditto chyba, ale stwierdził że walki zasysają, więc olałem. Będę miał na uwadze, bo w kwestii 16-bitowych RPGów poza największymi hitami jakoś niewiele mam ograne. Wciąż czekam na Soul Blazer, Illusions of Gaia i Terranigma na Virtual Console, bo same pieśni pochwalne o tej trylogii czytałem.
  • 0

#77 mic Napisany 25 sierpień 2016 - 16:46

mic

    Nightmare

  • Forumowicze
  • 880 Postów:

Terranigma też bym chętnie sam ograł szczególnie ale wydaje mi się, że skoro studio nie istnieje to jakieś problemy z licencjami itd więc żadna z tych gier nie wyląduje wcale na Virtual Console...


  • 0

#78 Tawotnica Napisany 25 sierpień 2016 - 17:43

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:
Licencje powinno mieć Square Enix, bo gry Quintet wydawało Enix swego czasu. ActRaiser to dokładnie taki przypadek (dev: Quintet, wydawca: Enix) i dostał się do line-upu VC, więc może kiedyś się doczekamy.
  • 0

#79 funditto Napisany 25 sierpień 2016 - 17:43

funditto

    Dante

  • Forumowicze
  • 1460 Postów:

Nie grałem, ktoś na forum w temacie VC polecał, funditto chyba, ale stwierdził że walki zasysają, więc olałem. 

 

Chyba ktoś inny, bo ja w to nie grałem.

 

Nie wiem Tawot co Ty masz z tym Yoshi's Island. Dla mnie to się ledwo w top 10 2d platformerów łapie


  • 0

#80 Tawotnica Napisany 25 sierpień 2016 - 19:24

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:
a znowu zapytam - czemu? Ze znanych mi "ale" do Yoshi's Island najczęściej wymieniani są spawnujący się w nieskończoność przeciwnicy i wynikający z tego wysoki poziom trudności, kiedy chce się wymasterować grę na 100%. Aha, no i krzyczenie Baby Mario niektórym też przeszkadza.

Wizualnie gra zachwyca do dzisiaj (w przeciwieństwie do ww DKC), a podstawa rozgrywki i design poziomów to popis kreatywności ze złotej ery Nintendo. Mariana sprowadza do roli głośnego health bara na plecach swojego pomocnika z SMW. Rozbudowuje mechanikę gry ze skakania i biegania o pożeranie przeciwników i rzuty jajami, rezygnując jednocześnie z limitów czasowych. Przesuwa to cel gracza zdecydowanie w stronę eksploracji i interakcji z otoczeniem.

Design gry jest spójny od początku do końca, ciężko mi wymyśleć element, który nie miałby sensu w całości. Respawn przeciwników uzasadniony jest potrzebą dostarczania Yoshiemu amunicji. Rezygnacja z zegara daje czas na bezstresowe celowanie. Dzieciak w bańce daje jednocześnie poczucie bezpieczeństwa i jest najbardziej stresującym elementem gry - niby możesz w nieskończoność dostawać łomot od przeciwników jak tylko odpowiednio szybko rozbijesz bańkę, ale ciśnienie za każdym razem skacze.

Poziom trudności Yoshi's Island jest idealnie wyważony. Samo przejście gry nie stanowi szczególnego wyzwania, dopiero nad znajdźkami trzeba się trochę pogłowić i pomęczyć. Znajdźki to również pieprzone mistrzostwo świata. Nie jest to tylko zbieractwo dla zbieractwa, tylko każda ukryta rzecz już podczas danego levelu ma swoje zalety. Zacznijmy od czerwonych monet i genialnego w swojej prostocie założenia, że... są schowane za standardowymi złotymi. W efekcie zbierasz wszystkie monety. Stanowi to wabik dla gracza, żeby zajrzeć w każdy kąt ("nie ominę tej monety, a nuż to będzie czerwona!") a przy okazji farmi życia, bo zgodnie z Marianową tradycją 100 monet daje 1up. Przywiązanie do szczegółów jest niesamowite, bo jak się przyjrzysz monetkom to te, za którymi ukrywa się czerwona mają lekko inny kolor od pospolitych złotek. Mind = blown. Kwiatki to oczywiście większa szansa na bonus pod koniec levelu, nie trzeba tłumaczyć dlaczego warto je zbierać. Gwiazdki z kolei to większa ilość czasu na złapanie Mariana z bańki i motywują do przechodzenia poziomu w sposób ostrożny, bardziej metodyczny niż na hurra. Zostając przy porównaniach do DKC - nie jest to po prostu wrzucenie paru różnych walut do bonusów i przetkanie mapki obracającymi nimi sklepikami tylko dużo lepiej przemyślany colectathon.

Same projekty plansz to również nie jak w DKC zbieranina pomysłów powtarzanych w trudniejszych warunkach tylko bardziej świadome przygotowanie gracza do nadchodzących wyzwań. Najlepiej to chyba widać w zamku przed Naval Piranha - gierka w sposób organiczny uczy odbijania jajek od skosów, co jest kluczem do pokonania szefka. Robi to np. ukrywając wspomniane wyżej znajdźki w niedostępnych skokami szczelinach, więc od razu nagradza gracza za wysiłek. Zamyka pewien segment levelu, dostarcza małe porcyjki satysfakcji ucząc nowych skilli, tak jak Mega Man X. Łączy to z metodycznością Castlevanii i urokiem jaki tylko gry Nintendo z tego okresu potrafią mieć przez przywiązanie do szczegółów. Innymi słowy, bierze najlepsze elementy z moich dwóch ulubionych na SNESa serii i dodaję szczyptę "Nintendo-magic". To powinno tłumaczyć "co ja mam z tym Yoshi's Island".

Nawet plansze multi-vs dla 2p, gdzie się np. strzelało pestkami z melonów w siebie są osom. Ileż ja się w to nagrałem za dzieciaka :banderas: Na pewno przemawia przeze mnie dużo nostalgii i sentymentu, ale za każdym razem jak przechodzę po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że to kandydat na GOAT. Yoshi's Island fo' life.

20160825_203824.jpg
  • 5

#81 funditto Napisany 25 sierpień 2016 - 21:45

funditto

    Dante

  • Forumowicze
  • 1460 Postów:
Argumenty masz zacne, ale mnie to niańczenie Mario połączone z tym jego męczącym ryczeniem powodowało, że wyciszałem dźwięklub robiłem sobie co jakiś czas przerwę. Przyznaję jednak, że poziomy zrobione są świetnie, a oprawa jest ponadczasowa.

Tak po zastanowieniu dochodzę do wniosku, że bardziej odpowiada mi grzanie przed siebie, żeby zmieścić się w czasie niż eksploracja co też może mieć wpływ na moją ocenę.
  • 0

#82 Tawotnica Napisany 25 sierpień 2016 - 22:49

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:
Seems legit. Pacing w Yoshi's Island nie musi przypaść do gustu, jeśli woli się bardziej prostolinijne platformówki a la Rayman czy Mariany. Jedynym porównywalnym doświadczeniem są imo Wario Land 2 i 3, które również bardzo wysoko cenię. Biorąc pod uwagę kontekst historyczny dla mnie Yoshi's Island jest kamieniem milowym w game designie na miarę pierwszego Super Mario Bros.
  • 0

#83 drAKul Napisany 26 sierpień 2016 - 03:09

drAKul

    Viewtiful Joe

  • Forumowicze
  • 1134 Postów:
Dla mnie wlaśnie YI jest zbyt nastawione na znajdżki a samo platformowanie zeszło na dalszy plan (płakanie bby M. jest irytujące ale bez przesady). Chyba rzeczywiście serii Wario najbliższej duchowo do YI - brak timera, gra oparta na eksploracji. Ja lubię tego typu gry ale zdecydowanie preferuje Mariany, Raymany itp.
  • 0

#84 Tawotnica Napisany 19 kwiecień 2017 - 14:08

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9923 Postów:
Wg źródeł EG Nintendo szykuje na tegoroczne święta SNESa mini, co ponoć jest powodem zaprzestania produkcji NESa mini:

http://www.eurogamer...-mini-this-year

Jakich giereczek się spodziewacie? Na SNESa jest jeszcze większy wybór pewniaków niż na NESa imo i jakikolwiek zestaw 30 gierek zostanie wybrany i tak będzie czegoś brakować.
  • 0

#85 Otacon Napisany 19 kwiecień 2017 - 14:45

Otacon

    krakowski cymesik

  • Forumowicze
  • 13705 Postów:
To i tak jest tylko emulator w ładnym opakowaniu
  • 0

#86 Schrodinger Napisany 19 kwiecień 2017 - 14:51

Schrodinger

  • Reformatorzy
  • 50334 Postów:
nyntendofagoty kupio
  • 0

#87 lukaszSA Napisany 19 kwiecień 2017 - 16:00

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 17735 Postów:

Lepsze to niż emulator na PC z gimnazjalną świecącą obudową :hihi: 


  • 0

#88 Otacon Napisany 19 kwiecień 2017 - 16:27

Otacon

    krakowski cymesik

  • Forumowicze
  • 13705 Postów:
Zabolało widzę nintendo atakujo :hihi:
  • 0