Skocz do zawartości

Zdjęcie

Salt and Sanctuary

Ska Studios PS4 Vita Switch XONE PC

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
40 odpowiedzi na ten temat

#31 Schrodinger Napisany 30 marzec 2017 - 15:15

Schrodinger

    BT-7274

  • Moderatorzy
  • 59064 Postów:

e tam, jakby był cross save i dwie platyny jak w sound shapesach to by był powód do radości 


  • 0

#32 Shinigami Napisany 30 marzec 2017 - 16:24

Shinigami

    sk8ers gonna sk8

  • Forumowicze
  • 35478 Postów:
SS to trzy platyny i same srebra miało, nie?
  • 0

#33 Nyjacz Napisany 28 listopad 2018 - 10:47

Nyjacz

    #SaveGameplay

  • Forumowicze
  • 9123 Postów:

Kupiłem giereczkę za 75zł. Niestety pudło to jakaś limitowana edycja nie do zdobycia obecnie, więc olałem temat i wykonałem marsz do sklepu PlayStation Store. No spieszyło mi się do jakiejś dobrej giereczki w moim stylu, a jako, że gierka mi się bardzo podoba, to następne (z cyfr) będzie Hollow Knight :).

 

Początek nie robi fajnego wrażenia ze względu na grafikę, która przypomina gierki na przeglądarkę internetową. Takie gierki z 2008. Na szczęście oprawę ratuje klimat miejscówek. Teoretycznie to generyczne dark fantasy, ale w praktyce każda lokacja ma inną, ale zawsze bardzo mroczną atmosferę. Nazwijcie mnie kim tam chcecie, ale zwiedzanie tych lasów, zamków, sali tortur, jaskiń, i świątyń gdzieś głęboko pod ziemią podczas słuchania wszelkich odgłosów, jęków, szumów, tej ciszy okraszonej złymi siłami i toczenia walk z takimi oto stworami:

doll.png

Jest, no, dość niepokojące, kiedy gramy sobie do drugiej w nocy sami w domu, a kot budzi się i zaczyna z zaciekawieniem spoglądać w lustro. Całości nie pomaga fakt, że gierka jest dwuwymiarowa, jest dość ciemno i bez przerwy czujemy się zaszczuci i zagubieni, bo świat gry to w sumie taka bardzo zagmatwana metroidvania 2D bez mapy, no więc idealnie Soulsy w dwóch wymiarach. Także jakby co wujek Nyjacz potwierdza, że gierka ma klimat jak stąd do Silent Hill.

 

Ogromny plus za całą konstrukcję świata. Sól i sanktuarium to gra ogromna, złożona, skomplikowana, gdzie zapamiętanie wszystkich skrótów graniczy z niemożliwością. Ilość przejść, sekretów, ekranów i ich sprytnie połączenie ze sobą jest często przytłaczająca, co jak najbardziej współgra z wizją Soulsów 2D. Tylko, że tutaj ze względu na perspektywę i mimo wszystko większe podobieństwo lokacji do siebie mamy "nieco" trudniej. No i dodajcie fakt, że gierka nie jest klasycznie liniowa, tylko tak jak w produkcjach From, tak i tu trzeba nagle się wracać do wcześniej odwiedzonej lokacji po nowe przejście. W przeciwieństwie do klasycznych gier w stylu metroida, nie ma mapy, także zostaje liczyć na swoją pamięć, fast travel i czasem pomoc ze strony internetów.

 

Rozgrywka to oczywiście Sously. Klasyczny sznyt pozostaje ten sam: zwiedzamy sobie lokację, walimy po mobkach, giniemy, wracamy po zgubione punkty, a jak się nie uda, to przepadają. Pułapki, skrzynie, przedmioty, które wyglądają identycznie jak w duszach, czyli są takim światełkiem. Oczywiście cały świat okraszony jest bossami, których tutaj nie brakuje. Razem z opcjonalnymi jest ich chyba ponad dwadzieścia.

 

RPG jest supcio. Ja, klasycznie, olewam magię, bo naprawdę nie lubię strzelać światełkami z daleka, wolę postawić na opanowanie uników, ratowanie się tarczą i opanowanie combosów, więc każdy punkt wolałem przeznaczyć na siłę, zręczność, staminę, liczbę estusów i odblokowywanie pancerza i broni. No, ale musicie wiedzieć, że drzewko ulepszania postaci jest potężne i spokojnie zrobicie tu sobie buildy pod wszystko.

 

salt-and-sanctuary-featured.jpg

 

Broni jest trochę rodzajów, mamy bronie dystansowe i DZIUBAJĄCE, ale mamy też krótsze zamaszyste. Szybsze, wolniejsze. Mi w sumie najlepiej gra się toporem skalującym się do siły i zręczności, idealna równowaga między czymś szybkim, ale zadającym mało obrażeń, a mocniejszym, ale wolniejszym. Kwadrat to pierwszy cios, trójkąt drugi, całość można łączyć w przynajmniej 4 kombinacje, mamy też ciosy w powietrzu, albo właśnie przechodzące z ziemi w górę, rodem z DMC możemy tutaj wybić się razem z przeciwnikiem do góry, tam go uderzyć, a potem wraz z nim runąć na ziemię, oczywiście odpowiednio krojąc nieszczęśliwca. W sumie minimalizm, ale przyjemny, responsywny, zgrabnie działający. No ciosy czuć. Do tego możecie dodać oczywiście riposty i łuki.

 

To, co odróżnia w fajny sposób gierkę od tej, którą się inspirowali, to oprócz przetłumaczenia całości na język gier dwuwymiarowych, możliwość skakania i zdobywanie umiejętności. W Salt będziecie skakać i spadać, bo platformingu tu trochę jest. Będziecie też chodzić po suficie, odkrywać niewidzialne platformy i robić zajebiście szybkie podwójne lub potrójne skoko-uniki, co podoba mi się najbardziej.

 

Tak, gierka jest trudna i ginę tu trochę. Często spadam albo zaskakuje mnie movement nowego przeciwnika, niepotrzebnie ryzykuję przeciąganiem z użyciem apteczki, albo w drugą stronę - używam ich za często i potem szybko brakuje. Fajnie rozegrano tu sprawę mobków. Latają, chodzą, są niewidzialni, szarżują, wychodzą zza mapy, przyciągają naszego bohatera albo łapią go w pułapkę. Bossowie im oczywiście nie ustępują, niektórzy są na jeden raz, ale niektórzy dają epicką, męczącą walkę i satysfakcjonującą wygraną. Łapie tutaj przykład:

 

 

Jak widać, trzeba dostosowywać ruchy pod to, co robi szef i nie daje nam wytchnienia, ale królową pozostaje na razie ta walka:

 

 

Większość jej ataków to spam powodujący momentalny zgon. Prawie zginąłem już w dwudziestej siódmej sekundzie.

 

Minusy gierki? Te gitarowe riffy przygrywające od czasu do czasu moim zdaniem w ogóle nie pasują do gry, o wiele bardziej sprawiłby się tutaj jakiś mroczny ambient rodem z Doomów na PSX. Ale jak jest cisza, to jest supcio. No i muzyka wśród bossów nie jest zbyt różnorodna  :lol2:

 

Gdybym miał zażyczyć sobie kontynuację, to na pewno poprosiłbym o zupełnie inną kreskę. Hollow Knight tutaj zostawia Salta daleko w tyle.

 

No i to tyle. Gierki jeszcze nie skończyłem, ale chyba jestem blisko i jestem bardzo zadowolony. Kto ominął, a lubi ginąć i powracać, unikać i naparzać, powtarzać i powtarzać, eksplorować i spadać, bossów się uczyć, a postać rozwijać, temu serdecznie mogę Sól i Sanktuarium polecić.

 

PS. Gierka ma kooperację, taką, że można całą grę sobie przejść razem, a nie tylko bossów. Ale zbyt mało tak grałem, by się wypowiedzieć.

 

Przenieść do dział!


Ten post był edytowany przez Nyjacz dnia: 28 listopad 2018 - 10:51

  • 5

#34 Nyjacz Napisany 02 grudzień 2018 - 11:58

Nyjacz

    #SaveGameplay

  • Forumowicze
  • 9123 Postów:
By2grNb.jpg

Platynusia wpadla, zdanie na temat gry podtrzymuje :^^:. Niestety ostatni boss okazal sie sporym rozczarowaniem, gryzl piach w 50 sekund za pierwszym razem. Duzo wczesniejszych bossow sprawialo o wiele wieksze problemy. Sam dzbanek dosc prosty, jak juz sie ogarnie gre, choc pod koniec ze trzy trofea wymagaly lazenia w kolko po calej mapie i od tych przejsc juz glowe moze wysadzic.
  • 1

#35 Jedyn Napisany 02 grudzień 2018 - 12:03

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 23277 Postów:
Po HK walki wyglądają jak bitwa ślimaków.
  • 0

#36 nole Napisany 02 grudzień 2018 - 12:09

nole

    Dzik bagienny

  • Forumowicze
  • 4670 Postów:

Nyjacz, jeśli formuła Ci się jeszcze nie przejadła atakuj Death's Gambit.


  • 0

#37 Nyjacz Napisany 02 grudzień 2018 - 17:52

Nyjacz

    #SaveGameplay

  • Forumowicze
  • 9123 Postów:

Ooo, na pewno biorę, tak samo jak Hollow Knight i jeszcze jakaś jedna gierka, co widziałem na Nintendo Shopie, niestety zapomniałem tytułu. Też 2D i też i też krwawe klimaty. Muszę poszukać. Ale to wszystko w swoim czasie i nie pod rząd ;)


  • 0

#38 Woroq Napisany 02 grudzień 2018 - 19:29

Woroq

    The Ukulele Man

  • Reformatorzy
  • 3659 Postów:
Death’s Gambit i Sald n Sanctuary gameplayowo to nędzni parobkowie przy Królu Dead Cellu :sir:
  • 1

#39 Nyjacz Napisany 02 grudzień 2018 - 20:29

Nyjacz

    #SaveGameplay

  • Forumowicze
  • 9123 Postów:
Lubie gry majace poczatek i koniec, zestaw losowo generowanych aren nie jest dla mnie, 0 ochoty na rogaliki. Alez zawodem byl dla mnie Strafe :(
  • 0

#40 Kazuo Napisany 02 grudzień 2018 - 23:27

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 12452 Postów:

Woroq Cię trolluje, nie słuchaj go :cf: jeżeli już coś w deseń S&S to tylko Hollow Knight. 


  • 0

#41 Jedyn Napisany 18 marzec 2019 - 16:14

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 23277 Postów:
Powoli kończę gierunie, dzisiaj chyba pęknie więc mogę skrobnąć kilka zdań bo bardzo mi podszedł ten tytuł.
Pominę kwestie porównań do serii From bo jest to naprawdę dosyć dosłowna kalka w 2D (a może hołd ;)). Dla jednych może być to minus, że za za mało nowości, za dużo powielania schematów DS. Dla mnie jako fana serii gierka jest idealnym wręcz dopełnieniem. Poczułem się tu jak w domu od samego początku i jak chwyciłem flow tak ciężko było mi się oderwać.
Jeśli mam wskazać minusy to graficznie mogło by być lepiej. Design potworków jest bardzo fajny, światy różnią się stylem graficznym ale wygląda to trochę jak gierka we Flashu, no może nieco przesadzam ale daleko imo do HK. Sterowanie na plus, bardzo responsywne i nawet parowanie wychodzi :cf:
Brakuje też mapy. Świat jest podobnej wielkości jak w HK więc brak mapy to spore utrudnienie...w DS nie ma ale dzięki 3D łatwiej było zapamiętać jak levele się łączą, tutaj bywa ciężko.
Oprócz tego wszystko inne mi siadło. Na wielki plus konstrukcja świata, wszystko się że sobą świetnie łączy, masa skrótów, znajdziek, fajny rozwój postaci, klimat podobny do tego w DS, poziom trudności identyko imo, choć niektórych bossów udało mi się zatłuc za 1 podesjciem, to trafiło się też kilku takich co potrzebowali podejść bardziej 10-20 ;)

Daje mocne 8, na Switchu przenośnie gra się w to wybornie, obok HK, DC i Yoku to najlepsza metroidowania.

Ten post był edytowany przez Jedyn dnia: 18 marzec 2019 - 19:39

  • 2



Inne z tagami: