Skocz do zawartości

Zdjęcie

ACA Neo Geo

Hamster Switch XONE PS4

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
Brak odpowiedzi na ten temat

#1 Tawotnica Napisany 28 maj 2017 - 12:53

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9926 Postów:
ACA Neo Geo to seria gier NG wydanych przez Hamster Corp. pod ich szyldem "Arcade Archives" na nowoczesne platformy. Podstawą emulatora jest Neo Geo MVS, czyli automat do gier zamiast konsoli (AES).

Poza oczywistymi portami czy wydaniami na Virtual Console nie ograłem zbyt wiele tytułów na NG, stąd ostatnia fala wydawnictw na Switcha jest jak znalazł, żeby conieco nadrobić. Zacznijmy od listy tytułów z podziałem na konsole:

ACA Neo Geo for :switch:
:arrow: http://www.hamster.c...list_neogeo.htm

ACA Neo Geo :ps4:
:arrow: http://www.hamster.c...tle_list_ng.htm

ACA Neo Geo :xone:
:arrow: http://www.hamster.c...list_neogeo.htm


Jak widać przeważają bijatyki, których na razie się nie tykam (ale do kanapowego multi jak najbardziej któraś wpadnie kiedyś - Garou zapewne), ale nie brakuje też shmupów czy run & gunów.

Ograłem już wzdłuż i wszerz Shock Troopers, które wziąłem na premierę Swticha:



Shooter niczym filmy akcji z lat '80 - dżungla, komandosi i jeden wielki ROZPIERDZIEL :D Ponadto całkiem rzadki okaz, bo na palcach jednej ręki można wymienić dobre retro pukawki z widokiem z nad głowy, które pojawiły się na tej czy poprzedniej generacji.

Rozpoczynając grę można wybrać między trybem Lonly Wolf (oryginalna pisownia zachowana) i Team Mode, w którym za cenę pomniejszenia życia można dowolnie rotować dwoma postaciami podczas rozwałki. Każda z postaci też będzie miała mniej bomb, ale za to własny licznik, więc suma sumarum będziecie mieli więcej bomb niż jako samotny wilk.

Dostępne bronie to m.in. flame thrower (yaaay!), trzykierunkowa pukawka, mocniejszy karabinek maszynowy czy ogromny laser (double yaaay!). Odpala się je przyciskiem A (używam nomenklatury z arcade sticka, przełożenie przycisków na konstelację Nintendowską to jeden wielki mind-fuck, tym bardziej przy obróconych joy-conach) i co mi się najbardziej w shock troopers podoba to auto-strafing trzymając wduszony przycisk strzału. Sprawia to, że nawet dzisiaj w erze twin-stick shooterów gra się wygodnie, bez dużej potrzeby przestawiania się na stary rodzaj sterowania. Kolejny plusem jest, że bezpośredni kontak z przeciwnikami nie rani. QOL gry jest imo jak na dzisiejsze czasy bardzo dobre. B to fikołek-unik, C rzuca granaty.

Różnorodności w poziomach też nie brakuje. Jeśli dobrze naliczyłem jest w sumie szesnaście leveli, które można przejść dziewięcioma różnymi ścieżkami. Trzy miejscówki po pięć etapów + finał. Po pierwszych trzech etapach można zmienić ścieżkę.

Prezentacja każdej ze ścieżek jest bezbłędna. Zawsze coś się dzieje na ekranie, ogromne czołgi czy helikoptery, motyw z jazdą na motorach, świetne animacje wybuchów. Perła, która w co-opie staje się jeszcze lepsza.

---------------------

Następny klasyk na którego się skusiłem do Blazing Star:



Dostępne również na iOS/AND, ale myślę że za ciężkie na ekran dotykowy bez auto-strzelania.

Jako, że to sequel do Pulstara można się było spodziewać R-Typowego szaleństwa. Sterowanie jest dwuprzyciskowe. Naparzanie w A to standardowy strzał, trzymanie (ładowanie paska) odpala specjalny laser. Stuknięcie w przycisk B podczas odpalonego laseru powoduje jego przedwczesną detonację o różnych skutkach w zależności od wybranego statku.

Zbiera się upgrady broni, nie ma opcji tylko powiększenie powierzchni strzału. Inne znajdźki jak literki z których składa się napis LUCKY stanowią bonus punktowy.

Dostępne jest sześć (!) statków o różnych właściwościach, moim faworytem jest zielony - Windina, bo podstawowy strzał ma zasięg na prawie cały ekran :olo:

Jeśli chodzi o oprawę to Blazing Star miesza pre-renderowane elementy z tradycyjnimi spritami, co niestety mocno się postarzało i większość bossków już nie robi dobrego wrażenia. Za to kolorystyka i muzyka są na wysokim poziomie i mimo ogromnej ilości pocisków na ekranie całkiem nieźle idzie się połapać gdzie jest swój statek i gdzie polecieć, żeby nie zginąć. Na szczególną uwagę zasługuje engrish w BS. "Don't be panic!" "Pay attention to backward!" "You fail it! Your skill is not enough". Wiedzą jak ostrzec czy zmotywować gracza.

Bossków rozwala się na czas, co pewnie nie każdemu przypadnie do gustu, ale hej - to emulator i możecie sobie nawrzucać creditsów ile wlezie. Na 1cc dochodzę na razie do połowy trzeciej planszy na dziewięć. Do szóstej jeszcze jakoś idzie wyrobić bez wstydu przy paru kontynuacjach. Od siódmej już jest kaplica i bez poważnego treningu tylko idzie się przeczizować doładowaniem nieskończonej ilości creditsów, z racji tego że emulator na to pozwala :ftopa:

----------------------

Następne w kolejce mam Alpha Mission II, chyba że coś innego polecacie :>
  • 2



Inne z tagami: