Skocz do zawartości

Zdjęcie

Bayonetta 2

WiiU Platinum Games Bayonetta Switch

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
416 odpowiedzi na ten temat

#361 Kaxi Napisany 15 luty 2018 - 19:11

Kaxi

    N+ Crew

  • Forumowicze
  • 12122 Postów:

Fabuły jest dużo, jest ona nawet w pewien sposób złożona, ale na tyle specyficzna, że nie każdy by chciał to śledzić i dla niektórych lepiej będzie uznać, że jej nie ma. Powiedzmy tak: Bayonetta tak naprawdę jest ubrana w swoje włosy i potrafi nimi atakować, odsłaniając ciało. Reszta fabuły prezentuje podobny poziom sensu i realizmu.


  • 0

#362 Pawlik Napisany 15 luty 2018 - 19:21

Pawlik

    srtutu

  • Forumowicze
  • 11680 Postów:

grałem w demo na WiiU wieki temu, co to była za jazda :) jak się ma pełna wersja do dema?


  • 0

#363 GrzesiekMB Napisany 15 luty 2018 - 19:32

GrzesiekMB

    Abominacja

  • Forumowicze
  • 2606 Postów:
Pelna wersja jest jak dlugie demo.
  • 0

#364 Holden Napisany 15 luty 2018 - 20:59

Holden

    je m'appelle Ferdinand

  • Forumowicze
  • 9134 Postów:
gralem w jedynke, fabula podobala mi sie, jest co prawda "silly" ale intrygujaca, chodzi w niej o odwieczna walke miedzy aniolami i wiedzmami i przestylizowane dialogi. Voice-acting jest na poziomie, i character design choc "silly" zapadl mi w pamiec, np antagonista Balder, ktory pewnie wpadnie w oko fingusowi ;)


  • 0

#365 Jedyn Napisany 16 luty 2018 - 08:05

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Ależ ta gierka wymiata :banderas: miałem pograć chwilę a nabilem 3h. No ale już ściągnąłem jedynkę więc muszę prawilnie skończyć ja najpierw :sadcf:
  • 0

#366 Ney Napisany 16 luty 2018 - 08:16

Ney

    Paskudny Nerdzioch

  • Forumowicze
  • 8215 Postów:
No wymiata Bayo :) System walki rewelacyjny, a jakie fajne „ciosy” jeszcze do kupienia w sklepiku. Szkoda, źe ja zasysyam w takie gierki, na 2h grania chyba tylko raz miałem ocenę „pure platinum” :(
Na czym tu polega on-line coop? Gdzieś czytałem, że można w tym trybie się dorobić dużo halosów :cf:

Jedynke kończyłem lata temu, nic nie pamiętam i się teraz miotam czy wrócić do niej czy grać dalej w dwójkę...

Ten post był edytowany przez Ney dnia: 16 luty 2018 - 08:16

  • 0

#367 Jedyn Napisany 16 luty 2018 - 08:35

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Po dwójce jedynka podobno robi średnie wrażenie więc ja wolę pomęczyć się z jedynka i później rozjebac mózg z dwójką. Tym bardziej że fabularnie to jest kintynuacja chyba mimo że fabuła tutaj wiadomo do czego służy...

Też miałem jedną platynę a tak to same słota i srebra :foch:
  • 0

#368 Kaxi Napisany 16 luty 2018 - 09:12

Kaxi

    N+ Crew

  • Forumowicze
  • 12122 Postów:

Prawda. Nie skończyłem B1 na Wii U, bo od razu po skończeniu B2 zbyt zalatywała naftaliną. Może teraz bym się przekonał.


  • 0

#369 gruby Napisany 16 luty 2018 - 11:13

gruby

    Big Boss

  • Forumowicze
  • 4572 Postów:
Mi jedynka podobała sie bardziej ale grałem dużo przed dwójka. Stad dwójka nie miała już tej świeżości... gameplay kozak oczywiście, ale bardzo zbliżony do jedynki.
  • 0

#370 Jedyn Napisany 16 luty 2018 - 11:29

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Dwojeczka to petarda. Na ekraniku nircobtrnie animacja w porównaniu z TV jak za dużo się dzieje ale to są drobnostki bo jest i tak ładnie i ostro.
Na TV 720p też boli mniej niż myślałem imo jakość jest porównywalna z ekranikiem tyle że jest płynniej czasami. W każdym razie wreszcie jakaś gra która nie traci w trybie przenośnym. Znów mam jaranko swiczem.
  • 0

#371 Nyjacz Napisany 18 luty 2018 - 13:03

Nyjacz

    Hug for Itsuno

  • Forumowicze
  • 7545 Postów:

*
POPULARNY POST!

Normal Playthrough

 

wa7yfP3.jpg

 

Czy to, co dzieje się w tej grze przechodzi ludzkie pojęcie? Absolutnie. Od samego początku akcja nie tylko nie zwalnia tempa, ale wyprzedza wszystko, co dzieje się w innych gierkach pod ich koniec. To połączenie wszystkiego, co widziałem wcześniej w pierwszej odsłonie Bayo, Vanquishu i innych grach, których przechodzenie przypomina przejażdżkę na roller coasterze. Tylko, że trwa ona dziewięć godzin, szyny się palą, goni nas stado aniołów i odrzutowców, a dodatkową atrakcją jest trzęsienie ziemi. I tsunami, i tornado.

 

BQyiMya.jpg

 

Czy ma to swoje wady? Zależy. Jeśli nudził ci się DOOM, bo był labiryntem połączonym kill-roomami, tutaj nie ma labiryntu ani łączeń. Ta gra to od początku do końca jedna wielka arena walki. Mi się nie nudziła, bo różnorodność zapewniała cała otoczka: walki w wodzie, na walącym się moście, na odrzutowcu, w powietrzu. Natomiast brakowało mi trochę pozwiedzania, jakichś elementów przygodowych, rozwiązywania prostych zagadek, czegokolwiek, co jest w Devilu i, mogę się mylić, pierwszej Bayo. Akcja tej gierki jest maksymalnie skondensowana, to po prostu definicja absolutna slasherów. Ja bym się tam na 20% czegoś innego nie obraził.

 

Pd3gSSL.jpg

 

Mięsko, czyli system walki, daje radę jak cholera, chociaż niestety tu również muszę rzucić minusem. Przy wyborze trudności miałem dylemat: normal czy hard. "Slashery są wymagające", przyzwyczaisz się na normalu, i pójdziesz na następne" - pomyślałem. Niestety ten średni poziom trudności jest banalnie prosty. To nie oznacza, że za każdą walkę miałem "pure platinum" albo nie użyłem ani jednego przedmiotu leczącego, ale oznacza, że nie byłem zmuszony do perfekcyjnego skupienia i opanowania systemu walki, żeby w ogóle utrzymać się na powierzchni. Mam nadzieję, że od harda wzwyż będę bardziej przetestowany przez anielskie maszkary.

 

JqfZkpv.jpg

 

Ale wróćmy do tego, co dobre, bo na razie mogę marudzić, ale Bayonetta 2 mi się bardzo podobała! To właśnie za sprawą tego, co robimy przez 150% czasu, czyli gnieciemy przeciwników. Jeden przycisk służy do ataku rękoma, drugim kopiemy, następnym skaczemy, kolejnym strzelamy. Jest jeszcze unik, zmiana zestawu broni, lock-on i włączanie trybu bycia niezniszczalnym, jak już się pasek naładuje. Ta kombinacja wystarcza, by móc siekać przeciwników na nieskończone sposoby. Unik wykonany w odpowiednim momencie zwalnia na chwilę czas, ale tylko dla przeciwników, co pozwala nam beztrosko niszczyć oponenta. Daje to niesamowitą satysfakcję i dosłownie są to jedyne chwile, oprócz scenek przerywnikowych, by odetchnąć. Lock-on na ten moment nie uważam za cokolwiek koniecznego i nie wiem, czy to kwestia systemu gierki, czy poziomu trudności. Na pewno dokłada kolejny szczebelek do ilości kombosów, bo jest przyciskiem koniecznym do wciśnięcia przy niektórych.

 

CYGjZsd.jpg

 

I co dalej. Tworząc nieskończone kombinacje uderzeń, ładujemy pasek, który po osiągnięciu pewnego pułapu, pozwala na "L" aktywować tryb ciosów o promieniu pięć razy większym niż za pomocą normalnych uderzeń. Wtedy już niczym nie musimy się przejmować, ani wrogami, ani w ogóle patrzeć na ekran. Game-changerem sprawiającym, że lista kombinacji jest dłuższa niż nuda w The Order 1886, jest możliwość włożenia innych broni do dłoni, a innych na nogi. Ten, kto się boi, że tego nie ogarnie, to dla niego piszę - spokojnie, na normalu gra nie wymaga opanowania tego skomplikowanego systemu.

 

jIfYnJs.jpg

 

Ta gra jest tak szybka, że nie mam pojęcia w jaki sposób miałbym nauczyć się wszystkich ciosów albo pamiętania, kiedy robić chwilowe przerwy w naciskaniu przycisków, żeby aktywować konkretny kombos. To jest po prostu niemożliwe, ale też - jak pisałem - niekonieczne. Ciosy nie różnią się od siebie diametralnie, więc wystarczy ogarniać, jak podrzucić wroga do góry, jak się do niego teleportować i tym podobne.

 

Po każdej walce dostajemy ocenę. Miałem kilka kamieni, czyli najgorzej. Większość to srebro lub złoto, a kilka platyn i czystych platyn. Co śmieszne, otrzymanie obrażeń nie przerywa kombinacji. Wystarczy strzelać, gdy jesteśmy dalej od przeciwnika, i siekać go, gdyśmy blisko.

 

y3PZYbQ.jpg

 

Są jeszcze sekretne wyzwania, które też były niepokojąco łatwe. Przenosi nas do areny, na której musimy pokonać kreatury w konkretny sposób. To znaczy nie otrzymując obrażeń albo nie przerywając combo, albo atakując tylko po uniku spowalniając czas. Easy as fuck, a w DMC męczyłem się wiele razy w takich wyzwaniach. Ale przyjemne.

 

Kombosy, bronie, itemki są do kupienia w sklepiku, jak na slashera przystało. Z listy akcesoriów nie kupiłem nic, bo za drogo tam, za to ciosy zebrałem wszystkie. Jest jeszcze żałosny element craftingu, ale jest prosty i bez sensu, wystarczyło w miejscu "surowców" dać tam po prostu przedmioty.

 

sxqLJ3o.jpg

 

Co do oprawy audio-wizualnej: jestem usatysfakcjonowany w stu procentach. Gierka jest płynna, co oznacza 60 klatek na sekundę i pewnie czasem o maksymalnie kilka mniej. Bayonetta 2 wygląda jak gry na PS3, to znaczy pierwsza odsłona gierki, Ninja Gaiden i chyba nic ponad te tytuły. Mi to nie przeszkadza, ja generalnie nie pieję z zachwytu, gdy widzę Crysisa na maksymalnych detalach. Designersko, tempem i akcjami, które nakazują Michaelowi Bayowi odejść w pokoju, gra robi. Lokacje są intrygujące, choć to nie poziom DmC. Tak, Kazek, DmC ma kozak lokacje!

 

Cut-scenki przestałem oglądać w którymś momencie. Jest ich totalnie za dużo i trwają w nieskończoność, a z racji braku zainteresowania fabułą, nie mam wyrzutów sumienia.

 

Ocena końcowa: stoi

 

tl;dr wystrzałowa gierka, w której akcja jest szybsza niż stosunek POPO, a system walki ma duży potencjał, szkoda że na normalu było za łatwo i nie było elementów przygodowych, a w graniu przeszkadzają cut-scenki i zaczynam harda.


  • 10

#372 Jedyn Napisany 19 luty 2018 - 10:26

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Ja kończę już jedynkę. Trochę za szaro-bura ta gra i w porównaniu z dwójką mniej dynamiczna i momentami traci mycha ale jest tak niedorzeczna że i tak gra się fajnie. Choć dwójka z tego co widziałem to dwie klasy wyżej, dostać to za free i nie zagrać to grzech.
Choć nie wiem czy nie będę musiał odpocząć nieco po skończeniu zanim zabiorę się za dwójkę żeby nie mieć przesytu.
  • 0

#373 Jedyn Napisany 19 luty 2018 - 23:55

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Pękła jedynka. Daje mocne 7, bo jednak czuć że gra ma swoje lata ale nadal ma wiele świetnych akcji i walki z bossami dają radę. Ostatnia walka nieźle poryta jak i to co się dzieje po creditsach, lubię taką japonszczyzne over the top.
  • 0

#374 Nyjacz Napisany 22 luty 2018 - 11:11

Nyjacz

    Hug for Itsuno

  • Forumowicze
  • 7545 Postów:

Ukończyłem dwójkę na hardzie na jedno posiedzonko i zacząłem Climaxa. Nie było trudno, a oceny miałem w większości wyższe od ocen z normala. Typowe. System walki jest absolutnie miodny, cięcie anielskich diabełów kosą w dłoniach i sztyletami na nogach oraz odpalanie bullet time'a unikami w odpowiednich momentach jest bardziej satysfakcjonujące niż pękanie folii bąbelkowej! Niestety innymi postaciami nie gra mi się równie dobrze, Joanne ma utrudnione uniki i wymagają precyzji - może kiedyś, ale nie teraz do rozwalenia Climaxa. Za to kostium Peach zamienia te kółeczka na monety i dają nawet dźwięk z Mariana, a i można sławetnego Chain Chompa używać jako broni.

 

Rozwalę Climaxa, porobię te wewnętrzne acziwmenty, ale maksowanie Climaxa na Pure Platinum zostawiam Kazuo.

 

A potem jedyneczka, którą tak miło wspominam z PS3 i właśnie to, że jest trochę bardziej adventure też mi pasi.


  • 0

#375 Jedyn Napisany 22 luty 2018 - 13:44

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Jedynka bardziej adventure? No nie wiem, jak dla mnie dokładnie ten sam schemat. Dwójka jest lepsza bo poprawili dynamikę i grafikę ale reszta jest ta sama, może oprócz trudności.
  • 0

#376 Nyjacz Napisany 23 luty 2018 - 09:14

Nyjacz

    Hug for Itsuno

  • Forumowicze
  • 7545 Postów:

No jest szansa, że pamięć mnie myli. Ale wydaje mi się, że pomiędzy killroomami tam były jakieś zapychacze.


  • 0

#377 Jedyn Napisany 28 luty 2018 - 20:40

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Skończona dwójka.
Geniusz, nawet nie będę się rozpisywać. Dla fanów slasherów kolejny powód żeby w ciągnąć swicza. I wygląda genialnie w trybie handheld.
  • 1

#378 Godot Napisany 28 luty 2018 - 21:11

Godot

    Everyone has a price!

  • Forumowicze
  • 23615 Postów:

Skończona dwójka.
Geniusz, nawet nie będę się rozpisywać. Dla fanów slasherów kolejny powód żeby w ciągnąć WiiU te kilka lat temu. I wygląda genialnie w trybie handheld.


  • 0

#379 Jedyn Napisany 28 luty 2018 - 22:38

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
A ty znów masz ból dupy? Na wiiU nie było gier i konsola wyglądała jak odbyt, deal with it.
  • 0

#380 Godot Napisany 01 marzec 2018 - 12:10

Godot

    Everyone has a price!

  • Forumowicze
  • 23615 Postów:
Nie było gier, a skomlesz o porty i grasz w nie
  • 0

#381 Jedyn Napisany 01 marzec 2018 - 13:05

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 21775 Postów:
Te porty wyszły w ROK od premiery Swicza a na WiiU wychodziły latami. Nadal masz coś do dodania?
Inna kwestia że nigdy nie mówiłem że w te gry bym nie zagrał więc o co ci chodzi?
Ty wziąłeś Swicza mimo że w te gry grałeś ...wtf
Ogólnie nie zawracaj mi gitary i wracaj do PUBa.
  • 0

#382 Nyjacz Napisany 02 marzec 2018 - 11:48

Nyjacz

    Hug for Itsuno

  • Forumowicze
  • 7545 Postów:

Climax rzeczywiście jest trudny. Większość poziomów i bossów w sumie można przejść bez Soulsowego powtarzania, wspomagając się nieco itemkami, ale humanoidalny szef jest naprawdę wymagający. Nie wyobrażam sobie tego (pure) platynować! Pobawiłem się jednak trochę z Tag Climax, czyli pokonywanie aren z przeciwnikami online. Przeżyć trzeba razem, ale wygrywa ten, kto nakosił więcej punktów. Należy ukończyć 6 wybranych przez graczy aren na jednym z trzech poziomów trudności. Im trudniej, tym więcej punktów zdobywa ten, który wygrał daną arenę. Ale uwaga, punkty dostaje się z ukończenia aren dopiero po zrobieniu ich sześciu. Jakikolwiek wypadek po drodze oznacza brak pieniążków, więc trzeba uważać, bo czasem im więcej punktów się chce (i daje większy poziom trudności), tym można mniej ich dostać (czyli zero).

 

Tak czy inaczej - fajny trybik do nabijania hajsów, żeby sklepik wykupić, ale specjalnie miodny on nie jest. 200.000 wpada w 10 minut, a Kazek pewnie wyciśnie z tego dwa razy tyle. Trochę ponabijam, bo popróbowałem różnych akcesoriów i okazuje się, że niektóre są całkiem świetne. Jeden z nich pozwala na blokowanie ciosów, kiedy przy uderzeniu popchniemy gałkę do przodu. Inny włącza witch-time w momencie, kiedy dostaniemy w łeb. No umilą Climaxa.


  • 0

#383 Nyjacz Napisany 07 marzec 2018 - 11:53

Nyjacz

    Hug for Itsuno

  • Forumowicze
  • 7545 Postów:

Szkoda, że nikt nie gra.

 

Ja ukończyłem Climaxa praktycznie w jeden dzień. Farmić przedmiotów nie musiałem - te, które miałem w ekwipunku akurat wystarczyły na przejście tej zacnej gierki. W sumie nie było bardzo trudno, głównie humanoidalni bossowie dawali po dupie i tam używałem najwięcej itemków. Oczywiście pucharki pod koniec poziomów, to ze względu na ilość zgonów, głównie kamień/brąz. Ale ja ogólnie nie lubię za bardzo oceniaczki tego, jak gram, czy to w slasherach, czy to w RE. Po prostu nie lubię grać na efektywność i efektowność jednocześnie, i to na najwyższym poziomie trudności, nie mogąc dać się ani razu trafić, pokonując wroga jak najszybciej i nabijając punkty. Lubię po prostu przechodzić gierki na wszystkich poziomach trudności, zdobywać w nich wszystko itd.

 

Dlatego też w sumie przejście Climax podobało mi się najbardziej. Trochę poginąłem, trochę poczitowałem itemkami, ale i tak musiałem naprawdę nauczyć się ciosów przeciwników i kiedy robić uniki, i jakie ataki najbardziej miotają szefem. Coś, czego brakowało mi na normalu - wspominałem o tym w recenzji.

 

Dla maniaków nabijania punktów jest tu od groma zabawy. Wykupić wszystkie akcesoria, nauczyć się ich używać i wpoić sobie w układ nerwowy zestaw ciosów ulubioną kombinacją broni, a potem robić te platynki. Niebo dla Kazka!

 

Szczerze, dla mnie system walki jest bardziej miodny niż w DMC, postać jest płynna, uniki robi tak satysfakcjonująco, a jej taniec na arenach to sztuka!

 

Bayo 1 z racji splatynowania kiedyś, i kolejnej gry na półce, odkładam na potem.


  • 1

#384 Kazuo Napisany 09 marzec 2018 - 10:52

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10456 Postów:
Fajnie opisane wrażenia, strasznie mnie podjarałeś na tę grę. Najchętniej kupiłbym ją już teraz i zaczął cisnąć pure platynki na Climaxie, tylko cena Switcha oraz ilość gier mnie zniechęca, nie widzi mi się specjalnie kupować konsoli dla 2-3 gier. Na pewmo jednak jak cena sprzętu spadnie / pojawi się więcej hiciorów to Switcha kupię, a Bayo 2 będzie moją pierwszą grą. Ewentualnie szybciej się złamię, bo mój slasherowy głód jest coraz silniejszy.
  • 0

#385 Nyjacz Napisany 09 marzec 2018 - 23:53

Nyjacz

    Hug for Itsuno

  • Forumowicze
  • 7545 Postów:
E tam, Bayo i Donkey Kong to juz kupa masterowania trudnych gierek. Tyle razy wspominalem cie w postach, bo mam bol dupy, ze nie chce mi sie maksowac ocen. Na hardzie moze sprobuje, tylko kiedy, jak juz kolejne gry czekaja na swoja kolej?
  • 0

#386 Kazuo Napisany 12 maj 2018 - 15:47

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10456 Postów:

 

 

Niedawno skończyłem Bayo 2 i nie mam zamiaru nigdy więcej wracać do tej gry. Nie mówię, że to zła gra, ale Platynowych stać na o wiele więcej. Postaram się zmotywować i w jakiś dzień skrobnę coś na jej temat.


No to dawaj, bo mój high level play w porównaniu do twojego czy nyjacza ssie, więc chętnie poczytam o niuansach rozgrywki. Nie raz się spotkałem z opinią, że Bayo1 np. przez możliwość rzucania przeciwnikami ma głębszy system, ale grając 'każualowo' łykałem całą tą tandetę bez czkawki, śrubując nawet wyniki w co bardziej przystępnych poziomach.
Na 100% nie podoba mu się głównie przez klimat. Kazuo nie znosi niczego, co jest kampowe. Przy okazji nie zauważając, ile tego wylewa się z serii RE.

 

 

Shini trafił, ale zdecydowanie daleko od sedna, do czego zresztą zaraz dojdę. Po pierwsze klimat, atmosfera, "wczówka" które mają więcej wspólnego z Czarodziejką z księżyca niż z epickim slasherem. Jak ja mam się wkręcić w szlachtowanie wielkich monstrów, skoro wszystko polane jest tak tandetnym, odpychającym sosiwem? Tryskające kolorki, wesołe rozbłyski, tragiczne cut-scenki. To jest gra dla dzieci czy dla niedorobionych weaboo? Tak wiem, DMC3 które uwielbiam też było niekiedy idiotyczne, ale tamta gra umiała zachować umiar i nie przekraczała pewnej linii. Design jest beznadziejny, to już lepsze lokacje były w drugim Devilu (uchodzącym za najsłabszego), że o przeciwnikach nie wspomnę, te mięsno-mechaniczne hybrydy robiące za wrogów nie mają w sobie nic charakterystycznego i szczerze, to po ukończeniu gry już nawet nie pamiętałem z czym w ogóle tu walczyłem. Bossowie tyle tylko, że więksi, ale to jest ta sama półka designerska. Fabułę lepiej pomijać, bo nie dzieje się tu nic ciekawego, główny antagonista to pierdoła, a Bayonetta jest tak kiczowata i karykaturalna, że nawet młody Dante sprawia przy niej wrażenie poważnego gościa. 

 

No, ale to wszystko to nie jest sedno problemu, przynajmniej nie dla mnie, bo chyba nie jest tajemnicą, że u mnie priorytet ma gameplay. Ten jest dobry. Aż dobry i tylko dobry, niestety system walki ma dwa poważne błędy, które niesamowicie mnie wkurzały przez całą grę i psuły przyjemność z rozgrywki. Największy problem tkwi w tym, że przygodę można skończyć praktycznie mashując. Oczywiście ogromne znaczenie ma timing przy unikach, ale kiedy już dochodzi do wymiany ciosów, to nie ważne, że bronie są zróżnicowane, a kombinacji jest pierdyliard. Bardzo szybko złapałem się na tym, że wystarczy powtarzać na zmianę dwa combosy (najlepiej niezbyt trudne do wykonania) i na tym oprzeć całą swoją ofensywę (wspierając się Umbran CLimaxem). I tak przez całą grę. Nawet system rankingowy nie motywuje, żeby bardziej się wysilać, bo licznik combo przy takiej walce i tak szybko rośnie, do uzyskania Platinum / Pure Platinum liczy się głównie to, żeby nie otrzymać obrażeń. Bossowie również nie wymuszają zmiany strategii. Sorry, ale oparcie niemal całego systemu walki na Witch Time i unikach to dla mnie strzał w kolano. Wystarczy odpalić sobie YT i zobaczyć jak ludzie zgarniają najwyższe noty za misje na Climaxie. Skomplikowane kombosy? Tasowanie bronią w zależności od sytuacji? Finezja? Niestety nie w tej grze. Teraz możecie mnie z czystym sumieniem nazwać lamerem, ale drugą rzeczą, która mnie irytowała jest wszechobecny chaos. Biorąc pod uwagę ilość przeciwników, efektów, rozbłysków i bajerów, które mają miejsce na ekranie to gra jest zwyczajnie za szybka. Tutaj nie wystarczy mieć niesamowitego skilla. Trzeba mieć też niebywałe szczęście, żeby nie oberwać nawet przez przypadek. Często czas a wykonanie uniku to kwestia mniej niż sekundy, powodzenia w sytuacji kiedy jeden przeciwnik zasłoni ci drugiego i nie zauważysz momentu wykonania przez niego uderzenia. Za duża dynamika przy jednoczesnym zbyt dużym rozpierdolu na ekranie. Możecie uznać mnie za casuala, ale IMO gra jest po prostu niesprawiedliwa co jednak widać dopiero podczas Platynowania jej na wyższych poziomach trudności (tak, żeby ją tylko skończyć to luzik). We wszystkich DMC, przy Ninja Gaiden czy Metal Gear Rising żyłowanie ocen było przyjemnością, tu jest to zwyczajnie katorga. Mógłbym bardziej rozwinąć temat, ale nie chce mi się, mniej więcej chyba odpowiedziałem na Wasze pytanie czemu gra mi nie podpasowała. W skrócie, jest to dla mnie trudny do ogarnięcia bajzel. 


Ten post był edytowany przez Kazuo dnia: 12 maj 2018 - 15:48

  • 1

#387 Tawotnica Napisany 14 maj 2018 - 16:53

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 10734 Postów:
Spoko, bardziej spodziewałem się tego, że diabeł tkwi gdzieś w szczegółach systemu walki albo upierdliwych QTE, nie w chaosie i witch time, bo myślałem, że jedynką się jarałeś kiedyś:
 

Bardzo fajnie, że będzie sequel jednego z najlepszych slasherów ostatnich lat.


Dwójka przecież nie jest bardziej chaotyczna ani dużo łatwiejsza od jedynki. Za to bardziej różnorodna i lepiej wyreżyserowana imo.

Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 14 maj 2018 - 16:53

  • 0

#388 Kazuo Napisany 14 maj 2018 - 18:40

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 10456 Postów:

Musiałem być nieźle przyjebany te 6 lat temu :)

 

 

albo po prostu teraz wymagam od gier dużo więcej


  • 0

#389 funditto Napisany 14 maj 2018 - 18:55

funditto

    Dante

  • Forumowicze
  • 1728 Postów:
albo po Zeldzie inne gry wydają się słabsze niż naprawdę są..
  • 0

#390 Nyjacz Napisany 15 maj 2018 - 09:41

Nyjacz

    Hug for Itsuno

  • Forumowicze
  • 7545 Postów:

Ja się nie zgadzam, ale to Kazek ma platynę w DMC4.

 

Design - zaakceptowałem go w pierwszej części, więc tutaj nie miałem grze nic do zarzucenia.

 

System walki skupia się mniej na efektowności, promując efektywność. Zamiast starać się robić co chwilę inne combosy, gra pozwala nam na wypracowanie konkretnych schematów na konkretnych przeciwników, a skilla determinuje poprzez refleks w wciskaniu uniku. Dzięki czemu gry nie trzeba się tyle uczyć i nie jest nadto skomplikowana, a pozwala na dobrą zabawę nawet na najwyższym poziomie trudności i jest ogromnie satysfakcjonująca - uniknięcie każdego ciosu podczas batalii robi dobrze. Od Devila chciałbym takiej responsywności, czyli możliwości zrobienia uniku, w którą się chce stronę.

 

Poziom trudności - normal jest za łatwy i pozwala na mashowanie. Ale hard i wyżej wymagają już opanowania uników.

 

Jeśli chodzi o chaos, to ja tego nie zauważyłem. W grze dzieje się pierdyliard, ale nigdy na tyle, żeby nie ogarniać co się dzieje, nie móc wykonać uniku. Zdecydowaną większość czasu czułem się panem sytuacji. Jednak zaznaczam, że nie platynowałem.

 

Bayo jest po prostu w całej tej otoczce dosyć... casualowa. Na normalu śmiesznie łatwa, nie wymaga różnorodności kombosów pod ocenę. Kwestia przeżycia na hardzie i najwyższym to wypracowanie schematów pod konkretną sytuację i nauczenia się zachowań wrogów, bu robić uniki.

 

Takie uniki - :banderas: :banderas: :banderas:

 

 


  • 0



Inne z tagami: