Skocz do zawartości

Zdjęcie

Tomb Raider Trilogy


  • Zaloguj się by odpowiedzieć
66 odpowiedzi na ten temat

#31 Nexus Napisany 02 maj 2011 - 23:08

Nexus

    Tears In Rain

  • Forumowicze
  • 6540 Postów:
Czyli nie tylko mi sie wydaje że Anni jest naprawdę ładny a grafa ostra (lepiej z tym niż na Xie). A Legend faktycznie czasem daje takie tekstury że głowa boli. Underworld chyba niczym się nie różni od wcześniejszej wersji.
  • 0

#32 Jedyn Napisany 03 maj 2011 - 11:25

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 23607 Postów:
Pewnie Legend jest konwersja z PS2 a nie 360...
  • 0

#33 xell Napisany 03 maj 2011 - 20:55

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 17316 Postów:

Wideorecenzja. Wygląda to solidnie, ale mimo wszystko wersje PC są najlepsze (to moja ocena, w recce jedynie o zawartości pakietu). Jak ktoś nie ma PC do gier, a nie grał jeszcze w Anniversary to powinien kupić, bo to jedna z najlepszych gier w historii, a Legend i Underworld to też solidne pozycje w pakiecie (Legend trochę mniej).
  • 0

#34 Nexus Napisany 03 maj 2011 - 21:35

Nexus

    Tears In Rain

  • Forumowicze
  • 6540 Postów:
Na full detalach wersje PC są zdecydowanie lepsze.
  • 0

#35 Gość_Hellmans_* Napisany 07 maj 2011 - 18:00

Gość_Hellmans_*
  • Goście
Przeszedłem Anniversary i ominąłem trofik za qte w Lost Island. Jak to teraz nadrobić? Bo są tam trzy, ale rozrzucone po dwóch etapach, a z replay level da się przejść tylko jeden. Wystarczy przejść osobno te dwa gdzie przegapiłem? Bo jak trzeba zaczynać grę od początku, to giereczka leci do pieca OLO.
  • 0

#36 Gość_Hellmans_* Napisany 09 maj 2011 - 14:23

Gość_Hellmans_*
  • Goście
Ok, zrobiłem. Wystarczy je przejść osobno, nie zmaścić i dojść do końca. No to zostały mi time triale... czyli to czego nie lubię najbardziej :(
  • 0

#37 Nyjacz Napisany 04 styczeń 2019 - 13:29

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Chętnie napiszę coś dłuższego o Anniversary po jej (już nie pierwszym) ukończeniu, a jest o czym pisać, bo gra jest po prostu cudowna. Wpadłem tu tylko na chwilę do tematu, by smutknąć, jak bardzo zmienili Tomb of Qualopec, czyli czwarty poziom w grze, ostatni w Peru. Już dekadę temu było dla mnie zawodem, że ten level nie ma nic wspólnego z oryginałem, ale dalej boli tak samo :(


  • 0

#38 xell Napisany 04 styczeń 2019 - 13:58

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 17316 Postów:

Późniejsze poziomy są jeszcze bardziej pocięte z tego co pamiętam. No cóż, jak chce się mieć oryginalny gejmplej i projekt poziomów, to trzeba zagrac w jedynkę i tyle.


  • 0

#39 Nyjacz Napisany 04 styczeń 2019 - 14:04

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Akceptuję to, gierka jest mimo wszystko nieco bardziej naprowadzająca na to, gdzie iść i mniej rozbudowana/otwarta, ale i tak na tle wszystkich Tombów po Legend stawia najbardziej na platforming i eksplorację. Klimat ma cudowny, lokacje zresztą są super. Nie narzekam na prostsze poziomy, jest jak jest, w oryginały też gram do dziś. Tylko Tomb of Qualopec to po prostu zupełnie inny poziom z innym klimatem, a jednak taki Lost Valley czy St. Francis Folly to niezłe, nazwijmy to, covery pierwowzorów.


  • 0

#40 Nyjacz Napisany 04 styczeń 2019 - 14:04

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Akceptuję to, gierka jest mimo wszystko nieco bardziej naprowadzająca na to, gdzie iść i mniej rozbudowana/otwarta, ale i tak na tle wszystkich Tombów po Legend stawia najbardziej na platforming i eksplorację. Klimat ma cudowny, lokacje zresztą są super. Nie narzekam na prostsze poziomy, jest jak jest, w oryginały też gram do dziś. Tylko Tomb of Qualopec to po prostu zupełnie inny poziom z innym klimatem, a jednak taki Lost Valley czy St. Francis Folly to niezłe, nazwijmy to, covery pierwowzorów.


  • 0

#41 xell Napisany 04 styczeń 2019 - 14:34

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 17316 Postów:

Ja wcześniej w tym temacie:

Jak ktoś nie ma PC do gier, a nie grał jeszcze w Anniversary to powinien kupić, bo to jedna z najlepszych gier w historii

To pisałem 8 lat temu, od tamtego czasu Anniversary nie ruszyłem, a jedynkę ukończyłem jeszcze dwukrotnie. Będzie trzeba kiedyś Anniversary odświeżyć.

 

Zresztą szkoda, że ta kickstaterowa fala sprzed kilku lat nie przyniosła ze sobą żadnej gry w stylu pierwszych Tombów od Core Design - spokojna, cicha eksploracja wielkich poziomów bez trzymania za rączkę - pamiętam jak utknąłem w Pałacu Midasa i kilka ładnych godzin szukałem, jak to dziadostwo przejść.


  • 0

#42 Nyjacz Napisany 04 styczeń 2019 - 14:52

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

No tak. Pierwszego Tomba przechodził mój tata jak miałem maks 5 lat. Wydaje mi się, że pamiętam z niego sporo, ale może to być efekt tego, że tę gierkę tak pokochaliśmy, że przechodziliśmy/przechodziłem ją regularnie od tamtej pory do teraz. Tatek musiał z Bielska do Sosnowca jechać po opis gry, bo utknął w którymś momencie na amen, bodajże w kanałach.

 

To, co było świetne w starych Tombach to dokładnie to, co mówisz. Trafiamy do wielkiego skomplikowanego poziomu i nikt nam nie mówi, gdzie mamy iść najpierw. Legend pod tym względem to profanacja serii, zaś Anniversary jest zajebistym kompromisem między czymś nie aż tak skomplikowanym i prostym w obsłudze a większym i bardziej rozbudowanym. Niemniej dla mnie to i tak nie to samo, mimo że w ewentualnej recenzji raczej pisałbym o Anni dobrze. Gierka broni się ostro do dziś, najbardziej z nowożytnych TR.

 

Z wymienionych jednak powodów mówiłem, że jakoś bardziej podobała mi się wizja remake'u od Core Design. Szkoda, że nie wypłynęła chociaż jako darmowy fanowski projekt. Choć jest też stworzony w level editorze czwórki Anniversary Retold, który widziałem, że jest o wiele bardziej skomplikowany niż jedynka. Może kiedyś spróbuję.

 

No nic, trzymać kciuki, by następne Tomby były jakimś fajnym rebootem. Jakoś tak bardziej z oryginalnymi TR bardziej kojarzy mi się Demon's Souls niż ta trylogia Survival.


  • 0

#43 xell Napisany 04 styczeń 2019 - 15:49

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 17316 Postów:
Z pierwszymi TR może kojarzyć się tylko jedna gra - Galleon na Xboksa - takie połączenie TR z Sinbadem. Mam super wspomnienia z tej gry, nawet jak w chwili premiery byla archaiczna.
  • 1

#44 Nyjacz Napisany 04 styczeń 2019 - 16:17

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Tzn. Demonsy są podobne wszędzie indziej oprócz platformingu. Poczucie opuszczenia, mroczne lokacje, oszczędność w dźwiękach, creepy kreatury, eksploracja, "idź gdzie chcesz", brak prowadzenia za rączkę, poziom trudności.

 

Galleon jest Toby'ego Garda, nic dziwnego. A o jakiej niesfinansowanej gierce mówiłeś?


  • 1

#45 Tynio Napisany 04 styczeń 2019 - 18:53

Tynio

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3201 Postów:

No tak. Pierwszego Tomba przechodził mój tata jak miałem maks 5 lat. Wydaje mi się, że pamiętam z niego sporo, ale może to być efekt tego, że tę gierkę tak pokochaliśmy, że przechodziliśmy......


Jak bym się postarał to byś mógł być moim synem:)
Ja pierwszego Tomb Raider-a przechodziłem na PC z prockiem Pentium 75 lub 100 a drugi raz jak rok później kupiłem 3dfx-a na raty.
Mi dziś przyszło Anniversary ale chyba poczekam na TR z 96
  • 1

#46 Nyjacz Napisany 04 styczeń 2019 - 19:09

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

My na Saturnie pykaliśmy, jak wtedy we wszystko - Resident czy DOOM. Kupę fajnych wspomnień mam z TR1, ostatniego wielkiego bossa uwielbiałem rysować, a uczucie towarzyszące znalezieniu nowej broni pamiętam do dziś. 

 

edit;

 

Tutaj podobnie. Z czegoś tak creepy:

Greatpyramid_tr1.jpg

 

Zrobiono małpę:

Leglessmutanttra.jpg


Ten post był edytowany przez Nyjacz dnia: 04 styczeń 2019 - 19:11

  • 0

#47 Nexus Napisany 04 styczeń 2019 - 21:19

Nexus

    Tears In Rain

  • Forumowicze
  • 6540 Postów:

Z pierwszymi TR może kojarzyć się tylko jedna gra - Galleon na Xboksa - takie połączenie TR z Sinbadem. Mam super wspomnienia z tej gry, nawet jak w chwili premiery byla archaiczna.

O, matko. Ależ się w to grało, mimo tego dziwacznego sterowania i bardzo oszczędnej grafiki! :)

A TR1 oryginału to już pod względem klimatu i tego poczucia zagubienia w tajemniczym świecie chyba już nic nie pobije. Anniversary jest spoko ale to tak jak porównywać pierwszego Blade Runnera to kontynuacji. :)
  • 0

#48 Nyjacz Napisany 11 styczeń 2019 - 11:26

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Dobra, przeszedłę, więc czas coś skrobnąć. Ostatnio mam mało czasu na granie, więc trochę się to rozciągnęło.

 

Na początku więc wyjaśnijmy jedną rzecz. Anniversary jest o wiele bardziej dopracowane od Underworld i Legend, żeby nie powiedzieć, że wręcz wypolerowane. Ta gra przez większość czasu działa dobrze, tak samo pod względem framerate'u, jak i pod względem animacji Lary, które się nie krzaczą i nie robią dziwnych rzeczy. Dlatego z ulgą mogę powiedzieć, że tutaj potencjał tych zajebistych poziomów nie został zmarnowany. Można złapać flow podczas wspinaczki, a nie martwić się, że zaraz będziemy oglądali Larę na castingu do cyrku. No, przynajmniej przez większość czasu. Najważniejsza informacja jest taka, że da się w to bardzo przyjemnie grać.

 

tra_core36.jpg

 

W porównaniu do Legend lepsze jest tu po prostu wszystko. Serce serii Tomb Raider zostało uchwycone nieporównywalnie mocniej. Pacing jest zapewne słaby jak na grę akcji typu Uncharted, ale genialny jak na przygody z Larą Croft, czyli przez większość czasu eksplorujemy poziomy, wspinając się, skacząc, pływając, przesuwając dźwignie, unikając pułapek, huśtając się, szukając sekretów i wyjścia z poziomu. Gra moim zdaniem znalazła perfekcyjny balans między daniem graczowi poczucia swobody i osamotnienia w przerażających i opuszczonych miejscach, a byciem w jakiś sposób prowadzonym za rączkę. Gra nie narzuca nam niczego i faktycznie wpuszcza nas w większe lokacje, gdzie sami czasem musimy pokombinować, co zrobić, często możemy nawet wybierać kolejność działań, ale jednocześnie nie zgubimy się tu na długo, bo półki i platformy są ułożone intuicyjnie, co też mocno zwiększa flow tych akrobacji i nie pozwoli nam się nudzić czy irytować.

 

W tą stronę Tomb Raidery powinny iść, tylko te lokacje zwiększać, zagadki komplikować a platforming tworzyć jeszcze mniej liniowym. Tym bardziej, że te miejscówki dają radę jak cholera. Moje ulubione tak czy siak jest Peru, czyli pierwsze trzy poziomy, bo do nich mam największy sentyment i klimat tych jaskiń urzeka mnie najbardziej. Złego słowa nie można jednak powiedzieć o Grecji czy Egipcie, bo tam poziomy są zdecydowanie bardziej skomplikowane i wymagają bycia skupionym. St. Francis Folly to poezja zbudowania wertykalnego i dość przestrzennego labiryntu. Tomb of Tihocan to bodaj najlepsze kanały w grach wideo. Cały Egipt kładzie za to największy nacisk na poruszanie się po ścianach w górę w kwadratowych pomieszczeniach, choć każdy z tych trzech poziomów wyróżnia się jednym specyficznym hubem. Pod względem gameplayowym gra po prostu dostarcza, a pod względem atmosfery wszystkie te poziomy urzekają. Piękną muzyką, przerażającymi lękami w tle czy dźwiękami "ciszy".

 

tra_core32.jpg

 

Tra gra to oczywiście Tomb Raider 1 meets Prince of Persia. I tutaj to najbardziej widać, bo trylogia Ubisoftu była bardziej wymagająca i rozbudowana niż Legend, które z perspektywy czasu wygląda jak trochę dłuższe demo technologiczne, w dodatku już bardzo przestarzałe. Cieszy mnie więc, że akurat Anniversary zestarzało się z godnością, bo nie ma cienia możliwości, bym do tej gry nie wracał, bo tak samo jak do jedynki, wracam regularnie. To ta odsłona, które bierze niesamowite miejscówki z pierwszego Tomba i poruszanie się z Księcia Persji, które w porównaniu do tej nieszczęsnej Legendy działa, bo nie jest tak skrajnie liniowe i proste, a w porównaniu do nieszczęsnego Underworld działa, bo jest bardziej dopracowane. To chyba tutaj wypada wspomnieć, że całą grę ukończyłem z manual grabem, a więc musiałem trzymać R2, by trzymać się krawędzi. Mechanika ta jest hołdem dla oryginału i jak najbardziej działa i zwiększa fun ze wspinaczki.

 

Ach, ta jedynka i Anniversary, tak wyjątkowe odsłony serii, tak prawie perfekcyjne jak na swoje czasy, jak na całą serię. Masa świetnego grania i wspomnień.

 

tra_core67.jpg

 

Niestety nie wszystko zagrało. Mam wrażenie, że przy tak dobrej grze, do której w dodatku mam taki sentyment, w jakiś sposób nie wypada czepiać się wad. Tylko, że to nie czepialstwo, nie ze wszystkich rzeczy jestem tak zadowolony. Warto jednak zaznaczyć, że wady tej gry to nie big deale. Co najmniej mi się podobało, to zamiana normalnych walk z ludźmi na QTE. Po pierwsze to ucinanie segmentu gry, po drugie QTE w żadnej grze nie są satysfakcjonujące. Po drugie czasem jednak gra potrafi przyciąć i klatki w większych lokacjach nieco spadają, co jest upokarzające, bo to port gry z PS2 na PS3 - powinno być 60 jak nic. Po trzecie ostatni rozdział gry, czyli trzy poziomy nie mają już tego klimatu, co jej większość, w dodatku jest tam zdecydowanie za dużo (i tu uwaga, bo płynnie przechodzimy do następnej wady) słabego strzelania. I tak mam wrażenie, że najlepsze z trylogii, bo przeciwnicy robią szarżę i w odpowiednim momencie naciśnięcie uniku pozwala na spowolnienie czasu, gdzie chwilę odczekawszy możemy jednym strzałem zabić przeciwnika. Niestety często nie ma sensu marnować amunicji na przeciwnika, bo jak włączy szarżę, to podczas niej jest niezniszczalny. No i ogólnie, kurczę, coś z tą walką należałoby zrobić. W następnej części proponuję zwrot akcji i walkę tylko wręcz, a przez większość czasu po prostu platformowanie i szperanie.

 

tra_core31.jpg

 

Jest jednak drobna lub ogromna wada w tej grze, która nie zostanie wybaczona tak o. Poziomy są nieco pocięte i łatwiejsze względem oryginału i zazwyczaj w bardziej wypranej, realistycznej kolorystyce. To opisałem już w postach wyżej.

 

9/10, w tą stronę powinny iść Tomb Raidery. Opuszczone miejscówki, zero ludzi, przerażające stwory, większe lokacje z dużą swobodą, zagadki, eksploracja, wymagający platforming.

 

 


  • 5

#49 Kazuo Napisany 11 styczeń 2019 - 12:08

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 13057 Postów:

po drugie QTE w żadnej grze nie są satysfakcjonujące

RE4

Recka fajna, praktycznie ze wszystkim się zgadzam. Fenomenalna gra i obok RE oraz Twin Snakes najlepszy remake w historii gier.
  • 0

#50 Nyjacz Napisany 11 styczeń 2019 - 12:18

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Ja czuję podczas nich napięcie, a po ukończeniu ulgę, ale żadnej przyjemności. Nie mówiąc już o tym, że jest to lenistwo developerów, bo powinni stworzyć takie mechaniki w grach, żeby pozwolić te sceny graczowi przejść normalnie. Dlatego swojego czasu wszyscy jarali się tymi scenami w Uncharted 1, które płynnie przechodziły z filmów do grania, ale nie w QTE, a w ucieczkę pełną skoków.

 

Co do Anni, oczywiście zostały mi czasówki i jakieś śmieszne trofea, którymi nie zawracałem sobie głowy podczas przechodzenia. Oby nie były upierdliwe. I ciekawe, czy Croft Manor taki dobry jak w Legend, tam spokojnie za ten poziom mogę podwyższyć ocenę gierce :cf:

 

No i mam teraz ochotę na RotTR. Przeszedłem tylko jedynkę z nowej trylogii, a o dwójce słyszałem dużo lepsze wieści. No i lubię zimowe lokacje. 


Ten post był edytowany przez Nyjacz dnia: 11 styczeń 2019 - 12:27

  • 0

#51 Tynio Napisany 11 styczeń 2019 - 13:17

Tynio

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3201 Postów:

Dobra, przeszedłę, więc czas coś skrobnąć. Ostatnio mam mało czasu na granie, więc trochę się to rozciągnęło.

 

........ Po drugie czasem jednak gra potrafi przyciąć i klatki w większych lokacjach nieco spadają, co jest upokarzające, bo to port gry z PS2 na PS3 - powinno być 60 jak nic. ........

 

 

Ja kupiłem trylogię na PS3 potem odpaliłem właśnie Anniversary i czasami były widoczne skoki jak były jakieś ruchome elementy lub atakowały wilki. 

 

Odpaliłem YT i okazało się, że wersja na Xbox 360 ma podobnie, ale na konsoli Xbox One S działa już w stałych 30 klatkach i do tego mogę pograć na najlepszym padzie bezprzewodowym czyli Elite 

Co prawda 60 klatek nie będę miał ,ale i tak będzie lepiej niż na PS3 

 


  • 0

#52 Nyjacz Napisany 11 styczeń 2019 - 13:21

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Fajnie, że masz taką możliwość i chęć. Mi brakuje chęci, mam piecyka, gdzie poszłoby w 120 klatkach, ale po prostu wolę uzupełnić kolekcję na półce i zdobyć prawilnie platynkę w ulubionej grze :olo:


  • 0

#53 Tynio Napisany 11 styczeń 2019 - 13:29

Tynio

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3201 Postów:

Fajnie, że masz taką możliwość i chęć. Mi brakuje chęci, mam piecyka, gdzie poszłoby w 120 klatkach, ale po prostu wolę uzupełnić kolekcję na półce i zdobyć prawilnie platynkę w ulubionej grze :olo:

 

Na moim piecyku może by się udało 60 klatek wyciągnąć.

 

Miałem ograć na PS3 bo też miałem zamiar mieć komplet od PSX do PS4 , ale trafiłem fartem na TRA na X360 za 25 zł(więcej ludzie na piwo wydają w ciągu jednego dnia)  to kupiłem i na konsolę M$ - stwierdziłem że skompletuję wszystkie TR na konsole od Sony i M$ 


  • 0

#54 Kazuo Napisany 11 styczeń 2019 - 17:18

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 13057 Postów:

Ja czuję podczas nich napięcie, a po ukończeniu ulgę, ale żadnej przyjemności. Nie mówiąc już o tym, że jest to lenistwo developerów, bo powinni stworzyć takie mechaniki w grach, żeby pozwolić te sceny graczowi przejść normalnie. Dlatego swojego czasu wszyscy jarali się tymi scenami w Uncharted 1, które płynnie przechodziły z filmów do grania, ale nie w QTE, a w ucieczkę pełną skoków.

 

 

Częściowo się zgadzam, ale warto również wziąć pod uwagę, że są w grach momenty, których nie da się przekuć bezpośrednio na gameplay i tu QTE okazują się pomocne. Nie na darmo wspomniałem akurat o RE4. Wyobrażasz sobie dobrze zrobioną i grywalną walkę z Krauserem na noże (wszyscy wiemy jak w Residentach walczy się nożem...) albo omijanie laserów w formie gameplayu? Ja nie, ale też nie chciałbym, żeby to wszystko odbywało się w formie cut-scenek, bez mojego udziału, dlatego uważam obecność quick time eventsów w tym tytule za bardzo dobrze uzasadnioną i mającą sens. Zajebistym motywem jest to, że w tej grze nigdy nie możesz czuć się bezpiecznie. W większości gier kiedy odpala się filmik, to po prostu odkładasz pada, relaksujesz się i cieszysz japę z ładnego widowiska, natomiast tutaj musisz mieć się cały czas na baczności, bo wystarczy chwila nieuwagi, aby Leon zginął. Zwiększa to immersję, sprawia że musisz być non stop zaangażowany w to co się dzieje na ekranie i nie daje szansy na wytchnienie. Niektórym może się to nie podobać, ale ja lubię kiedy gry są intensywne, zaskakujące i wymagają nieustannej uwagi. No i jest to również niezły test refleksu, co można potraktować jako swoistą minigierkę - w RE4 QTE zawsze są losowe. Naprawdę nie obraziłbym się, gdyby i w RE2 znalazło się miejsce na ten bajer. 


  • 0

#55 Nyjacz Napisany 11 styczeń 2019 - 17:58

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Ciut się sam zaorałeś :cf:. Właśnie o to chodzi, że nie wyobrażam sobie walki na noże w tamtej formie RE4 - dokładnie dlatego, że nie stworzyli takich mechanik, dzięki którym można byłoby fajnie powalczyć na noże. Oczywiście tutaj już wchodzimy na dyskusje na temat rozsądnego zarządzania zasobami i nie byłoby sensu za bardzo tworzyć w grze dobry system walki na noże, jeśli podstawą tam jest coś innego. Chociaż nie, hm, dobry byłby taki Resident, gdzie nie mamy broni i musimy albo walczyć nożem albo np. móc rzucać każdym elementem otoczenia - bo tak zachowałby się normalny człowiek zamknięty w przerażającym domu pełnym potworów.

 

Pytanie, czy w ogóle taka walka na noże z Krauserem była potrzebna. Skoro i tak miała być w formie QTE, a potem w dość czerstwej bitce na dachu. Jeśli zaś chodzi o przykład z Laserami - widzisz, już w RE6 bardziej sobie to wyobrażam, bo tam movement postaci by na to pozwolił, rzucanie się, kucanie i jak najbardziej taka scena mogłaby istnieć bez robienia z tego QTE. No i tu znów - pytanie, czy takie elementy są grze potrzebne (jeśli tak, to lepiej przygotować do takich sytuacji gameplay), jeśli nie, to wymyślić inne sceny, które powodują ostre napięcie. Np. brak cutscenek i Nemesisa ścigającego nas przez całą grę, dobry movement postaci, żeby móc uciekać, robić uniki i zgrabnie walczyć nożem ;)

 

No ale piszesz z kimś, kto zawsze chciałby zastąpić filmy gameplayem.


  • 0

#56 Kazuo Napisany 11 styczeń 2019 - 21:09

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 13057 Postów:

Ciut się sam zaorałeś :cf:. Właśnie o to chodzi, że nie wyobrażam sobie walki na noże w tamtej formie RE4 - dokładnie dlatego, że nie stworzyli takich mechanik, dzięki którym można byłoby fajnie powalczyć na noże. Oczywiście tutaj już wchodzimy na dyskusje na temat rozsądnego zarządzania zasobami i nie byłoby sensu za bardzo tworzyć w grze dobry system walki na noże, jeśli podstawą tam jest coś innego. Chociaż nie, hm, dobry byłby taki Resident, gdzie nie mamy broni i musimy albo walczyć nożem albo np. móc rzucać każdym elementem otoczenia - bo tak zachowałby się normalny człowiek zamknięty w przerażającym domu pełnym potworów.

 

 

 

Tak, zróbmy osobną mechanikę na walkę na noże, osobną na bieganie po ścianach i omijanie laserów, jeszcze jedną na uciekanie przed głazem i parę innych. Na końcu gra nie będzie już nawet strzelanką, tylko mixem 10 różnych gatunków i w każdym z nich będzie słaba ;) czekaj... a, no właśnie przecież tym jest RE6, które postanowiło z większości (nie wszystkich) QTE zrobić gameplay. I o to mi chodzi, że nie sposób wcisnąć do jednej gry tyle różnych mechanizmów rozgrywki, tak żeby wyszło dobrze, więc QTE w jakiś sposób stara się je zastąpić (z lepszym bądź gorszym skutkiem. w przypadku RE4 akurat z lepszym). Bardzo dobrze, że w porę zdążyłeś się zreflektować, bo już chciałem Ci zrobić dłuższy wywód :cf:

 

 

 

Pytanie, czy w ogóle taka walka na noże z Krauserem była potrzebna. Skoro i tak miała być w formie QTE, a potem w dość czerstwej bitce na dachu. Jeśli zaś chodzi o przykład z Laserami - widzisz, już w RE6 bardziej sobie to wyobrażam, bo tam movement postaci by na to pozwolił, rzucanie się, kucanie i jak najbardziej taka scena mogłaby istnieć bez robienia z tego QTE. No i tu znów - pytanie, czy takie elementy są grze potrzebne (jeśli tak, to lepiej przygotować do takich sytuacji gameplay), jeśli nie, to wymyślić inne sceny, które powodują ostre napięcie. Np. brak cutscenek i Nemesisa ścigającego nas przez całą grę, dobry movement postaci, żeby móc uciekać, robić uniki i zgrabnie walczyć nożem  ;)

 

No ale piszesz z kimś, kto zawsze chciałby zastąpić filmy gameplayem.

 

Jak dla mnie to u Krausera mogliby poprzestać na QTE (bo to im wyszło fajnie), a tego starcia na noże na dachu mogłoby nie być wcale (bo ze względu na sterowanie było średnie). Laserki w RE6? Postacie faktycznie są bardziej mobilne niż w czwórce, ale i tak nie na tyle, żeby ta sekwencja była zrobiona dobrze i sprawiała frajdę. Ponownie: wolę turbo-efektowne wygibasy Leona z prostym wciskaniem symboli na padzie niż wicie się Chrisem po ziemi jak jakiś robal. Nie widzę absolutnie żadnego powodu, żeby coś co dobrze działa jako cut-scenka ze znikomym (ale jednak jakimś) udziałem gracza na chama przerabiać na gameplay. Nie tędy droga. "Normalnego" grania w RE4 i tak jest całe mnóstwo, a QTE można po prostu potraktować jako fajne, interaktywne filmiki. Bo tym są w istocie. 

 

 

 

 

No ale piszesz z kimś, kto zawsze chciałby zastąpić filmy gameplayem.

 

Tu jest największa różnica między nami. Tzn ja też najwyżej jak się tylko da stawiam gameplay, ale nie mam problemu z podziałem gry na czystą rozgrywkę i na oglądanie cut-scenek, pod warunkiem że to drugie nie stanowi 50% całej zabawy i nie jest kosztem gameplayu. Dobre filmiki nie są złe, a jak ma się na nie wpływ tym tym bardziej :) Niemniej rozumiem Twój punkt widzenia i szanuję.  


Ten post był edytowany przez Kazuo dnia: 11 styczeń 2019 - 22:14

  • 0

#57 Nyjacz Napisany 14 styczeń 2019 - 09:31

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

No cóż, moim zdaniem po prostu w RE4 nie powinno być tych momentów, jeśli nie potrafili ich inaczej rozwiązać, szkoda im były pieniędzy czy charakteru gry na dodawanie mechanik związanych z lepszą walką nożem czy unikami. Nie żebym jakoś strasznie je hejtował, jest ich mało i nie wywołują u mnie niczego prócz stresu związanego z koniecznością powtarzania od początku w razie pomyłki, ale nie uważam, że to dobrze zaprojektowane kawałki gry. Tak jak mówiłem, mają pomysł (walka na noże), to albo:

a) pasuje to do gry i budują wokół tego mechanikę

b) pasuje to do gry, ale szkoda na to pieniędzy/czasu, więc robią QTE

c) pasuje to do gry, ale szkoda na to pieniędzy/czasu, więc to olewają i wymyślają coś, co da się zrobić gameplayowo i jest równie emocjonujące

d) nie pasuje to do gry, więc robią to co wyżej

 

Dodam jeszcze, że TRA idealnie odzwierciedla o co mi chodzi. W oryginale Larsonem, Pierrem, gangsterem i grubasem, olo, były normalnymi potyczkami. Tutaj zamieniono je całkowicie na QTE. A mogłyby to być ciekawe walki z bossami.

 

Co do filmów, to oczywiście trochę się zagalopowałem z moim zdaniem. Szczególnie, że są gry w których filmy to sztuka i ogląda się je z przyjemnością (np. DMC4 albo jakieś bardzo absorbujące fabularnie gry typu Silent Hill 2). Niemniej uważam, że koniec końców gry powinny zbliżać się do maksymalizowania czasu poświęcanego na granie, opowiadania historii za pomocą środków interaktywnych itd.


Ten post był edytowany przez Nyjacz dnia: 14 styczeń 2019 - 10:49

  • 0

#58 Kazuo Napisany 14 styczeń 2019 - 18:24

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 13057 Postów:

 

 

No cóż, moim zdaniem po prostu w RE4 nie powinno być tych momentów, jeśli nie potrafili ich inaczej rozwiązać

Ależ bardzo prosto mogli je rozwiązać. Tak jak w 99% innych gier, czyli po prostu przerobić je na cut-scenki, wtedy zakładam że nie miałbyś z nimi żadnego problemu. Niestety dla Ciebie i bardzo "stety" dla mnie mieli na tyle pomysłowości, żeby uczynić je interaktywnymi -  jako ograniczone QTE, ale i tak znacznie lepsze to niż zwykłe oglądanie. Plus to co już wcześniej wspomniałem, w innych grach w trakcie filmiku po prostu rozsiadasz się wygodnie / drapiesz po dupie / idziesz się wylać albo wyprowadzasz psa na spacer, natomiast tutaj siedzisz cały czas jak na szpilkach, bo nigdy nie wiesz co się zaraz wydarzy. +10 do niepewności, +20 do stresu. Chciałbym więcej takich motywów w giereczkach. 


  • 0

#59 Nyjacz Napisany 14 styczeń 2019 - 18:27

Nyjacz

    ok

  • Forumowicze
  • 9358 Postów:

Nie no, tak jak mówię, z RE4 wielkiego problemu nie mam. Ty przywołałeś go do tablicy, to dyskutujemy. Gra ma już swoje lata, zapewne nie mieli wtedy środków i pomysłów by to zrobić inaczej, a QTE były modne. Dziś natomiast oczekuję od współczesnych gier pełnej interaktywności.


  • 0

#60 Kazuo Napisany 14 styczeń 2019 - 18:32

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 13057 Postów:

To lepiej nie odpalaj nawet Detroit :cf: 


  • 0