Skocz do zawartości

Zdjęcie

Hell is Other Demons

Cuddle Monster Games Kongregate Switch PC

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
Brak odpowiedzi na ten temat

#1 Tawotnica Napisany 26 kwiecień 2019 - 12:08

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 12232 Postów:


https://www.nintendo...ns-1545458.html

https://store.steamp...s_Other_Demons/

http://www.hellisotherdemons.com/

Następny smakowity indyk na Switcha. Hell is Other Demons to platformowy run & gun zbliżony konceptem do „jednoekranowców” z salonów arcade. Celem każdego poziomu jest pokonanie wszystkich fal przeciwników na dość ciasnej planszy.

Nasz kotobohater zabija wrogów skacząc im na łby i oczywiście strzelając do nich z różnego rodzaju broni. Od samego początku dostępny jest double jump, resetujący się po każdym nadepnięciu na potwora, a przytrzymanie przycisku skoku powoduje powolne szybowanie w dół, co w kombinacji pozwala na baaaardzo długie utrzymywanie się w powietrzu, czyniąc z gry często shoot ‘em upa.

Gra oferuje 2 tryby: Story i Arcade. Tryb fabularny składa się trzydziestu-paru poziomów, podzielonych tematycznie (i kolorystycznie!) na 4 światy zakończone bosskiem. Każdy level daje do zdobycia trzy acziki: ukończenie bez utraty HP, ukończenie bez użycia broni specjalnej oraz… ukończenie bez użycia broni. Tak jest, każdy normalny (czyli nie bossowy) level można przejść zupełnie bez używania pukawki, samym skakaniem.

System progresu w grze mi się bardzo podoba. Za każdą ukończoną planszę dostaje się pieniądze, które można wydać na nowe bronie i ulepszenia w sklepiku. Kupując, trzeba mieć na uwadze wagę itemów i (również za kasę) zwiększać odpowiednio swój loadout. Sęk w tym, że dość szybko ma się mniej slotów niż rzeczy do włożenia w nie i trzeba się chwilę zastanowić co bierze się do jakiej planszy. Przykładowo wyższe skakanie sprawdza się świetnie w levelach nastawionych na „odbijanie”, czyli takich ze znikającymi platformami albo koniecznością wspinania się po przeciwnikach do wyższych części poziomu. Absolutnie z niego zrezygnować jednak chcemy w planszach zamkniętych ze śmiercionośnymi szpikulcami, piłami czy innym kwasem albo lawą nad i pod platformami.

Jest dostępna jedna plansza z nieskończoną ilością fal w każdym ze światów. To świetny pomysł umieścić takie poziomy na mapce zamiast w osobnym trybie, ponieważ są idealne żeby podgrindować parę tysi tu i tam. Mają nawet dostępne rankingi online! Pobijanie high score samo w sobie już stanowi bardzo fajną rozrywką, szczególnie od razu po premierze, kiedy mało ludzi gra i można się ścigać o miejsca w top 10.

HiOD nie jest rogalikiem, więc patternu kolejnych fal można się wyuczyć. To jest imo kluczowe w wypadku czerpania funu z tej giereczki, ponieważ można optymalizować swoją strategię w oparciu o nowo zakupione zabawki. Jest dostępna m.in. giware strzelająca w dwie strony, dodatkowy laser z butów, szpony o małym zasięgu, ale za to niszczące wszystko dookoła bohatera, miotacz piorunów łańcuchujący kombosy pomiędzy znajdującymi się blisko przeciwnikami.

Fizyka gry jest też dobrze zrobiona. Niektóre bronie, tak jak minigun, mają taki mocny odrzut, że można z nich korzystać do latania! Trzeba mieć zwachę stojąc na skarpach, ponieważ każda broń powoduje trochę ślizgania się i łatwo się spieprzyć w przepaść, kiedy się trzyma non stop za spust (a wierzcie mi, w późniejszych etapach nie będziecie chcieli przestawać strzelać :D).

Tryb Arcade nie jest taki przyjemny, ponieważ już ma elementy losowe. Wypadnie niewygodna broń i o dobrym runie można zapomnieć :reggie: Muszę jednak przyznać, że i w tym trybie twórcy rzucają graczom całkiem smaczne marchewki. Punkty zdobyte w arcade kumulują się i odblokowują nie tylko nowe skiny, ale też nowe grywalne postacie, które mają od samego startu parę własnych perków jak tarczę, szybszy/wolniejszy bieg czy konkretną broń. Biorąc pod uwagę replayability jaka z tego wynika, te 40zł to niezła cena (choćby w porównaniu do 50zł za Mechstermination Force).

Jeśli wam się jeszcze nie przejadła estetyka „retrowave” to i z mrocznego soundtracku na modłę Pertrurbatora czy Carpenter Brut będziecie zadowoleni. Ja ciągle nie mam dosyć i takie kąski łykam bez zastanowienia. :tak:
  • 1



Inne z tagami: