Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wasteland 2

inXile Entertainment Deep Silver PS4 XONE PC Switch

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
45 odpowiedzi na ten temat

#31 Godot Napisany 13 grudzień 2017 - 10:36

Godot

    Everyone has a price!

  • Forumowicze
  • 23601 Postów:
Nikomu nigdy o tym nie mówiłem wcześniej :(
  • 0

#32 Spuczan Napisany 30 grudzień 2017 - 00:22

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:

Zanim przejdziemy do rzeczy napiszę tylko parę słów wstępu. To nie jest gra dla ciebie. Nie staraj się udowadniać na siłę wszystkim wkoło, że w nią zagrasz bo większość graczy patrząc na Wasteland 2 będzie miało odruchy wymiotne (miałem nie być złośliwy  :( ). Gra jest paskudna. Jednak jeżeli jesteś fanem turowych rpgów w starym stylu a Fallouta Tacticsa wspominasz przynajmniej dobrze to witam cię Strażniku w świecie postapokaliptycznych pustkowi.

 

Już na samym początku twórcy zastosowali fajny patent. Połączenie Baldur's Gate i Icewind Dale (uuu wielkie, magiczne słówka, daliście się już nabrać?). O co chodzi? Otóż w Wasteland 2 możecie stworzyć 4 stażników a kolejnych 3 dołączyć. Dla mnie bomba! Tak oto zrobiłem sobie swoją drużynę i podobnie jak Kradek wysmarowałem ich biografię :cf: Pewnie zastanawiacie się kto to taki?

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2017122700210

 

Powitajcie Grega, Jerome'a, Szrota i żonę Texza! Oczywiście wy możecie stworzyć drużynę ze swoich ulubionych aktorek porno, piłkarzyków lub szachistów. Chociaż z szachistami w waszym przypadku może być ciężko  :u2:  

Bio

Spoiler

 

W edytorze za bardzo nie nawojujemy. Na  każdym kroku widać ograniczenia. Imię, płeć, wiek, wysokość (zachowałem idealny rozmiar pewnej persony), wyznanie  :fp: , pochodzenie i portret który nie będzie za bardzo współgrał z tym co stworzyliście. Ogólnie bardzo mało tego ale i tak bawiłem się dobrze. Dalej rozdajecie statsy, specjalne umiejętności (naprawa tosterów) i wio. 

 

Waszą drużynę wprowadza Generał Vargas. Zleca pierwsze zadanie i wysyła was w świat. Obóz w którym zaczynacie nie jest zbyt duży. Możecie pokopać w ziemi (tylko tam gdzie są kamienie), kupić coś i sprzedać lub pogadać z różnymi osobami.

 

Wreszcie wyruszacie w podróż życia! Mapa przypomina starego dobrego Fallouta. Na swojej drodze oprócz losowych zdarzeń (walka, sprzedawcy) możecie natrafić na specjalne miejsca (zakopane egzemplarze z grą ET) lub oazy w których uzupełniacie wodę. Woda to dość ważny element podróży. Bez niej nie dojdziecie daleko bo gdy się skończy to zaczniecie tracić życie. Fajny patent.

 

Techniczne aspekty gry pominę. Grafika, animacja, dizajn? Jest i na tym poprzestańmy. Musiałbym bowiem napisać parę słów na temat talentu ludzi z inXile Entertainment a nie chcę tego robić.

 

Tutaj możecie sobie zobaczyć jak to wygląda:

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2017122323055
Spoiler

 

Dobra ale jak się w to gra? Turowa walka opierająca się na punktach akcji. Ktoś kojarzy? O dziwo walka sprawia radość. Chociaż nie wszystkich ucieszy, że wasz towarzysz może spanikować podczas walki (każdy z tych których możecie dołączyć ma coś takiego jak ryzko buntu). Są osłony, można zranić swojego strażnika jak nam wlezie pod lufę a na środku ekranu widzimy kto kiedy się ruszy. Na każdej planszy są sejfy, skrzynie lub drzwi do otwarcia. Bez odpowiednich umiejętności się nie obejdzie. Warto odpowiednio przygotować swoją drużynę. Ktoś musi umieć gadać, ktoś otwierać zamki, hakować kompy lub leczyć. Dialogi są w porządku chociaż sposób w jaki się pojawiają potrafi wkurzyć. Z tego co widzę to awansować można jedynie w bazie głównej. Gówniany patent.

 

Broni jest mnóstwo ale i tak wszyscy będzie używać assault rifles bo są najlepsze. Broń energetyczna, deska z gwoździami czy snajperka? Decyzja należy do was. Oczywiście broń można modyfikować. Lunety, lufy magazynki lub dodatki czekają na odnalezienie i dodanie do waszej śmiercionośnej spluwy. Oprócz broni znajdziecie mnóstwo złomu i różnego badziewia który może okazać się czymś wartościowym.

 

Na razie nie odniosę się do tego co napisał Kradziej bo grałem za mało. Najwyżej później zarzucę mu kłamstwo i oficjalnie oskarżę o brak wiedzy i gustu :cf:

 

Sam świat przedstawiono "ciekawie". Zniszczone bazy, odbudowane osady lub zablokowane drogi. Mam nadzieję, że macie doskonale wykształconą wyobraźnię. Będzie wam potrzebna by podkoloryzować to i owo. Przeciwnicy (czerwie, wilki, GIGANTYCZNE muchy lub zające) są... ten.. no.. żenujący. 

 

Jak na razie wrażenia są umiarkowane. To jedna z tych gier którym daje się szansę bo pod gównianym dizajnem może kryć się nieoszlifowany kawałek jadeitu.


  • 4

#33 Chewie Napisany 30 grudzień 2017 - 01:03

Chewie

  • Forumowicze
  • 10078 Postów:

serio probowales w to grac na konsoli?


  • 0

#34 Mateo Napisany 30 grudzień 2017 - 01:10

Mateo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3267 Postów:
W czym problem? Ludzie grali nawet na konsoli w Commandosa 2. :D
  • 0

#35 Starh Napisany 30 grudzień 2017 - 07:26

Starh

    Big Boss

  • Forumowicze
  • 4402 Postów:

Zanim przejdziemy do rzeczy napiszę tylko parę słów wstępu. To nie jest gra dla ciebie. Nie staraj się udowadniać na siłę wszystkim wkoło, że w nią zagrasz bo większość graczy patrząc na Wasteland 2 będzie miało odruchy wymiotne (miałem nie być złośliwy :( ). Gra jest paskudna. Jednak jeżeli jesteś fanem turowych rpgów w starym stylu a Fallouta Tacticsa wspominasz przynajmniej dobrze to witam cię Strażniku w świecie postapokaliptycznych pustkowi.

Już na samym początku twórcy zastosowali fajny patent. Połączenie Baldur's Gate i Icewind Dale (uuu wielkie, magiczne słówka, daliście się już nabrać?). O co chodzi? Otóż w Wasteland 2 możecie stworzyć 4 stażników a kolejnych 3 dołączyć. Dla mnie bomba! Tak oto zrobiłem sobie swoją drużynę i podobnie jak Kradek wysmarowałem ich biografię :cf: Pewnie zastanawiacie się kto to taki?

Wasteland_2_Director_s_Cut_2017122700210


Powitajcie Grega, Jerome'a, Szrota i żonę Texza! Oczywiście wy możecie stworzyć drużynę ze swoich ulubionych aktorek porno, piłkarzyków lub szachistów. Chociaż z szachistami w waszym przypadku może być ciężko :u2:
Bio
Spoiler


W edytorze za bardzo nie nawojujemy. Na każdym kroku widać ograniczenia. Imię, płeć, wiek, wysokość (zachowałem idealny rozmiar pewnej persony), wyznanie :fp: , pochodzenie i portret który nie będzie za bardzo współgrał z tym co stworzyliście. Ogólnie bardzo mało tego ale i tak bawiłem się dobrze. Dalej rozdajecie statsy, specjalne umiejętności (naprawa tosterów) i wio.

Waszą drużynę wprowadza Generał Vargas. Zleca pierwsze zadanie i wysyła was w świat. Obóz w którym zaczynacie nie jest zbyt duży. Możecie pokopać w ziemi (tylko tam gdzie są kamienie), kupić coś i sprzedać lub pogadać z różnymi osobami.

Wreszcie wyruszacie w podróż życia! Mapa przypomina starego dobrego Fallouta. Na swojej drodze oprócz losowych zdarzeń (walka, sprzedawcy) możecie natrafić na specjalne miejsca (zakopane egzemplarze z grą ET) lub oazy w których uzupełniacie wodę. Woda to dość ważny element podróży. Bez niej nie dojdziecie daleko bo gdy się skończy to zaczniecie tracić życie. Fajny patent.

Techniczne aspekty gry pominę. Grafika, animacja, dizajn? Jest i na tym poprzestańmy. Musiałbym bowiem napisać parę słów na temat talentu ludzi z inXile Entertainment a nie chcę tego robić.

Tutaj możecie sobie zobaczyć jak to wygląda:

Wasteland_2_Director_s_Cut_2017122323055
Spoiler


Dobra ale jak się w to gra? Turowa walka opierająca się na punktach akcji. Ktoś kojarzy? O dziwo walka sprawia radość. Chociaż nie wszystkich ucieszy, że wasz towarzysz może spanikować podczas walki (każdy z tych których możecie dołączyć ma coś takiego jak ryzko buntu). Są osłony, można zranić swojego strażnika jak nam wlezie pod lufę a na środku ekranu widzimy kto kiedy się ruszy. Na każdej planszy są sejfy, skrzynie lub drzwi do otwarcia. Bez odpowiednich umiejętności się nie obejdzie. Warto odpowiednio przygotować swoją drużynę. Ktoś musi umieć gadać, ktoś otwierać zamki, hakować kompy lub leczyć. Dialogi są w porządku chociaż sposób w jaki się pojawiają potrafi wkurzyć. Z tego co widzę to awansować można jedynie w bazie głównej. Gówniany patent.

Broni jest mnóstwo ale i tak wszyscy będzie używać assault rifles bo są najlepsze. Broń energetyczna, deska z gwoździami czy snajperka? Decyzja należy do was. Oczywiście broń można modyfikować. Lunety, lufy magazynki lub dodatki czekają na odnalezienie i dodanie do waszej śmiercionośnej spluwy. Oprócz broni znajdziecie mnóstwo złomu i różnego badziewia który może okazać się czymś wartościowym.

Na razie nie odniosę się do tego co napisał Kradziej bo grałem za mało. Najwyżej później zarzucę mu kłamstwo i oficjalnie oskarżę o brak wiedzy i gustu :cf:

Sam świat przedstawiono "ciekawie". Zniszczone bazy, odbudowane osady lub zablokowane drogi. Mam nadzieję, że macie doskonale wykształconą wyobraźnię. Będzie wam potrzebna by podkoloryzować to i owo. Przeciwnicy (czerwie, wilki, GIGANTYCZNE muchy lub zające) są... ten.. no.. żenujący.

Jak na razie wrażenia są umiarkowane. To jedna z tych gier którym daje się szansę bo pod gównianym dizajnem może kryć się nieoszlifowany kawałek jadeitu.
Opis postaci mistrzowski.
  • 0

#36 Godot Napisany 30 grudzień 2017 - 09:01

Godot

    Everyone has a price!

  • Forumowicze
  • 23601 Postów:
Wow...
  • 0

#37 Spuczan Napisany 13 styczeń 2018 - 14:29

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:
Po wyjściu z Twierdzy Strażników czeka na was dwa zadania. W tym momencie decydujecie czy udać się do Agrocentrum a może lepiej pomóc ludziom w Highpool. Ja postanowiłem pomóc Agrocentrum.
 
Wasteland_2_Director_s_Cut_2017122919594
 
Podróż nie była trudna. Po drodze ubiłem parę zwierzaków i łupieżców. Kiedy dotarłem na miejsce okazało się, że w Agrocentrum coś poszło nie tak. Ludzie pozamieniali się w mutanty a owady urosły do gigantycznych rozmiarów. W dodatku na każdym kroku wyrosły ogromne bulwy które wybuchają i zarażają wszystko wkoło. Kompleks składa się z wielu poziomów. W każdym czeka nas parę sejfów do otwarcia, tosterów do naprawy  i skrzyń do przeszukania a nich masa rzeczy. Część z nich to oczywiście śmieci i złom który będziecie mogli sprzedać za niezłą kasę. Ja jak zawsze biorę wszystko ale pamiętajcie, że jak przesadzicie z ilością dźwiganych rzeczy to unieruchomicie swojego strażnika.
 
Wasteland_2_Director_s_Cut_2018010920412
 
Po uratowaniu Agrocentrum dysponowałem całkiem niezłym sprzętem. Mam gościa z pistoletem maszynowym, snajpera, dwóch strażników z karabinami szturmowymi, kolesia od walki wręcz, kogoś z shotgunem i babeczkę z pistoletem. To połączenie sprawdza się wyśmienicie. Dodatkowe umiejętności wspaniale uzupełniają dokonane przeze mnie wybory. Trzeba uważać na bratobójczy ostrzał i mieć na uwadze zacinającą się broń. Nie jest trudno ale w kilku miejscach nieźle się spociłem gdy okazało się, że przeciwnik jest na jednego strzała a mi się właśnie zacięła broń. W następnej turze skosił dwóch moich strażników. Pół biedy jak okaże się, że to tylko krwotok i da się ich odratować. Gorzej jak zamkną oczy na zawsze (wtedy ich ikona znika z naszej drużyny i pozostaje wczytać stan gry lub grać dalej).
 
W każdej lokacji jest dużo do roboty i różne umiejętności bardzo się przydają. Zamknięte skrzynie, roboty, sejfy, tostery, komputery, alarmy do rozbrojenia, pułapki, ściany do zburzenia. Jest tego naprawdę dużo. Może goście z inXile Entertainment nie umieją w grafikę ale za to wiedzą jak zapewnić graczowi wiele atrakcji w postaci rzeczy do zrobienia. Dlatego ważne jest jak największe zróżnicowanie drużyny i nie dublowanie umiejętności. Wyjątek stanowi medyk bo jak wam padnie to kto go będzie reanimował?
 
Wasteland_2_Director_s_Cut_2018011000004
 
Po Agrocentrum wybrałem się na zwiedzanie mapy. Od razu wam powiem, że możecie się natknąć na przeciwników którzy zetrą was w pył. Nie z każdym warto walczyć. Przydatną rzeczą jest zainwestowanie parę punktów w trapera. Unikanie niechcianych potyczek, znajdowanie specjalnych miejsc, skrytek i pomników bardzo wam się przyda. Zaufajcie mi. Mapkę oczywiście zwiedzacie tak jak w Falloutcie za pomocą ikonki odznaki strażników. Co jakiś czas natkniecie się na skażony teren. Bez odpowiedniego skafandra nawet nie próbujcie tam łazić. Bardzo szybko stracicie zdrowie a później życie. Podróżowanie bez wody również nie jest zbyt mądrym posunięciem.
 
Co dalej? Obóz Kolejarzy, Więzienie, wioska Darwina? Na razie wybrałem Obóz Kolejarzy i zajmuję się sprawą skłóconych plemion. Nie wygląda to dobrze i raczej nie uda się tego załatwić pokojowo.

  • 8

#38 Nexus Napisany 13 styczeń 2018 - 15:23

Nexus

    Tears In Rain

  • Forumowicze
  • 6281 Postów:
Spuczan ciśnie. Plusik oczywiście jak wrócę na chatę. Takich tekstów powinno być na forumku jak najwięcej. :-)
  • 0

#39 Spuczan Napisany 21 styczeń 2018 - 23:10

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:

Na początku małe sprostowanie: awansujemy za pomocą radia w dowolnym momencie. Nie trzeba się wracać do Twierdzy Strażników tak jak pisałem wcześniej.

 



 

 
Z tego co widzę to awansować można jedynie w bazie głównej. Gówniany patent.

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2018011721400
 

Technicznie jest źle. Kończę Arizonę i ilość crashów i bugów zwiększa się z każdą godziną. Pół biedy jak znikną wam tekstury podłoża. Z tym da się jeszcze grać. W zasadzie przez ostatnie parę sesji za każdym razem wywaliło blue screena. Radzę często zapisywać stan gry. 

 

Zrobiłem sobie krótką przerwę na Metal Gear Survive. Byłem w Obozie Kolejarzy, Wiosce Darwina, Wiezieniu a teraz śmigam po Kanionie Tytana. Zanim przejdę do rzeczy wspomnę tylko o ciekawych nawiązaniach. Kojarzycie film Trzej Amigos lub grę E.T. o której już wspominałem poprzednio? W Wasteland 2 odkryjecie dokładnie miejsce w którym zakopano sławne kartridże lub przebierzecie swoich boahterów za Lucky'iego, Neda i Dusty'iego. Wyglądają naprawdę zajebiście chociaż w tej grze trzeba brać na wszystko poprawkę. A może będziecie chcieli zwiedzić salon gier Quarex któremu możecie dostarczyć  legendarną, w pewnych kręgach, konsolę Philips CD-i. Poznacie też ciekawe komentarze Rose (o ile ją przyłączycie) na temat twórców gier. Pod tym względem Wasteland 2 naprawdę wymiata. Takich smaczków jest wiele ale odnajdą je tylko ci którzy będą lizać ściany. A muszę jeszcze wspomnieć, że podróżowanie i poruszanie nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy.

 

Obóz Kolejarzy to w głównej mierze zadanie polegające na pogodzeniu dwóch skłóconych plemion. Ale nie ma się co smucić bo oprócz tego zadania, które oczywiście możecie rozwiązać na wiele sposobów, jest co robić. Czeka na was dwóch npców, walka z ćpunami, zwierzakami i... a co ja wam będę pisał. Warto tu przyjść i to i owo.

 

Następnie udałem się do wioski Darwina w której poznałem inteligentnych mutantów aż wreszcie postanowiłem wyruszyć do Wiezienia. W wiosce spotkałem przyjemnego stworka który uwielbia słodycze. Zanim dotarłem do wiezienia naprawiłem zbiornik z wodą, pomogłem pewnej dziewczynie w podjęciu ważnej decyzji, odprowadziłem świnie do ich właściciela i zabiłem masę bandytów. W tym miejscu zdobyłem też ulepszony kombinezon i mogę eksplorować mapę nawet tam gdzie strefa skażenie wynosi 4 jednostki.Więc mogłem uderzyć do Kanionu Tytana. Tutaj czeka was dużo walki. Radzę odpowiednio się przygotować. Apteczki i amunicja to podstawa. W dodatku natkniecie się na upierdliwych kamikadze którzy potrafią spalić wasz ekwipunek. Odkryłem siedzibę szpiegów, uratowałem uwiezionego człowieka, odprowadziłem kogoś do posterunku, oddałem część swoich zapasów wody i pomogłem uniknąć niepotrzebnego konfliktu. Fani rpg nie powinni się nudzić.

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2018012022243
 

Drużyna z każdą chwilą coraz lepiej rozwinięta. Praktycznie już nie zdarza się żebym czegoś nie otworzył (sejf, skrzynia, szafka) ale całkowicie olałem elektronikę i cały czas włączam alarmy. Na szczęście zanim uruchomię alarm zabijam wszystkich wkoło :cf: Współczynnik wyśrubowane po 9 lub 10. W dialogach zawsze dorzucę coś od siebie (dzięki Lizusowi, Cwaniakowi lub Zakapiorowi). Inteligencja to klucz do wszystkiego. Dzięki niej będziecie zgarniać bardzo dużo punktów a dzięki nim będziecie mieć jeszcze lepsze postacie. Warto zainwestować w ten atrybut. 

 

 


Ten post był edytowany przez Spuczan dnia: 21 styczeń 2018 - 23:14

  • 2

#40 Spuczan Napisany 08 luty 2018 - 00:01

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:
Spoiler

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2018020722223

 

W Los Angeles na razie nie siedziałem zbyt długo. Walczyłem ze zmutowanymi kundlami które mimo iż są bardzo małe zadają ogromne obrażenia (50-75 dmg) i pomogłem ekipie która pojechała tam zrobić porządek. Zawsze muszę sprzątać po partaczach. Nie wiem ile gry zostało mi do końca ale nie spieszy mi się. Przeszukuję każdą lokację (jak w każdym rpg) a smaczków tu mnóstwo, śmigam sobie po mapie odkrywając różne kapliczki, schowki lub oazy. Muszę się wyrobić do kwietnia na premierę Pillars of Eternity II i nie ma opcji żeby się nie udało.


  • 1

#41 Schrodinger Napisany 08 luty 2018 - 00:16

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 54600 Postów:

Ile h juz nabite? Jaki lvl cap postaci?


Ten post był edytowany przez Schrodinger dnia: 08 luty 2018 - 00:16

  • 0

#42 Spuczan Napisany 08 luty 2018 - 18:35

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:

Ciężko powiedzieć bo na PS4 nie mam jak tego sprawdzić. Tekstu jest dużo, bawiłem się modami do broni, zaglądam w każdy kąt i staram się robić wszystkie zadania więc możliwe, że nie zmieszczę się w statystycznych 40 godzinach jak podaje HLTB. Wspomnę jeszcze raz, że gra jest bardzo zabugowana i czasami muszę coś powtórzyć.


  • 0

#43 Spuczan Napisany 16 marzec 2018 - 00:50

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:

Trochę czasu minęło od ostatniego razu kiedy to grałem w Wasteland 2. Nie ma sensu przedłużać więc napiszę tylko, że po wylądowaniu w Los Angeles trafiłem do Rodi. Nie dzieje się tu dobrze. Okazało się, że miasto zostało opanowane przez zbirów, burmistrz siedzi w klatce a jego leniwy syn zleca mi zadanie wyeliminowania przestępców oraz własnego ojca. W zamian oczywiście oferuje ogromny skarb. Życie strażnika nie należy do łatwych.

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2018031600140

 
Wasteland_2_Director_s_Cut_2018031600143
 
Najcięższą walkę udało się przejść bardzo łatwo. Okazało się, że zachomikowane bazooki na coś się przydadzą. Kij z tym, że nikt nie ma ani jednego punktu w ciężkich broniach. Każdy trafia za pierwszym razem a w sumie wystarczyły tylko dwa strzały. Wymiana ognia z tymi osobnikami może okazać się bardzo ciężka ponieważ znajduje 6 zbirów (3 goryli którzy mają po 450 życia, dwóch z nich atakuje 4 razy bronią białą a jeden ma shotguna, ich szefek ma 350 życia) więc samo wejście do pokoju to pewna śmierć. Oczywiście można jeszcze wykurzyć przeciwników w inny sposób ale akurat tym razem postawiłem na walkę.
 
Oczywiście dzisiejsza sesja zakończyła się standardowym crashem  :kaz:
 

Ten post był edytowany przez Spuczan dnia: 16 marzec 2018 - 00:50

  • 0

#44 Spuczan Napisany 25 marzec 2018 - 00:55

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:

Mieliście kiedyś zmutowanego oposa o imieniu Szatan? Ja też nigdy nie miałem dlatego kiedy tylko pojawiła się taka okazja przygarnąłem go do swojej drużyny. Miałem już psychola gadającego w niezrozumiałym języku i stado kóz więc dlaczego nie zgarnąć jeszcze oposa? Biedaczysko nie pożyło długo bo w burdelu, odpalając rakietę, udało mi się go jakoś zabić. Zwierzak stał za moim ludkiem, rakieta nie trafiła go ale jakimś cudem zginął. Autentycznie polubiłem tego futrzaka. Możecie go zobaczyć na poniższym zdjęciu.

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2018031823030

 

Zrobiłem całkiem niezłe zakupy. Wyposażyłem się w zajebistą snajperkę (155-185 dmg, udało się zabić kogoś zadając mu 459 obrażeń  :kult: ), całkiem niezły karabin maszynowy, shotgun i pistolet. Do tego dorzuciłem sobie świetne pancerze i można powiedzieć, że mógłbym zacząć wymiatać. Mógłbym gdyby walka w Wasteland 2 na to pozwalała. A z tym jest niestety kiepsko. Broń zacina się na potęgę, przeciwnicy bardzo często mają kilkaset hp i chowają się jak mogą za przeszkodami a to znacznie utrudnia wymianę ognia. Oczywiście nawet nie wspomnę, że w trakcie takiej potyczki gra może się wykrzaczyć. Albo jeszcze lepiej! Wygraliście ciężką walkę i chcecie zapisać a tu niebieski ekranik  :lol2: . Lojalnie ostrzegam, że jeżeli ktoś się skusi na gierkę to tylko i wyłącznie na PC.

 

Przemierzając pustkowia Los Angeles natknąłem się na kilka fajnych miejsc które są obfitują w wiele questów. I tak raczej nikt z was w to nie zagra więc o paru wspomnę. Na przykład o zlecenie dla Pana Kultury, który ponad wszystko stawia na dobre maniery. Dla niego są one tak ważne, że może nawet zabić za ich brak! Uratowanie burdelu, pościg za zbiegiem, namówienie kogoś aby zrezygnował z kanibalizmu czy udaremnienie publicznej egzekucji to tylko początek. Choć w sumie to już końcówka gry  :olo: . Chodzi o to, że zadań jest naprawdę dużo i bardzo będziecie potrzebować odpowiednich umiejętności by je wykonać. To nie nowy Torment, że porażka oznacza inną drogę do rozwiązania problemu. Tu bardzo często na zakończenie zadania macie tylko jedną szansę a olanie pozornie nieistotnej rzeczy może wszystko zniweczyć. Czasami źle dobrane słowa lub pojawienie się w nieodpowiednim miejscu zniweczy wszystko w parę sekund. 

 

Dlatego pamiętajcie o porządnym dobraniu członków drużyny. Ja zdecydowałem się na żula, starą babę i młodego indianina. Choć dziś już planowałem dorzucić do mojej drużyny księdza. Niestety musiałem z tego zrezygnować bo postacie "budowałem" dość długo i każda z nich uzupełnia drużynę czymś ważnym (skillem).

 

Większość kapliczek i schowków odnalazłem. Od dawna inwestowałem w trapera więc nie narzekam na ciągłe walki ze zwierzakami, robotami lub bandziorami. Dziś wyruszam do Hollywood! Noc jeszcze młoda więc może uda się wrócić do Arizony.

 

Tak wygląda moja drużyna:

Spoiler

 

A tu możecie obejrzeć jeszcze parę obrazków z gry. Tak nadal jest brzydko.

 

Żeby nie kończyć kolejnego posta narzekaniem to przypomnę jeszcze raz, że największą zaletą gry są umiejętności i miejsca gdzie możemy z nich skorzystać. Zaatakowało was stado zwierząt lub mnóstwo robotów? Przejmijcie je dzięki czemu będą walczyć po waszej stronie. Otwierajcie zamknięte drzwi, skrzynie lub sejfy żeby dobrać się do ciekawszych przedmiotów i zarobić mnóstwo kasy. Zastraszajcie, podpuszczajcie lub oszukujcie swoich rozmówców. Rozbrajajcie pułapki lub alarmy żeby dostać się tam gdzie was nie chcą. Naprawiajcie urządzenia i tostery lub wyburzajcie przejścia, drzwi lub ściany by dorwać coś albo po prostu przejść na skróty. Im więcej umiejętności tym więcej możliwości  :dadders: co przekłada się na jakość zabawy.

 


  • 2

#45 Chewie Napisany 25 marzec 2018 - 01:29

Chewie

  • Forumowicze
  • 10078 Postów:

masz plusa ze chcialo ci sie pisac


  • 0

#46 Spuczan Napisany 02 kwiecień 2018 - 23:22

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9338 Postów:

Wasteland_2_Director_s_Cut_2018033022240

 

Skończyłem więc przydałoby się rzecz parę słów. Na koniec gry możecie sobie poczytać do czego doprowadziliście.

 

Przed wszystkim końcówka gry to ciągła walka. Wbijacie do nowej lokacji, oczyszczacie parę kill roomów z przeciwników po to by pod koniec tej lokacji zmierzyć się z jeszcze większą grupką przeciwników. Jak już ich pokonacie to po wyjściu z niej czeka was walka z "główniejszym" wrogiem. Następnie kierujecie się do następnego miejsca w którym walczycie, walczycie aż wreszcie walczycie. I tak kilka razy. W pewnym momencie miałem już serdecznie dość walki.

 

Gra na PS4 to padaka. W mojej opini inXile Eterteiment na zawsze już pozostaną "nieudacznikami". Najpierw nowy Torment a teraz to. Ciągłe krasze, żałosna grafika, te same portrety dla waszych bohaterów, npców i 23 innych postaci na tej samej mapie, kapelusz w ekwipunku może być głową goryla lub zupełnie czymś innym ale nada wygląda jak kapelusz, znikające tekstury i problemy z poruszaniem (postać czasami nie może wykonać ruchu bo przy przesuwaniu kursorem ten gdzieś znika), projekty przeciwników czy praca kamery. Takich rzeczy jest masa a ilość kraszy pod koniec staje się na tyle upierdliwa, że nie zdziwię się jak ktoś gry nie ukończy. Reasumując: nie dotykać wersji na konsole. Jeżeli moje posty was zachęciły to zostaje wam tylko PC.

 

Wasteland_2_Director_s_Cut_2018032921145

 

O dodatkowych postaciach nie mogę za wiele napisać bo tak naprawdę miałem tylko 4 towarzyszy. Angela którą rekrutujemy na początku jest naprawę dobrą postacią ale zrezygnowałem z niej bo dublowały mi się pewne umiejętności z innymi postaciami. Więc zgarnąłem: Ralphyego, Scotchmo i Rose. 

Ralphy - służył mi głównie do rozbrajania tosterów, przejmowania zwierząt, walce wręcz i noszenia;

Scotchmo - na początku przydawał się do otwierania zamków ale jego inteligencja oraz broń (shotguny zasysają w Wasteland 2) czyniły z niego marnego kompana;

Rose - fajne gadki, wysoka inteligencja (elektronika, hakerstwo, pistolety, medyk) sprawiły, że to była jedna z lepszych moich postaci.

 

Innych nie mogłem sprawdzić bo w Wasteland 2 drużynę planuje się bardzo skrupulatnie. Nie powinno się dublować tych samych umiejętności bo to marnowanie postaci. Po cholerę wam 2 postacie z otwieraniem zamków, rozbrajaniem tosterów lub charyzmą? Jeżeli już zbudowaliście sobie dobrą drużynę to nie wymienicie kogoś kto jest niezastąpiony na kogoś kto wam się nie przyda, prawda? To samo na początku: nie wymienicie kogoś kto otwiera wam zamki, lub rozbraja miny na postać która ma nieprzydatne skille. Możecie mieć dwie postacie które specjalizują się w leczeniu, tej samej broni (chociaż gra tłumaczy wam, że nie warto bo nie będziecie mieć amunicji - bzdura, grałem na normalnym poziomie trudności i miałem potężny zapas amunicji). Zaznaczę, że z waszymi towarzyszami będą działy się naprawdę różne rzeczy: zostaną porwani, mogą odejść lub zostać zarażani wirusem który zamieni ich w mutanta.

 

Walka jak wspomniałem na początku nie należy do najprzyjemniejszych. Jest kucanie, chowanie się za osłonami (dużo to daje), broń może się zaciąć, możecie zranić lub zabić swoje towarzysza ale trafić npc na linii strzału i wtedy macie całą wioskę przeciwko sobie. Broni jest naprawdę dużo i to jeden z ciekawszych elementów gry. Prawie każdą możecie ulepszyć. Dużo to daje bo broń może mieć większy zasięg lub rozrzut, będzie się mniej zacinać lub zadawać większe obrażenia. Warto pamiętać o tym by dobrać odpowiednią broń licząc swoje punkty akcji bo lepiej strzelić dwa razy za 120 niż raz za 190. Proste. Pamiętajcie, że PA przechodzą na kolejną turę.więc warto czasami je zachomikować.

 

Kolejną zaletą są lokacje na których czeka was mnóstwo roboty. Od prostych zadań po naprawdę skomplikowane i ciekawe. Wspomnę choćby o historii miłości prostytutki do kapłana, zleceniu Matthiasa, pozbyciu się burmistrza, pogodzeniu dwóch plemion, wyjaśnienie kanibalom tego i owego lub odnalezieniu Fletchera. Rozmowy będą bardzo ważną częściom gry więc warto zainwestować w odpowiednie skille. To nie Torment gdzie porażka oznacza tylko inną drogę do osiągnięcia sukcesu. Tu czasami macie tylko jedną szansę na zrobienie czegoś i bardzo często nie będziecie nawet wiedzieli kiedy coś pozornie nieważnego zadecyduje o dalszym losie zadania. Dla mnie bomba.

 

Ogólnie wersji na PS4 nie mogę nikomu polecieć ale jeżeli macie ochotę na postapokaliptycznego rpg z dużą ilością tekstu, ślamazarną walką, wieloma umiejętnościami które będzie wykorzystywać to atakujcie śmiało.


  • 1



Inne z tagami: