Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ninja Cop

GBA Hudson Konami

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
2 odpowiedzi na ten temat

#1 Tawotnica Napisany 17 lipiec 2017 - 09:02

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9924 Postów:
212536-ninja-five-o-game-boy-advance-scr

212539-ninja-five-o-game-boy-advance-scr

212548-ninja-five-o-game-boy-advance-scr

212547-ninja-five-o-game-boy-advance-scr

http://www.mobygames...ce/ninja-five-o


Potrzebowałem czegoś szybkiego dla odmiany od RPGów i trafiłem na tę perłę z GBA. Wydana w 2003 roku gierka od niezawodnych pszczółek z Hudson jest mieszanką najlepszych elementów z 8- i 16-bitowej ery. Ma stylówę filmu klasy B, w myśl Ninja Gaiden czy Shinobi, i precyzyjne sterowanie oraz rozległe levele jak Bionic Commando.

Na arsenał ciosów naszego 'nińdży' składa się miecz ® i pociski. Początkowo rzucamy słabymi shurikenami, ale znajdźka w postaci pioruna ulepsza je najpierw do trzech kul ognia, później do szybkiego laseru. Wprawdzie laser, czyli lvl3 broni jest mocniejszy to jednak w wielu sytuacjach wolałem większy zasięg ogników. Obrywając od przeciwnika tracimy jeden poziom broni. Ninja ma wystarczająco energii, żeby przyjąć na klatę parę hitów, ze skrzynek i pokonanych wrogów wypadają od czasu do czasu serduszka odnawiające HP.

Levele to nieliniowe zestawy dużych pomieszczeń. Nawet jest dedykowany przycisk, pozwalający wlatywać kamerą poza aktualny ekran. Celem gry jest uwolnienie zakładników, przetrzymywanych na każdym poziomie i znalezienie czerwonego klucza do wyjścia. Zakładników możemy zabić, jeżeli nie uważamy, ponieważ przeciwnicy używają ich jako żywej tarczy. Już może domyślacie się do czego Ninja Cop sprowadza rozgrywkę – do metodycznego, Classicvanio-podobnego wyczekiwania na okazję i planowania swoich ruchów. Nie ma żadnego ograniczenia czasowego na poziom, więc można spokojnie zastanowić się jak tu najlepiej podejść takiego dziada, co przetrzymuje biedną kobietę w niewoli.

Kropkę nad i stawia niesamowicie miodnie zrobiony grapple. Nie można ‘przenikać’ przez platformy jak w Bionic Commando tylko trzeba obrócić się dookoła. Nie wymaga to jednak żadnych akrobacji na krzyżaku! Zwykłymi ćwierćobrotami idzie się mocno rozhuśtać, Ninja potrafi się łapać krawędzi i przerywać grapple skokiem. Poza platformami i krawędziami w późniejszych levelach pojawiają się specjalne kółka, do których można się przyczepiać i fuck yeah, jakie to dobre się wspinać po takim czymś po drodze masakrując niczego nie podejrzewających złoczyńców shurikenami. Wielki plus, że wrogowie nigdy nie są rozstawieni w łatwych do zdobycia miejscach. Zawsze gdzieś za jakąś kratą, na wyższej niż doskoczymy platformie albo w parach typu jeden rzucający dynamitem + jeden ze strzelbą.

Późniejsze plansze potrafią być bardzo wymagające, ale nigdy na tyle zawiłe, żeby się całkiem pogubić. Po prostu kolorowe klucze są pochowane w mniej oczywistych miejscach i często trzeba się wracać przez te same pułapki. Na szczęście przeciwnicy nie respawnują się, więc warto się skupiać na powolnym wykańczaniu ziutków jeden po drugim zamiast szarżować do następnych drzwi.

Jedyne czego Ninja Cop brakuje to trochę kreatywniejszego settingu niż banki i lotniska oraz różnorodniejszego OST. Poza tym? Wypas, szczególnie dla fanów haczykowania o platformy :tak:
  • 0

#2 Shinigami Napisany 17 lipiec 2017 - 09:15

Shinigami

    Mam grube kości!

  • Forumowicze
  • 32724 Postów:

Popieram posta. Jedna z moich ulubionych giereczek z GBA od czasów premiery. Aż strach, że to wyszło tak dawno :^^:


  • 0

#3 drAKul Napisany 17 lipiec 2017 - 17:15

drAKul

    Viewtiful Joe

  • Forumowicze
  • 1134 Postów:

Aj zacna gierka, chociaż jak ją ogrywałem to nazywała się Ninja Five-O. Swinging podobnie jak w Bionic Commando był świetną sprawą.


  • 0



Inne z tagami: