Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dead Cells

Motion Twin PS4 XONE Switch PC

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
115 odpowiedzi na ten temat

#31 Schrodinger Napisany 13 sierpień 2018 - 08:27

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 56960 Postów:

Dzięki za obnażenie fałszywego mesjasza. Czekam na Hollow Knight.


Akurat Hollow Knight to czyste złoto i mesjasz :tak:
  • 0

#32 Woroq Napisany 13 sierpień 2018 - 08:38

Woroq

    Al Pączino

  • Reformatorzy
  • 3146 Postów:
Kazuo, ile godzin spędziłeś przy tej grze?

Ja po paru godzinach grania jestem w niebie. Cudna gra.
Doszedłem do pierwszego bossa, który mnie niestety wykończył - ma za dużo HP, moje ciosy zabierają mu po milimetrze.

Mam problem z manekinami i teleportujacymi wojownikami, chociaż zestaw wykorzystujący mrożenie bardzo ułatwia grę.

Nie mogę się doczekać powrotu z pracy :uff:

Ten post był edytowany przez Woroq dnia: 13 sierpień 2018 - 08:42

  • 0

#33 Nyjacz Napisany 13 sierpień 2018 - 08:39

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

 

Dzięki za obnażenie fałszywego mesjasza. Czekam na Hollow Knight.


Akurat Hollow Knight to czyste złoto i mesjasz :tak:

Miałem na myśli: olewam zatem Dead Cells i czekam na pudełkowe wydanie Hollow Knight  :zakochany:


  • 0

#34 Kazuo Napisany 13 sierpień 2018 - 09:13

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11318 Postów:

Kazuo, ile godzin spędziłeś przy tej grze?

Ja po paru godzinach grania jestem w niebie. Cudna gra.
Doszedłem do pierwszego bossa, który mnie niestety wykończył - ma za dużo HP, moje ciosy zabierają mu po milimetrze.

Mam problem z manekinami i teleportujacymi wojownikami, chociaż zestaw wykorzystujący mrożenie bardzo ułatwia grę.

Nie mogę się doczekać powrotu z pracy :uff:


Miałem podobne odczucia po pierwszych kilku godzinach, też byłem zafascynowany walką. Teraz mam na liczniku z 10 h, około 20 podejść i zero motywacji do dalszego grania, przez to co napisałem na poprzedniej stronie. Niestety gra jest właśnie tak skonstruowana, żeby zrobić świetne wrażenie na początku, a dopiero z biegiem rozgrywki wychodzą wszystkie babole.

Zanim się obejrzysz, to pierwszego i drugiego bossa będziesz przechodził na perfekt. Poczekaj na ostatniego typa :cf:
  • 0

#35 Starh Napisany 13 sierpień 2018 - 09:28

Starh

    Big Boss

  • Forumowicze
  • 4746 Postów:

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale gra zawiera system skalowania postaci. Możecie sobie układać dowolny build, ale po rozpoczęciu nowego poziomu przeciwnicy i tak automatycznie zostaną dopasowani do waszych statystyk. Czytałem, że najlepiej wszystko ładować w survival, wtedy przynajmniej jest jakaś szansa, że ostatni boss nie zdmuchnie Was dwoma uderzeniami :clown: z kolei brutality nie ma u niego praktycznie żadnego znaczenia, nawet +15 nie sprawi, że będziecie go kroić mocniej. Powalczycie z nim chwilę, to zrozumiecie, że praktycznie cała gra opiera się na tworzeniu jednego konkretnego buildu i zbieraniu odpowiednich broni, tylko po to, żeby dało się go pokonać. To sprawia, że odkrywanie wszystkich zakamarków lokacji, mozolne zbieranie scrolli i tworzenie swojego unikatowego wojownika całkowicie mija się z celem i wypacza cały sens gry. Ogólnie jakbym wiedział, że jest tu zaimplementowana taka mechanika, to w ogóle bym tej gry nie kupił.

A już chciałem kupić :/
  • 0

#36 Spuczan Napisany 13 sierpień 2018 - 10:03

Spuczan

    Demigod

  • Forumowicze
  • 9615 Postów:
Człowiek który ma platynę w każdym DMC, Vanguish, The Evil Within i MGR:R ma problem z ostatni bossem a Jedyn mówi o bólu dupy? To się nie dzieje naprawdę.
  • 0

#37 Jedyn Napisany 13 sierpień 2018 - 10:22

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 22618 Postów:
Oczywiście, niech się ogarnie a nie narzeka :cf:
  • 0

#38 burnstein Napisany 13 sierpień 2018 - 10:22

burnstein

    ostatni król forumka

  • Reformatorzy
  • 42128 Postów:

Prawdziwy król slaszerów z sąsiedniego forumka ubił ostatniego bossa za pierwszym razem :cf:


  • 0

#39 Tawotnica Napisany 13 sierpień 2018 - 10:24

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 11205 Postów:
Raczej normalna reakcja względem pierwszego rogue-like. Też się odbiłem np. od Rogue Legacy przez losowość i nagłe skoki poziomu trudności.

To są gry na "runy", nie na ciśnięcie maniakalnie aż pękną. Sesja tu, sesja tam i może następnym razem wpadnie jakiś dobry build na bossa albo trafią się łatwe plansze itd.

Generalnie im bardziej -lite dany tytuł tym bardziej mi się podobał. Flinthook na przykład zawsze dawał trochę waluty za którą można sobie było zmieniać eq, zwiększać HP itd, więc dostawanie po -naście razy wpiernicz nie bolało.

Czekam na pudło z Dead Cells i się w weekend sam przekonam z czym to się je. (1st world problems - wnerwia mnie, że indyki w pudełku wychodzą zawsze (wiele) później niż cyfrowo :sadcf: ). Parę godzin funu na pewno wycisnę, ale trend na losowość mi do końca nie leży - wyobraźcie sobie faktyczną metroidvanię obudowaną o ten system walki.
  • 1

#40 Jedyn Napisany 13 sierpień 2018 - 10:40

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 22618 Postów:
Jak ktoś pisze że doszedł za 20 razem do bossa i go nie zajebał to właśnie to jest nie zrozumienie designu gry, 20 podejść to nawet nie jest wystarczająca ilość żeby odblokować kilka flaszek zdrowia i wykupić przydatne upgrady, nie wspomnę nawet o wykupieniu sensownych broni do losowania na początku gry :fp: I z tego co grałem to takie było założenie designerów.
Niestety akurat DC tak jest zrobione ze trzeba kilkadziesiąt razy przelecieć kilka leveli żeby mieć jakieś szanse, jak ktoś nie chce tracić czasu na farmę to nigdy nie skończy gry.

Nie wiem o co chodzi że skalowaniem , ja 1 bossa na słabych broniach nie byłem w stanie zajebac, zdobyłem mocny miecz i łuk i padł w 2 minuty.

Można się foszyc na losowość dropów ale rzucać gierkę bo nie przeszło się jej za pierwszym podejściem do final bossa jest na wyrost.

Ja na rogalach się nie znam, może tak powinno być że jeden kończy za 300 podejściem a inny za 5tym i jak tutaj się tak nie da to jest broken game design, wyjdzie za jakiś czas jak więcej osób będzie w stanie się wypowiedzieć na ten temat, narazie nie interesuje mnie wypowiedź typa z sąsiedniego forum którego nawet nie znam.

Ten post był edytowany przez Jedyn dnia: 13 sierpień 2018 - 10:40

  • 2

#41 Woroq Napisany 13 sierpień 2018 - 10:46

Woroq

    Al Pączino

  • Reformatorzy
  • 3146 Postów:
Jedyn dobrze pisze :sir:

Ta gra to maraton nie sprint!
  • 0

#42 Nyjacz Napisany 13 sierpień 2018 - 11:39

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Głupie jest to porównywanie do maratonu, skoro chodzi w nim o to, by ukończyć go jak najszybciej  :kidding:


  • 0

#43 Woroq Napisany 13 sierpień 2018 - 11:48

Woroq

    Al Pączino

  • Reformatorzy
  • 3146 Postów:

Głupie jest to porównywanie do maratonu, skoro chodzi w nim o to, by ukończyć go jak najszybciej :kidding:

W tej grze nie chodzi o to, żeby ją skończyć jak najszybciej. :/ Soulsy też można przejść w godzinę
  • 0

#44 Nyjacz Napisany 13 sierpień 2018 - 12:03

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

 

Głupie jest to porównywanie do maratonu, skoro chodzi w nim o to, by ukończyć go jak najszybciej :kidding:

W tej grze nie chodzi o to, żeby ją skończyć jak najszybciej. :/ Soulsy też można przejść w godzinę

 

To czemu porównujesz gierkę do maratonu?  :u2:


  • 0

#45 Schrodinger Napisany 13 sierpień 2018 - 12:08

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 56960 Postów:
Bo w maratonie w dużej mierze dla amatorów liczy się samo przebiegnięcie a nie czas.
  • 0

#46 Nyjacz Napisany 13 sierpień 2018 - 12:10

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Patrząc na formułę tej gierki to raczej sprinty - granie, przerwa, granie, przerwa i tak w kółko.


  • 0

#47 Schrodinger Napisany 13 sierpień 2018 - 12:11

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 56960 Postów:
Ale się dopierdalasz, znajdź sobie jakieś zajęcie!
  • 0

#48 Woroq Napisany 13 sierpień 2018 - 12:15

Woroq

    Al Pączino

  • Reformatorzy
  • 3146 Postów:
Nyjacz, mam wrażenie, że nie przeczytałeś posta Jedyna, do którego się odnosiłem.
Niezależnie od tego co napisałem linijkę wyżej, z mojej strony EoT.
  • 0

#49 Kazuo Napisany 13 sierpień 2018 - 13:49

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11318 Postów:

Raczej normalna reakcja względem pierwszego rogue-like. Też się odbiłem np. od Rogue Legacy przez losowość i nagłe skoki poziomu trudności.

To są gry na "runy", nie na ciśnięcie maniakalnie aż pękną. Sesja tu, sesja tam i może następnym razem wpadnie jakiś dobry build na bossa albo trafią się łatwe plansze itd.
 

 

Nie tylko o to chodzi, ale ten aspekt zdecydowanie też dołożył swoją cegiełkę do mojego olania gry. Wierz mi, że bardzo chciałem i przez te 10 godzin próbowałem przekonać się do konwencji roguelike, ale dla mnie samo założenie tego gatunku mija się z sensem grania i w ogóle dobrej zabawy. W grach muszę czuć progres, tutaj jest to zwykła iluzja, ot odblokujesz sobie więcej flaszek leczących, zwiększysz ilość złota na start czy zdobędziesz nowe mutacje i tyle. Zdobywanie nowych broni? Na takiej zasadzie, że je kupisz za ciężko uciułane dusze, a i tak możesz nigdy więcej na nie nie trafić, bo wypadają losowo? Bezsens. Po zgonie cały rozwój postaci idzie się walić, znowu zaczynasz w tym samym miejscu, łazisz po tych samych lokacjach (nie ważne, że są generowane losowo, wszystkie i tak są niemal identyczne) i tłuczesz tych samych bossów (porażająca ilość: 4 typków na całą grę, z czego dwóch jest zrobionych totalnie na odp*erdol). Fajnie, że są ludzie, których to bawi, mnie niestety nie.

 

Jak ktoś pisze że doszedł za 20 razem do bossa i go nie zajebał to właśnie to jest nie zrozumienie designu gry, 20 podejść to nawet nie jest wystarczająca ilość żeby odblokować kilka flaszek zdrowia i wykupić przydatne upgrady, nie wspomnę nawet o wykupieniu sensownych broni do losowania na początku gry :fp: I z tego co grałem to takie było założenie designerów.
Niestety akurat DC tak jest zrobione ze trzeba kilkadziesiąt razy przelecieć kilka leveli żeby mieć jakieś szanse, jak ktoś nie chce tracić czasu na farmę to nigdy nie skończy gry.

 

[...]

Można się foszyc na losowość dropów ale rzucać gierkę bo nie przeszło się jej za pierwszym podejściem do final bossa jest na wyrost.

 

Mam 3 leczące flachy, kupę złota (czasem zostaje z trochę z poprzedniego runu), rozsądnie dobrane mutacje, zdarza się, że wpadają legendarne bronie, które zdążę ładnie zupgrade'ować przed ostatnim bossem i z 90% scrolli zebranych po drodze. Nie rozumiesz Jedyn, tu nie chodzi o konieczność farmienia, żeby mieć szanse, bo z takim sprzętem już dawno powinienem go rozwalić. Chodzi  to, że sama walka jest zepsuta i tak skonstruowana, że mając mocny ekwipunek i tak go nie przejdziesz za pierwszym razem (ani za drugim czy trzecim), chyba że dopisze Ci szczęście. Starcie zrobione tak, że nie masz nawet czasu poznać ataków przeciwnika, bo przeszkadza ci w tym niesprawiedliwa arena walki i wyskakujące zewsząd moby (kompletny pierdolnik) to właśnie przykład fatalnie skonstruowanego boss fighta. Spójrz na Soulsy, tam też są trudni bossowie, ale twórcy zawsze dają Ci możliwość nauczenia się na nich taktyki, a grając cierpliwie i uważnie można większość z nich pokonać za 1 razem. W Dead Cells z kolei deweloperzy pokazują Ci środkowego faka. Możesz śmiało uważać mnie za lamusa, ale ja nie odpuszczam gry dlatego, że jej poziom trudności mnie przerósł. Grałem w znacznie trudniejsze tytuły i jakoś się nie zniechęcałem, przeciwnie wręcz, zgony po kilkadziesiąt razy w Metal Gear Rising czy Vanquishu jeszcze bardziej mnie motywowały. Odpuszczam, bo odpychają mnie zepsute i kretyńskie mechanizmy, które tą grą sterują. Chciałbym walczyć z uczciwie zaprojektowanymi przeciwnikami na sensownych arenach, a przy tym żeby czas jaki wkładam w rozwój swojej postaci na dłuższą metę się opłacał. W Dead Cells można o tym wszystkim zapomnieć. Gra jest nieuczciwa i dyma Cię na każdym kroku, jest zepsuta i nie nadaje się do masterowania. Takie jest moje zdanie, ale jeżeli komuś to pasuje (czy może raczej nie widzi, albo nie chce tego przyjąć do wiadomości), to nie pozostaje mi nic innego jak życzyć miłej zabawy.


  • 1

#50 Jedyn Napisany 13 sierpień 2018 - 14:26

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 22618 Postów:
Zobaczę jak tam dojdę, też nie jestem masochista i jak dostrzegłem problemy jakie opisujesz to oleje. Poki co mam fun ale gram w małych dawkach bez kilkugodzinnych posiedzeń.
  • 0

#51 Tawotnica Napisany 16 sierpień 2018 - 21:47

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 11205 Postów:
Wciąga cholerstwo, nawet jak nie idzie :uff: Wtóruję przedmówcom, że sterowanie w Dead Cells to pierwsza klasa, tylko sobie dodge roll zmieniłam na R i nińdżuję jak zły. Moja ulubiona kombinacja jak na razie to miecze + frost blast. Lodowy hadouken w pysk i ciachciarachciach działają dość dobrze na większość przeciwników. 
 
Raz mi wypadł pejcz elektryczny, który się sam naprowadzał na wrogów. Wtedy chyba najlepszego runa miałem, bo do Clock Tower bez problemu dotarłem zanim mnie poniosło i chciałem zbyt agresywnie grać. Tego właśnie nie lubię w rogalikach, gdzie tak wiele się traci, bo bardziej efektywne, jeśli chce się daleko zajść jest tchórzenie i bezpieczne granie, a Dead Cells aż się prosi żeby napierać na pełnym ryzyku. 
 
Odblokowanie nowych broni jakoś mija mi się tu z celem, bo im więcej krapiastych łuków/tarcz (używacie tarczy? Bo ja jadę na żywioł, nie mam czasu blokować :olo: ) itd. się nazbiera tym mniejsze szanse, że coś dobrego wypadnie. Mimo tego gra zachęca do pakowania duszyczek w bronie, bo do czwartej flaszki zostało mi jeszcze 13 itemów do odkrycia... 
 
Jakieś backstory tego naszego bohatera później się wyjaśnia? Po drodze czasem trafiam do ślepych uliczek w których raz znajduję laboratorium alchemika, raz komnatę żołnierza z listami, raz martwą matkę z dziećmi, gdzie wspólnym elementem jest jak mniemam plaga , "Malaise", depresja. Nie jest to jednak ani interesujące, ani ciekawie przedstawione. Dialogi (monologi?) są strasznie czerstwe i tylko zajmują czas. 
 
Żaden mesjasz z tego DC, ale ma ten efekt "a, jeszcze jedno podejście" i od czasów Ys Origins nie grałem w sieczkę, gdzie tak przyjemnie się mobków rozwala. Ciosy dają satysfakcję niczym pykanie folii bąbelkowej ;) 

  • 1

#52 Tawotnica Napisany 23 sierpień 2018 - 18:08

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 11205 Postów:

Co to? Już po hajpie? Ja nieśmiało muszę odszczekać swoje słowa. 

.

 

 

Żaden mesjasz z tego DC

 

bo po 21 runach zaczynam się zastanawiać czy była jakaś inna gra w tym roku, która mnie tak wciągnęła. Już mi niewiele brakuje do endbossa, przed chwilą na ostatnim kluczu zginąłem i świerzbi, żeby jeszcze i jeszcze i jeszcze cisnąć. 

 

Dizajn przeciwników i broni to poezja. Głupi wolf trap, eh? Na początku wydaje się słabawy, bo mało dmg i tylko zatrzymuje przeciwników w miejscu. Hahaha, "tylko zatrzymuje"! Na tych ogniowych, co się kręcą (lacerator), na lancerów, na casterów. Najlepsza sub-broń. :bowdown: :good: 

 

Miejscówki to już wybieram nie żeby było jak najłatwiej (as in: pq -> ramparts -> stilt itd.) tylko te najbardziej poryte. Prision Depths to najtrudniejszy trzeci poziom. Wszędzie mgła, bo RNG tych czarodziejów nasra co alejkę. Do tego ten potwór, co wypuszcza z sześćset muszek jak cię zobaczy. Wolft trap + slicer + kawka i może się przejdzie :ftopa:   

 

Doceniłem Broadsword jak mi wypadł po asasynie w clock tower. Ja - ka rzeź - nia :notbad:

 

Łuki/kusze w późniejszych etapach stają się baaardzo przydatne, bo mają auto aim i można czizować wrogów, stojąc jakąś krawędź pod nimi.  

 

Ta gra nie jest po to, żeby ją skończyć. Tu droga jest celem i chce się, żeby trwała jak najdłużej. Farmię na czwarty potion, więc jak mam ~naście minut zanim dojadę do roboty to nie będę zaczynał runa >1h tylko rushuję, żeby te klepsydry wszytkie odblokować. Ginę w efekcie dość szybko, ale co zebrałem to moje! Pokonanie endbossa tu nic nie zmieni, nadal będę się jarał jedną z niezliczonych kombinacji broni, która funkcjonuje, bo 99% tego co randomowo tu wypada działa zajebiście (wyjątkiem są tarcze, nadal nie wiem po co one są). 

 

Dead Cells > Hollow Knight. Come at me! :cf:

 

edyta: 

 

muzyka niby niepozorna, ale im dalej w las tym bardziej robi klimacik

 

 

ogólnie giereczka jest mega dopracowana. Animacje, efekty dźwiękowe, skalowanie kasy (!). Tu myślisz po czterech planszach, że jest przepych jak się trafił dobry set, a piątka cię wyjaśnia cenami 15k za ulepszenie gombrowicza i trapa. 


Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 23 sierpień 2018 - 18:18

  • 2

#53 bartezoo Napisany 24 sierpień 2018 - 09:33

bartezoo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3239 Postów:
Kazuo zabił hajp :clown: Ja tam ostatnio w ogóle czasu nie miałem ale do giery wróce jak cholera.
  • 0

#54 Jedyn Napisany 24 sierpień 2018 - 09:42

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 22618 Postów:
No kazuo zlamaił, ludzie kończą grę w 15 min a on taki prosiak i odpadł po kilku h :clown:
  • 0

#55 bartezoo Napisany 24 sierpień 2018 - 09:54

bartezoo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3239 Postów:

No kazuo zlamaił, ludzie kończą grę w 15 min a on taki prosiak i odpadł po kilku h :clown:


Ja nie wiem on chyba zbyt racjonalnie podszedł do gry, która jest generowana proceduralnie, może myślał, że będzie jak w Devilu że zawsze na najwyższym poziomie trudności jest tak samo.
  • 0

#56 Jedyn Napisany 24 sierpień 2018 - 09:56

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 22618 Postów:
Chyba poszło o skalowanie z tego co pamiętam...
  • 0

#57 burnstein Napisany 24 sierpień 2018 - 09:58

burnstein

    ostatni król forumka

  • Reformatorzy
  • 42128 Postów:

No Kazek często tak ma, że nie ocenia gier za to czym są tylko jak mają sie do jego wyobrażeń.


  • 2

#58 Schrodinger Napisany 24 sierpień 2018 - 10:01

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 56960 Postów:
Coś w tym jest, ale fakt gdy usłyszałem skalowanie to gierka spadła na mojej liście dość nisko. Mam ją w koszyku u erdogana ale chyba po prostu poczekam do grudnia i kupię na naszym sklepiku za te 50 zł
  • 0

#59 bartezoo Napisany 24 sierpień 2018 - 10:02

bartezoo

    Master Chief

  • Forumowicze
  • 3239 Postów:

Chyba poszło o skalowanie z tego co pamiętam...


Tak, tak. Obraził się permanetnie, że gra go oszukuje.
  • 0

#60 Jedyn Napisany 24 sierpień 2018 - 10:03

Jedyn

    RYJ

  • Forumowicze
  • 22618 Postów:

Coś w tym jest, ale fakt gdy usłyszałem skalowanie to gierka spadła na mojej liście dość nisko. Mam ją w koszyku u erdogana ale chyba po prostu poczekam do grudnia i kupię na naszym sklepiku za te 50 zł


W takie gry gra się tylko na Switchu gdzie smakują lepiej :cf:
  • 0



Inne z tagami: