Skocz do zawartości

Fahrenheit (Indigo Prophecy)


  • Zaloguj się by odpowiedzieć
216 odpowiedzi na ten temat

#31 Gość__* Napisany 20 październik 2005 - 12:08

Gość__*
  • Goście
A więc tak : Skończyłem tą grę i uważam że jest świetna . Dużo fajnych patentów , innowacji oraz fajne rozgraniczenia pomiędzy postaciami . Oczywiście są spore minusy : grafa , jak i też końcówka zrobiona na siłę : Tak jakby wydawca gonił producentów z terminem i nie mogli oni dokończyć gry . Brakuje mi w tej pozycji conajmniej jeszcze pięciu godzin rozrywki ponieważ mamy długi wstęp oraz tylko rozwinięcie z zakończeniem . Wiele wątków mogli jeszcze poprowadzić a gra by była wtedy o wiele ciekawsza . A tak to naprawdę świetne gra - wreszcie coś nowego na rynku . Czekam na jakąś drugą odsłonę : bardziej rozwiniętą , dopracowaną i z jeszcze większą ilością patentów .
  • 0

#32 Gość__* Napisany 31 październik 2005 - 16:50

Gość__*
  • Goście
Grę skończyłem dzisiaj (zacząłem wczoraj rano o_O ) i stwierdzam, że jest stanowczo za krótka (10 h ? WTF ?! ).Zaczyna się bardzo fajnie i klimatycznie (kilka momentów mogło tez przestraszyć - po prostu kierując Lukasem czuło się napięcie), a kończy...Matrixowo (jak już przedmówcy mówili).Wg mnie powinno się wywalić z gry cały wątek z klanami i zostawić tylko Wyrocznię, obciąć jej(mu ?) i Kane'oi trochę boskich możliwości i zrobić z tego w miarę realistyczną opowieść...
  • 0

#33 Gość__* Napisany 31 październik 2005 - 17:12

Gość__*
  • Goście
Wersja na Xboxa jest bardzo bolesna,szczególnie naciskanie R i L na normalu w przedostatniej walce ;(
  • 0

#34 xell Napisany 31 październik 2005 - 18:15

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 16212 Postów:
Mashowanie triggerów jest okrutne, ale już w ostatnich rozdziałach miałem wytrenowane paluchy i szło jak z płatka:]

Gra jest bardzo fajna, uświadamia, że twórcy gier mają w zasadzie nieograniczone możliwości narracji i szkoda, że tak rzadko z nich korzystają.

-sterowania - gdy zmienia się kamera można czasem stracić orientację ponieważ nie wiadomo jak kierowa postacią - kto grał wie o co chodzi

samo w sobie nie byłoby to problemem, bo w Beyond Good&Evil działało bez zarzutu. Problem jest, że nie zawsze sterowanie jest względem kamery, tylko jakiegoś innego punktu i zupełnie nie można wyczuć, jak kierować bohaterem.
  • 0

#35 TEXZ Napisany 01 listopad 2005 - 10:08

TEXZ

    Soul Eater

  • Forumowicze
  • 28018 Postów:

Wersja na Xboxa jest bardzo bolesna,szczególnie naciskanie R i L na normalu w przedostatniej walce ;(

polecam przejściówkę ps2->xbox, na dualu klepanie w przyciski r2,l2 daje lepszy rezultat niż masherowanie triggerów.
W sekcji Movies ( dokładnie nie pamiętam który filmik (przygldajcie sie)) pod koniec widać żołnierzy z karabinami jak zajmują pozycję strzeleckie w ostatniej lokacji gry. Wiadomo że nic takiego nie dzieje się w samej grze, więc szkoda że developer musiał pociąć to i owo.

Wkurza? Moment kiedy stąd nikąd bohater budzi się z przefarnbowanymi włosami, potem znika i pojawia się znowu na cmentarzu. Tyle że Carla już nie budzi do niego urazów. Och... strasznie to pocieli. Szkoda. Może będą mieli więcej czasu na Fahrenheit 2 - Xbox360 ? Hope So.
  • 0

#36 Gość__* Napisany 01 listopad 2005 - 20:45

Gość__*
  • Goście
Najfajniejsze w Fahrenheicie jest to w jaki sposób twórcy podeszli do "brutalności w grach wideo"(artykuł na stronie internetowej na kompie Lucasa).Po prostu totalne wyśmianie oskarżeń jakoby gry deprawowały :D
  • 0

#37 Gonzo Napisany 01 listopad 2005 - 21:53

Gonzo

    N+ Crew

  • Narybek
  • 195 Postów:
No i w zawoalowanej formie podano, że Quantic planuje stworzyć z Omikrona trylogię. :mrgreen: Sweet.

A Fahrenheit to cudowna, przepiękna, wciągająca i rewelacyjna gra. :)
  • 0

#38 gruby Napisany 03 listopad 2005 - 20:31

gruby

    Big Boss

  • Forumowicze
  • 4416 Postów:

przepiękna,

Ja tam słyszałem co innego ;)
  • 0

#39 Gość__* Napisany 03 listopad 2005 - 21:56

Gość__*
  • Goście
znalazlem stre cd action z czerwca 2003 i byla tam zapowiedz fahrenhaita, zapowiadali xtra grafe i chyba sie gra troche spóźniła, o jakies 1.5-1 rok
  • 0

#40 Gość__* Napisany 04 listopad 2005 - 11:20

Gość__*
  • Goście
Gonzo chyba raczej chodzilo o piekno gry samej w sobie, bo o grafice Fahrenheita ciezko powiedziec nawet "ladna" :P. Ale jest to jedna z nielicznych gier, które mimo slabej grafy maja w sobie piekno innego typu.
  • 0

#41 Gość__* Napisany 04 listopad 2005 - 14:24

Gość__*
  • Goście
Nie powiem, Fahrenheit mnie bardzo miło zaskoczył.. spodziewałem się gry oryginalnej, ale słabej.. a wyszło masakrycznie.. na pewno jest to powiew świeżości, a tego mi w czasach, gdy rynkiem rządzi komercja brakuje.. wciągam ;]

znalazlem stre cd action z czerwca 2003 i byla tam zapowiedz fahrenhaita, zapowiadali xtra grafe i chyba sie gra troche spóźniła, o jakies 1.5-1 rok

Nie wiem, jak z wersją pc.. ale pamiętam, że o Fahrenheicie czytałem koooorewsko dawno.. nie chce zgadywać ale pewnie ze 4 lata temu..
  • 0

#42 TEXZ Napisany 04 listopad 2005 - 14:54

TEXZ

    Soul Eater

  • Forumowicze
  • 28018 Postów:
4 lata temu? Dziwne. Przecież pisano, że powodem obcięcia tak strasznie fabuły był sprint do mety na samym końcu produkcji. :lol:
  • 0

#43 Gość__* Napisany 04 listopad 2005 - 15:22

Gość__*
  • Goście

4 lata temu? Dziwne. Przecież pisano, że powodem obcięcia tak strasznie fabuły był sprint do mety na samym końcu produkcji. :lol:

Różnie mogłobyć.. Nomad Soul na DC trafil na rynek w 2000r. i od tamtej pory firma pracowała tylko nad Fahrenheitem.. możliwe, że pracę zaczeli dawno temu, a potem przerwali je i szukali wydawcy.. bo, jak wiadomo Nomad Soula wydał Eidos, a Fahrenheita Atari..
  • 0

#44 raf Napisany 04 listopad 2005 - 22:46

raf

    Nightmare

  • Forumowicze
  • 875 Postów:

Różnie mogłobyć.. Nomad Soul na DC trafil na rynek w 2000r. i od tamtej pory firma pracowała tylko nad Fahrenheitem.. możliwe, że pracę zaczeli dawno temu, a potem przerwali je i szukali wydawcy.. bo, jak wiadomo Nomad Soula wydał Eidos, a Fahrenheita Atari..

No jeśli goście tyle czasu śiedzieli nad tym tytułem, to dla mnie jest to kicha nie mniejsza niż Tomb Rider Angel of Darkness, w którego pomimo niedopracowania grało mi się świetnie :) . Osobiście nie cenię sobie Fahrenheit'a zbyt wysoko, a ocenami zarówno w prasie jak i w internecie jestem lekko :shock: . Niedopracowanym grom mówimy NIE. :wink: NI :lol: A może jestem inny? Czas zmienić hobby, może zacznę sadzić żywopłoty? NI,NI. :wink:
  • 0

#45 Ganon Napisany 05 listopad 2005 - 12:34

Ganon

    Dante

  • Forumowicze
  • 1362 Postów:
Chyba zes nie zrozumial tego, co chcial Franio przekazac;/ Chodzilo mu o to, ze jesli szukali wydawcy, albo robili gre na platforme zeszlej generacji, to wraz z uplywajacym czasem, silnik sie starzal, przez co zwyczajnie nie mogl dorownywac jakoscia dzisiejszym standardom. :roll:
  • 0

#46 Gość__* Napisany 05 listopad 2005 - 16:57

Gość__*
  • Goście
Czekalem na Fahrenheita dlugo, i sie nie zawiodlem, calkowicie zgadzam sie z ocena w Neo.
a ta grafika zupelnie mi nie przeszkadza. :)

zapraszam na http://www.fahrenheit.xt.pl
  • 0

#47 raf Napisany 06 listopad 2005 - 00:28

raf

    Nightmare

  • Forumowicze
  • 875 Postów:

Chyba zes nie zrozumial tego, co chcial Franio przekazac;/ Chodzilo mu o to, ze jesli szukali wydawcy, albo robili gre na platforme zeszlej generacji, to wraz z uplywajacym czasem, silnik sie starzal, przez co zwyczajnie nie mogl dorownywac jakoscia dzisiejszym standardom.


Jeśli przeczytasz moje posty to zauważysz, że o grafice nie pisałem nic. Mi się akurat grafa podobała. Ten śnieg eh... fajny. Chodzi o niedoróbki w scenariuszu i te idiotyczne sceny akcji. W "Przekroju" pan "recenzent" stwierdził, że "wychylanie gałek to odejście od przestażałych mechanizmów rozgrywki " :lol: . (cytat z pamięci -chodziło o sens wypowiedzi).
Czekam na nowego Devil May Cry i już się cieszę na te nowe fantastyczne rozwiązania :wink:
  • 0

#48 Gość__* Napisany 06 listopad 2005 - 21:53

Gość__*
  • Goście
gra ogólnie ok ale te elementy klikania jak w parappa czy wszystko powyżej połowy gry(dużo więcej oglądania niż grania) natychmiast powinni usunąć.przyznam ,że nawet na pocżatktu ten wątek z majami jest ciekawy ale póxniej to już.....
8 jak dla mnie za rewelacyjny początek.
  • 0

#49 el becetol Napisany 09 listopad 2005 - 04:53

el becetol

    Nightmare

  • Forumowicze
  • 789 Postów:
jak zaczalem grac, zgadzalem sie z ocena w n+, jak bylem pod koniec gry dawalem maksymalnie 7, a po sprawdzeniu wszystkich tych nieliniowych wariancji rozgrywki (ktorych zwyczajnie nie ma) daje jej 6 z minusem. To ma byc rewolucja konsolowej rozrywki? Naprawde chcecie aby nowe gry (a po sukcesie fahrenheita widomo ze wielu tworcow zacznie go kopiowac) wygladaly jak zbior animacji w ktorych rola gracza sporwadzona zostaje tylko do wciskania kierunkow? Zeby w lokacjach gora 10 elementow bylo interaktywnych (nie wspominajac juz o czyms takim jak fizyka)?

Najwiekszym niby atutem gry ma byc po piersze neiliniowosc, a po drugie fabula.
Nieliniowosc, ha dobre sobie - robi wrazenie za pierwszym razem. Ale zagrajcie po raz drugi i sprobujcie wszystko rozegrac inaczej... Tak naprawde nie dosc ze opcje wyboru sa niemilosiernie ograniczone, to tak naprawde nic nie zmieniaja jesli chodzi o bieg fabuly. Dochodza ci najwyzej punkty "stanu emocjonalnego". Tak brana na warsztat przez recenzentow pierwsza scena - tak naprawde mozesz popchnac fabule do przodu na dwa sposoby - wybiec z kibla na wariata albo na spokojnie (zlapania przez copa nie licze, bo to game over - to tak jakby mowic ze np crash bandicoot jest neiliniowy bo mozesz dac sie zabic pierszemu przeciwnikowi i tez odkryjesz nowe, nieliniowe zakonczenie). A to czy uzyjesz mopa, schowasz noz (czemu nie da sie wziac noza ze soba do domu? przeciez to najlogiczniejsze!) wyjdziesz glownymi drzwiami itp. zmienia wyacznie pare linijek dialogu w nastepnej scenie a nie maja zadnego wplywu na zakonczenie i przebieg rozgrywki, tak jak probowal nam wmowic Myszak w recenzji PE (pisal ze to czy wybierzesz taxi czy metro na samym poczatku ma wplyw na cala pozostala czesc gry i wplywa tez na zakonczenie). Rozgrywka w trybie "przygodowym" sprowadza sie do biegania po pomieszczeniu i klikaniu na wszystko co intaraktywne (ilosc przedmiotow zatrwazajaco mala!), a najgorsze co moze cie spotkac to obnizenie poziomu emocjonalnego bohatera (czyli zwykle punkty). W ta gre nawet nie trzeba grac zeby ja przejsc. Wystarczy chodzic i machac gala gdzie sie da. O elementach zrecznosciowych sie nie wypowiadam, bo o ile w grze rytmicznej to sie sprawdza, tak tutaj wyglada to wszystko po prostu glupio.

Fabula - to ma byc dojrzala fabula? Miks najbardziej oklepanych motywow z horrorow, filmow sensacyjnych, fantasy i sf (wszystko klasy b) ma byc ambitny? Co my tu mamy - matriksowe walki; sekta rzadzace swiatem; sztuczna inteligencja probujaca przejac nad swiatem kontrole; niewidoma medium na wozku mieszkajaca w domu z krukami (wow); przepowiednie majow; ksiadz ktory musi wybierac meidzy dogmatami wiary a bratem; super tajna baze wojskowa w ktorej prowadzone sa super tajne badania; bohatera z uspionymi przez lata super mocami; policjant ktoremu dziewczyna kaze wybierac miedzy sluzba a nia; samotna policjantke ktora przez oddanie sluzbie nie miala czasu na znalezienie meza; tajna grupe ludzi ktorzy udaja zebrakow zeby konrolowac to co sie dzieje na swiecie (w dwoch ksiazkach juz na to wpadlem); - wsystko to polane motywami od lat "straszacymi nas w horrorach (ile to juz razy bohater w czasie toalety zobaczyl w lustrzy cos "mega strasznego", co zaraz okazalo sie zluda? A samo wlaczajace sie telewizory? A moze tarot wychodzacy zaskakujaco zle? Wow. Pozwolcie ze ziewne.)
A do tego mamy historie ktora w moim odczuciu polozyla doszczetnie fabule - bohater pol roku nie moze przebolec ze zerwal z dziewczyna ktora nadal bardzo kocha. Nastepnie w wyniku splotu wydarzen idzie z ta dziewczyna do lozka, zaczyna im sie na nowo ukladac, ona ratuje mu zycie chowajac go w mieszkaniu przed policja. Przez to ze on wciagnal ja w swoje problemy - ona ginie. Po czym on, zamiast jak normalny czlowiek chociaz troche sie o to obwiniac, miec wyrzuty sumienia, o noszeniu zaloby nie wspominajac - juz na drugi dzien pieprzy ledwo poznana policjantke w jakiejs melinie nowojorskich nedzarzy! No ja cie prosze! Toz to nawet nie jest klasa "b" tylko c, d albo jeszcze dalej. To juz ilosc stosunkow seksualnych swiadczy o dojrzalosci produtu?

Tak wiec te dwa elementy w ktorych tak rozkochali sie recenzenci sa moim zdanie bardzo srednie, sam sposob prowadzenia rozgrywki jakby nie z tej epoki, oprawa srednia, dzwiek tez nienajlepszy - o ile muzyka i gra aktorska na najwyzszym poziomie, tak juz technicznie jest slabo - czesc dialogow jest nagrana za cicho a czesto przed wypowiedzia slychac "trzask przycisku .rec" jak to powiedzial moj znajomy - szumy tak slyszalne jakby nagrywali dialogi bez membrany. A do tego sam jako recenzent mialbym spore watpliwosci wystawiajac wysoka ocene grze ktora konczy sie w jeden wieczor.
  • 0

#50 drAKul Napisany 09 listopad 2005 - 07:58

drAKul

    Viewtiful Joe

  • Forumowicze
  • 1134 Postów:
Uwaga spojlery "bollywoodzkiej" fabuly z rozmachem penisa impotenta.
Amen el becetol. Mam identyczne odczucia co Ty.
Interaktywne filmy to byly fajne 20 lat temu (sjakies drgon lairy czy critical path) a nie wciskam kierunki ileci scenka. Rzeczywiscie rewolucja. A chodzenie po lokacjach gdzie mozesz zrobic srednio 3 rzeczy w jednej. Tylko podchodzisz do czegos pojwia sie ikona w gorze ekranu ruszasz galka zalatwione. Mozna tak gre przejsc na rynpal nie znakjac nawet pol slowa po angielsku(i nie chodzi mi oto ze mozesz ja przejsc zapewne w jezyku francuzkim(.
Ale ja bym to wszystko przebolal gdyby naprawde byla w tej grze rewelacyjna fabula. Mnie osobiscie rozwalila scena :!: Spojler w ktorej wyskakuje AI no #$%#% :evil: wtf internet z lat 60 potrafiacy zmieniac sie w ludzi i ich ozywiac ja pierdykam jego 3 letni synek chrzestny mu dal ten pomysl. No wlasnie a akcja z pieprzenia sie z trupem po stracie ukochanej. Nic to ze zginalem ale wciaz jestem sztywny (doslownie) a w sumie zaraz ide walczyc o l;udzkosc z kims kto zabil moja ukochana wiec chodz tu bejbe. Nie no rewelacja. Relacje jak w najlepszych filmach Hans i Barbara. Nie mowie o zakonczeniach. Moze recenzenci zagrali w demo pierwszej sceny przeczytali presspack i na takiej podstawie dali 9. No bo kurde juz soul calibur mial dla mnie bardziej wiarygodna i wciagajaca fabule (nawet nie smiem wymienic tu arcydziela takie jak mgs3 czy FFX). A to czy oni dokonczyli gre czy nie to mnie strzyka. Ja place za produkt. Czy jestes zadowolony z filmu w ktorym nagle w polowie pojaiwa sie gumowy potworek i urywa sie watji bo nie straczylo kasy. Watpie.

Mnie najbardziej zadziwia to ze gra ma tyle obroncow. Myslalem ze wiele osob sie ze mna zgodzi i bedzie dociekac czemu ta gra dostala 9 a nie 6.8 na ktora zasluguje. Moze to ja sie myle a gra jest super z genialna fabula. Moim zdaniem gra mialaby szanse gdyby wywalili te wszystkie nadnaturalne watki i zostwili ja jako dziejsca sie dzisiaj. Mi sie najbardziej podobalo wlasnie picie mleka odbieranie telefonow itp itd. Ale wole shenmue jesli idzie o gry dziejace sie w dzisiejsczch czasach. A fabularnie to gra zzyna i to garsciami z Deus Ex ale do orginalu to sie nawet nie umywa.

Reasumujac:
+ obietnica nielinowosci
+ akcje w naszym siwecie
+ muzyka
+ ogolnie I polowa gry


- fabularna kapa
- system z kierunkami
- grafika
- odtworczosc
- niespelnione obietnice
- krotka

Ocena najwyzej 7.0

To tyle moim zdaniem. Jesli Ci sie podobalo to fajnie. Baw sie dobrze ja wracam do GoW i PES5
  • 0

#51 Gość__* Napisany 09 listopad 2005 - 08:32

Gość__*
  • Goście
el el becetol :w PE recenzje pisał Koso i napisał tylko ,że wybór między metrem a taxi będzie mieć wpływ na późniejszą rozgrywke i tak w istocie jest bo w biurze policyjnym wtedy można skojarzyć rozkład jazdy taksówek z adresem kane`a.ot szybciej załapiesz ,że on jest winnym chociaż i tak są dwa żelanze argument ,które pchają fabułe do przodu.odciski palców i rozpoznanie przez policjanta.
  • 0

#52 el becetol Napisany 09 listopad 2005 - 12:21

el becetol

    Nightmare

  • Forumowicze
  • 789 Postów:

el el becetol :w PE recenzje pisał Koso i napisał tylko ,że wybór między metrem a taxi będzie mieć wpływ na późniejszą rozgrywke i tak w istocie jest bo w biurze policyjnym wtedy można skojarzyć rozkład jazdy taksówek z adresem kane`a.ot szybciej załapiesz ,że on jest winnym chociaż i tak są dwa żelanze argument ,które pchają fabułe do przodu.odciski palców i rozpoznanie przez policjanta.


no to jesli dla ciebie to jest inna sciezka fabularna to ok. Dla mnei to po prostu pare dodatkowych linijek dialogu, ktore na nic nie wplywaja, a juz napewno nie zmieniaja fabuly chociazby w najmniejszym stopniu. Carla z Tylerem i tak wpadna do meiszkania glownego bohatera w tym samym momencie (po morderstwie z pralni), czegokolwiek bys wczesniej nie zrobil (obojetnie czy znajdziesz wszystkie dowody na miejscu zbrodni, czy podasz zupelni inny od rzeczywistego opis mordercy - tez w recenzjach nie pamietam, czy pe czy n+ recenzent rozplywal sie na temat tego ze dajac rysopis mozesz zdecydowac czy zmylic poscig czy nie - bzdura poscig i tak dorwie go tam gdzie mial dorawac niezaleznie od twoich wyborow). Tej fabuly zmienic sie nie da. Gra leci od sceny do sceny czegokolwiek bys w kolejnych scenach nie robil ta i tak jestes prowadzony jak po sznurku.
  • 0

#53 Pjoter Napisany 09 listopad 2005 - 17:01

Pjoter

    Cameltoe

  • Forumowicze
  • 2055 Postów:
Dobra gra, bardzo grywalna i wciagajaca, ale koncowka zbila mnie z tropu :? kompletnie psuje mi obraz tej gry jako ciekawej fabularnie. wielkie rozczarowanie spotkalo mnie w ostatnich rozdzialach... a gra mogla byc tak dobra. w sumie to i tak jest niezla - jak dla mnie mocne 8
  • 0

#54 raf Napisany 09 listopad 2005 - 18:41

raf

    Nightmare

  • Forumowicze
  • 875 Postów:
Hmm. Miałem nadzieję gdzieś po roku,( gdy ochłonę z powodu zawodu jaki mnie spotkał ze strony tej gry) sprawdzić tą nieliniowość. Teraz po tym co napisał el becetol nie sądzę żebym się zmusił. "Nieliniowość", w której fabuła idzie w tym samym lierunku? To chyba różne sa tylko zakończenia? Phi to Silent Hill 2 też jest nieliniowy :lol: . Na plasterki z nią :evil:
  • 0

#55 Gość__* Napisany 11 listopad 2005 - 17:43

Gość__*
  • Goście
Szczerze muwiąc to dziwne ale ja też wychwalałem gre jeszcze zanim się ukazała bo potym co czytałem spodziewałem się własnie nieliniowośći z prawdziwego zdarzenia a otrzymałem duży wybur możliwości tak naprawde sprowadzających się do tego samego. nawet po drugim przejśćiu zaryzykowałem i postanowiłem przeżyć to jeszcze raz mając nadzieje że znacząco cos zmienie ale się nieudało. gra jest dobra fajnie się przechodziło ale nietego się spodziewałwm myślałem że ten produkt będzie dużo bardziej innowacyjny niż jest :?
  • 0

#56 Gość__* Napisany 15 listopad 2005 - 15:44

Gość__*
  • Goście
Cześć!

Dajcie znać, które momenty najbardziej przypadły Wam do gustu.


SPOILERS:

Na mnie największe wrażenie zrobił już sam początek. Poprostu czułem się oszołomiony klimatem, ogromem możliwości przechodzenia poszczególnych lokacji (przecież ucieczkę z restauracji można rozegrać na jakieś 20 sposobów!). Oczarowały mnie też postaci, zarówno te pierwszo- (z początku tajemniczy Kane, piękna i inteligentna Carla oraz luzacki Tyler), jak i drugoplanowe.

A teraz najlepsze rozdziały:
# "The Murder" i "Investigation" - jak już pisałem, początek wg. mnie jest najlepszy;
# "Confesion" - fajny motyw z ratowaniem dzieciaka, no i McCarthy, który udaje, że nas nie zna...;
# "Hide and Seek" - kimatyczny cmentarz i super ujęcia kamery;
# "Agatha" - pomału dowiadujemy się czegoś, no i mieszkanko Agathy...;
# "Dark Omen" - kąpiąca się Carla + nastrojowa muzyka i jej mieszkanko;
# "Confrontation" - uciaczka przed policją;
# "Janos" - nie ma jak wizyta w psychiatryku... I motyw z chowaniem się przed psycholami;
# "The Clan" - członkowie klanu...;

I rozdziały wg. mnie:
# "Bogart" - stosnek Kane'a i Carli...

Ten chapter normalnie mnie rozwalił... Ewidentnie widać, że został wciśnięty na siłę. Wtedy Carla może zajść w ciążę i może być następna część Fahrenheita... Nie no, która kobieta skusiałaby się na stosunek z lodowatym umarlakiem (na chyba, że jast nekrofilką...)? Nie wiem kto to wymyślił, ale napewno nie David Cage!

Gra jest świetna, poprostu. Może trochę pod koniec traci formę (tak mniej więcej od rozdziału, w którym Carla spotyka się z Kanem), ale myślę, że ten stan rzeczy trzeba zwalić na wydawcę gry.


Dobra to tyle. I tak już za dużo się rozpisałem!
Pozdrawiam.
  • 0

#57 Gość__* Napisany 24 grudzień 2005 - 23:08

Gość__*
  • Goście
Przeszedlem dzis Fahrenheita i jestem bardzo zadowolony. Gra jest bardzo nowatroska, ze tak to nazwe i naprawde dobrze pomyslane tylko, zę no własnie... niedopracowana i to widac. Grafika nie jest najwyzszych lotow, w niektorych miejscach nazwalbym ja wrecz fatalna, fremate sie krztusi, a pod koniec faktycznie wkrada sie do opowieści chaos. Mimo wszystko rekompensuje to wspaniala muzyka, co by nie mowic - nieliniowosc, fajne pomysly, i jednak świetna fabuła - Fahrenheita na pewno przejde jeszcze raz, czyby poeksperymentowac z alternatywnymi sciezkami - polecam.
  • 0

#58 Kasej Napisany 24 grudzień 2005 - 23:21

Kasej

    Mega Man

  • Narybek
  • 97 Postów:
Ja powiem tylko tyle, że gra jest naprawdę świetna i dzięki swojemu specyficznemu klimatowi i świetnej fabule potrafi przykuć do konsoli na wiele godzin. Jedyne, co mi w niej nie zagrało to momenty retrospektywne rozgrywające się w obozie. O ile pod względem uzupełnienia fabuły spisywały się wyśmienicie, to już patrząc pod katem rozgrywki były skaszanione. To właśnie w nich najczęściej musiałem rozpoczynać zabawę od punktu startowego, co zapisuje na minus Fahrenheit’owi.
  • 0

#59 Gość__* Napisany 24 grudzień 2005 - 23:23

Gość__*
  • Goście

Jedyne, co mi w niej nie zagrało to momenty retrospektywne rozgrywające się w obozie.

Cóż... No tak, to byla katastrofa. Z tymi wieloma godzinami tez bym nie przesadzal - przejscie zajelo mi 6h - krociotko, niestety. Na szczescie to nie jest gra na jeden raz.
  • 0

#60 Gość__* Napisany 25 grudzień 2005 - 09:41

Gość__*
  • Goście
o kurcze ale macie gadane n/t tej gry! mnie ona nie przypadłą do gustu ( moze dlatego ze czasówki mnie dobijają ) jednego czego jej nie mozna odmówic to masakrycznego niepowtarzalnego i innowacyjnego pomysłu gameplaya, zamysł bardzo dobry, dwa równoległe watki z mozliwoscia wyboru to trafiony pomysł.
  • 0