Skocz do zawartości

Zdjęcie

Divinity: Original Sin 2

Larian Studios PS4 XONE PC Switch

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
102 odpowiedzi na ten temat

#91 Dixi Napisany 21 listopad 2018 - 20:08

Dixi

    Pixie, Dixie i Pan Jinks :)

  • Forumowicze
  • 3333 Postów:

Ja z tego co widzę jedynkę skończyłem w 87h (tyle wskazuje licznik w grze, rzeczywisty czas na pewno jest zauważalnie wyższy, bo jak wiadomo wczytywanie zapisu po przegranej walce itp. cofa licznik do save'a), a ja raczej do najszybszych graczy nie należę. Zawsze jak porównuję swoje czasy z tymi z "How long to beat" to wszystko zajmuje mi z 30% więcej.

Jak Ci rzeczywiście wyjdzie 100h+ to będzie sporo, mi wydawało się, że odwiedziłem wszystko co się dało  :hmmm:

Dwójka może być nieco dłuższa. Aktualnie mam blisko 60h i jeszcze jestem na wyspie krwawego księżyca. Pewnie jeszcze chwilę tu zabawię.


  • 0

#92 Schrodinger Napisany 23 listopad 2018 - 09:51

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57744 Postów:

Po dwóch genialnych lokacjach ta Bezimienna Wyspa to jakiś żart jest :yao: 


  • 0

#93 Schrodinger Napisany 24 listopad 2018 - 10:42

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57744 Postów:
Pan xell pan pomóż w ostatniej lokacji jest ten konsulat jaszczurów, wchodzę tam a tam dwa przeklęte jaszczury które jak zabije to zmieniają się w ognista kałuże i po chwili się respia. Próbowałem deszczu i lodu i nic na nich nie działa.
  • 0

#94 xell Napisany 24 listopad 2018 - 22:22

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 17036 Postów:
Jeśli to ten moment co myślę i dobrze pamiętam, to z tego co pamiętam to przerzuciłem ciężar walki na zewnątrz budynku gdzie miałem wsparcie straży miejskiej. Przeklęty ogień się usuwa jakimś czarem błogosławiącym? Najgłupsza walka w grze w każdym razie.
  • 0

#95 Schrodinger Napisany 25 listopad 2018 - 03:53

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57744 Postów:
Najgłupsza. Już w necie znalazłem że ta bazowa umiejętnościa bless co zabiera 1 pkt źródła można to robić.

Teraz się męczyłem ze znalezieniem klucza do vaulta w tej sadzawce to się wkurwiłem i ustawiłem podstac pod złodzieja i otworzyłem odrazy :olo: dzisiaj chyba już skończę
  • 0

#96 Schrodinger Napisany 26 listopad 2018 - 16:20

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57744 Postów:

Wczoraj skończyłem, na sejwie 60h, mógłbym zagrać jeszcze raz bo teraz już ogarniam system to pewnie i na wyższym poziomie trudności bym poorał ale nie widzę potrzeby. Fabułka pod koniec - sam koniec - koniec nawet fajna, jest dość satysfakcjonująco opowiedziane co jest po wydarzeniach z gry. Nawet jakieś tam wybory chyba miały znaczenie na obrazki pod narratorem ;)

 

Bardzo fajna gra, rewelacyjna muzyka, dwie pierwsze lokacje sztos, czad i bomba, trzecia to porażka, czwarta taka tam poprawna, nic specjalnego. Pewnie jarałbym się dalej ale ta gra tak bardzo śmierdzi ripoffem Archiwum Burzowego Światła, że jak się pojawiał jakiś szok, łubudubu, o ja pierdole ... to ja to już czytałem u Sandersona, żaden tam mesjasz RPG jak niektórzy pisali, ot taka gierka na 8,5/10. Jakby cała gra utrzymałą poziom dwóch pierwszy terenów to może by i o 10 się otarło. W każdym razie nie żałuję spędzonego czasu bo historie postaci (Fane - najs, Czerwony Książe, Lhysee jak i Ifana - mimo że to znam) były bardzo solidne i nawet się z nimi zżyłem :tak: 

 

A tutaj odnośnie Sandersona spoile, jak ktoś czytał / grał / nie bedzie czytał / grał"

 

Spoiler

  • 2

#97 xell Napisany 26 listopad 2018 - 19:26

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 17036 Postów:

To jest zdecydowanie najlepszy RPG tej dekady. Fabuła jest dosyć przeciętna i po prostu jest, ale eksploracja i przede wsyztskim system walki są zajebiste. No ale jak się gra na easy i taranuje wszystko jak leci, to ciężko docenić smaczki systemu.


  • 0

#98 Dixi Napisany 09 grudzień 2018 - 11:12

Dixi

    Pixie, Dixie i Pan Jinks :)

  • Forumowicze
  • 3333 Postów:
Trochę to trwało, ale w końcu udało się skończyć Divinity. Ostatni zapis wskazał około 91 godzin.
T8truMb.png

Gdyby podliczyć te wszystkie wczytywania, porażki w walkach i momenty, które nie wliczają się do tego licznika to pewnie byłoby to bardziej 110 godzin. Ze wskazań wychodzi mi, że przejście dwójki zajęło ledwo kilka godzin więcej niż jedynki, choć mam wrażenie, że nowsza odsłona ma znacznie więcej zawartości.

Ostatnia duża lokacja bardzo przypadła mi do gustu. Już podczas przeczesywania Bezimiennej Wyspy zastanawiałem się nad tym, czego najbardziej brakuje mi w Divinity. Doszedłem do wniosku, że chciałbym mieć tutaj duże miasto, jak Athkatla w Baldurze, czy Zatoka Buntu w Pillarsach. Zaczęło mnie już męczyć to chodzenie po wioskach i malutkich obozach, gdzie od dzieciaka dostaje się zadanie, że zaginął mu pies. Aż chciałoby się odpowiedzieć "Gówniaku, twoja wioska ma 5 domów, pobiegaj dookoła, na pewno sam go znajdziesz". Chciałbym w Divinity pograć w wielkim mieście, może podzielonym na jakieś dzielnice, z ciekawą intrygą fabularną. O dziwo Cytadela dała mi namiastkę tego, więc bardzo mi się tutaj podobało. Nieco większe miasto, z dosyć rozbudowanym systemem podziemi, kanałów. Było co tutaj robić i fabularnie też było ciekawie.

A3NZst8.jpg

O walce nie ma co już dużo pisać, bo wiele zostało na ten temat powiedziane. Wszystko działa znakomicie i nawet fakt, że do wszystkich zdolności mamy dostęp względnie szybko nie odejmuje jej uroku. W ogóle odniosłem wrażenie, że odkąd zdobyłem "Wyssanie źródła" i w końcu zacząłem używać umiejętności związanych ze źródłem to gra stała się nieco łatwiejsza. 2/3 gry przeszedłem jednak bez tego  :pf: Lekką skazą na pojedynkach, która uwypukliła się szczególnie w ostatnim akcie były starcia, gdzie zaraz po konwersacji przeciwnik rozpoczyna turę i w jednej turze niemal pustoszy nam ekipę zabierając wszystkim z połowę zdrowia albo zostawiając niektórych na skraju życia. Denerwowało mnie to jak mało co :olo: Dochodzi potem do tego, że zaczyna się kombinowanie, np. Wyciągnę Fane'a z drużyny, bo ma najwięcej pancerza magicznego, reszta zostanie w pokoju obok, on zbierze na siebie 2 kule ognia i zaraz wróci do reszty ekipy, tam będzie czekała zasadzka. Tak mniej więcej kończą się takie starcia.

Walką, którą powtarzałem najwięcej razy była ta z
Spoiler

Tam po kilku próbach doszedłem do wniosku, że nie mam zbyt wielkich szans. Wróciłem tam raz jeszcze po wbiciu dwóch poziomów postaci i walka dalej nie była jakoś bardzo prosta, zginąłem kolejnych kilka razy. Próbowałem różnych wariantów, zostawiając członków ekipy w innym pokoju itp. W końcu poszło, ale chyba nic nie sprawiło mi więcej problemów.

Z takich walk, które zapadły mi jeszcze w pamięć (choć powtarzałem ją chyba tylko raz) był pojedynek
Spoiler
.
Na wskutek obrażeń od tej apokalipsy, która została na polu bitwy już po walce, zginęło mi pół drużyny :olo:

ciFmybz.jpg

Co do muzyki to mam wrażenie, że też mam wrażenie poprawy względem części pierwszej, gdzie trochę marudziłem. Tutaj jest kilka kawałków, których lubiłem sobie czasami posłuchać. Lekki utwór z tawerny, czy jakieś tam inne, szczególnie te, gdzie pojawia się flet. Nie ma to jednak startu do ścieżki muzycznej z Pillarsów, tam jednak jest to o poziom wyżej.



Co do wad gry to nie było tego za wiele. Poza tym, o czym już wspomniałem, czyli walki, gdzie przeciwnik w pierwszej turze rani nam prawie całą drużynę i potem "radź sobie teraz", spotkałem się jedynie z drobnymi błędami technicznymi. A to gdzieś dostałem zadanie, ale w dzienniku miałem czystą kartkę, a to gdzieś zabrakło tłumaczenia i pojawił się tekst po angielsku, czy nie mogłem skończyć zadania, bo przy rozmowie z postacią nie odpalała się odpowiednia opcja dialogowa.

Poza tym więcej mankamentów nie zauważyłem.

Jeszcze co do takich spostrzeżeń gdzieś na boku to byłem pozytywnie zaskoczony jak dobrą umiejętnością okazał się "Fart". Miałem go dosyć mocno rozwiniętego i przez całą grę wyciągnąłem ze skrzyń dziesiątki świetnych przedmiotów :banderas: Za to zaniedbałem trochę kradzieże, ale tutaj również udaje się upolować prawdziwe perełki, może nawet często lepsze. Można okradać praktycznie wszystkich, mi zdarzyło się kraść od dobrych postaci, bo nosili bardzo dobry ekwipunek :cf:
Tego akurat nie sprawdzałem, ale słyszałem, że można ukraść np. jakiemuś przeciwnikowi mikstury, które sprawiają nam problem w walce i wtedy nie będzie ich używał. No, możliwości są ogromne. Gierka jest wspaniała. Jak komuś nie brakuje czasu na granie to polecam. Mi przejście zajęło raptem 3 miesiące :olo:

Teraz trochę odpoczynku przy jakichś akcyjniakach i już powoli ostrzę sobie zęby na Pillars of Eternity 2 :)

jk1Hf0R.jpg
  • 7

#99 Schrodinger Napisany 09 grudzień 2018 - 12:58

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57744 Postów:
A jak zdecydowałeś w ostatniej walce? :cf:
  • 0

#100 Dixi Napisany 09 grudzień 2018 - 13:21

Dixi

    Pixie, Dixie i Pan Jinks :)

  • Forumowicze
  • 3333 Postów:
Spoiler

  • 0

#101 Schrodinger Napisany 09 grudzień 2018 - 13:36

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57744 Postów:
No to tak jak ja ;) nie mogłem sobie poradzić z pierwsza opcja walki więc zrobiłem jak ty i wybór ostateczny też :D
  • 0

#102 xell Napisany 09 grudzień 2018 - 14:55

xell

    Shadowrunner

  • Forumowicze
  • 17036 Postów:
Spoiler


Co do muzyki to mam wrażenie, że też mam wrażenie poprawy względem części pierwszej, gdzie trochę marudziłem. Tutaj jest kilka kawałków, których lubiłem sobie czasami posłuchać. Lekki utwór z tawerny, czy jakieś tam inne, szczególnie te, gdzie pojawia się flet. Nie ma to jednak startu do ścieżki muzycznej z Pillarsów, tam jednak jest to o poziom wyżej.

Ja tam wolę muzykę w DOS2 niż w filarach, chociaż ten kawałek przy levelowaniu postaci w POE2 jest masakryczny - w żadnej innej grze nie miałem takiej cierpliwości do czytania opisów wszystkich umiejętności i czarów, ale ten jest naprawdę relaksujący.


A najlepszy jest Rivellon we wszystkich wariacjach. :D

  • 1

#103 Dixi Napisany 09 grudzień 2018 - 16:54

Dixi

    Pixie, Dixie i Pan Jinks :)

  • Forumowicze
  • 3333 Postów:
Muzyka w Divinity jest bardziej dźwięczna, co w sumie rzeczywiście pasuje pod ten styl graficzny. Jest tu kolorowo, więc więcej takich lekkich utworów dobrze się tu wkomponowuje. Pillarsy są jednak wyprane z kolorów, a i muzyka bardziej melancholijna. Np. ten temat główny jest niemal jak żywcem wyrwany z Icewind Dale. Brakuje jeszcze tylko narracji Talara :)


  • 0



Inne z tagami: