Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dungeon Encounters

Cattle Call Square Enix Switch PS4 PC

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
7 odpowiedzi na ten temat

#1 Tawotnica Napisany 01 październik 2021 - 18:06

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13873 Postów:

 

Square bardzo kreatywne ostatnio jest z nazwami swoich gierek. Przynajmniej dobrze opisują rozgrywkę, eh?

 

Fajnie, że pamiętają o mnie jeszcze może 5 osobach na świecie robiąc takie niskobudżetowe crapiki. Przeżyję nawet, że to ATB. Za bardzo lubię się ślimaczyć po labiryntach, które wyglądają jak krzyżówka. :P

 

Premiera już za dwa tygodnie. 


Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 01 październik 2021 - 18:07

  • 0

#2 Tawotnica Napisany 19 październik 2021 - 18:09

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13873 Postów:

Zakochałem się w tej grze. Wiedziałem, że to dla takich pojebów jak ja, ale nie sądziłem, że będzie to najlepszy jRPG 2021 roku :banderas: 

 

Dungeon Encounters. Dostałem dokładnie to co jest czego się spodziewałem po (cyfrowej) okładce. Hardkorowy dungoen crawler skupiający się 600% na mechanice.
Oprawa, co chyba widać po trailerze, jest ultra minimalistyczna. Fabuła? Panie, a co to, na co to komu. Są jakieś skrawki biografii bohaterów, jakby kogoś. Muzyka? Trzy riffy gitarowe na krzyż. Grafika?  Krzyżówka, statyczne portrety postaci, ale są przynajmniej jakieś ummm... animacje(?) ataków. I dźwięki tupania. 

 

System walki to pysznie oldschoolowa turówka, gdzie jednak już od początku mieszają w głowie trzy paski życia: 

PP - physical points

MP - magical points

HP - health points

Dopiero jak się zjedzie przeciwnikowi PP fizycznym atakiem bądź MP magicznym ciosem zaczyna mu spadać HP. Kocham, że Dungeon Encounters gra w otwarte karty. Bronie używane przez bohaterów mają jasno określoną ilość zadawanych obrażeń, a na mapce odkrywa się pola dające szczegółowe informacje co do napotkanych potworów. Nie ma tu kalkulacji "w tle" jak w wielu innych erpegach, każdy ruch można sobie przeliczyć, zaplanować, przeanalizować jak coś nie pyknie. 

 

Co z pozoru brzmi na toporną przeprawę przez wtórne korytarze z piętra na piętro staje się coraz bardziej rozbudowaną przygodą. Jak tylko coś zaczyna przeszkadzać, to po chwili gra wyskakuje z narzędziem jak sobie ułatwić życie. Przykładowo brak widocznych encounterów na mapce: Pyk, zdobywa się umiejętność pokazującą je. Albo zbyt blisko zawieszona kamera nad bohaterem. Nie martw podróżniku, mamy i na to skilla. 

 

Wspomniane skille korzystają z puli ability points zdobywanych za przejście odpowiedniej ilości pól (ja mam 12k nastukanych) oraz zmapowanie na 100% danego piętra. Dość szybko zacząłem robić screenshoty niektórych lokacji. Takie rzeczy jak współrzędne niedostępnych pól trzeba sobie zapisywać, bo można się wspinać poziom wyżej albo spuszczać niżej, jeśli jest fizycznie piętra wyżej/niżej przylegają do siebie. Wierzcie mi, wypełnianie pól, nadepnięcie na każde jest w cholerę uzależniające. Ryzykowałem KO całej drużyny tylko po to, żeby wymaksować piętro i uciec od przeciwnika 72 leveli lepszego ode mnie :olo: 

 

Można rekrutować nowych bohaterów włóczących się samotnie po labiryncie. A jeśli ktoś z drużyny zostanie trafiony petryfikacją, to trzeba go zostawić, znaleźć urządzenie do odkamieniania (niekoniecznie na tym samym piętrze) i się wrócić. 

 

Wygląda na to, że co ~10 pięter jest teleport z powrotem do bazy, więc teraz mam zamiar doczyścić wcześniej ominięte zakamarki i porozwiązywać parę zagadek - gierka wrzuca co jakiś czas "map riddle" i "math riddle". Pierwsze to wycinek mapki, który trzeba zidentyfikować. Drugie to jak nazwa wskazuje zagadka matematyczne. Rozwiązanie w postaci a, b, c to współrzędne piętra oraz osi X i Y.

 

Nie jarałem się chyba tak żadnym DRPG odkąd odkryłem Etrian Odyssey i się wessałem w gatunek. Opium. 


  • 1

#3 Tawotnica Napisany 02 listopad 2021 - 09:53

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13873 Postów:

65 pięter w las i Dungeon Encounters ciągle dostarcza. Co 10 pięter zmienia się motyw lochu. 30-stki polegały na mnóstwie walk, bo labirynt składał się z samych wąskich, pozawijanych ścieżek. Pomocna była umiejętność przeskakiwania jednego pola, zawsze się można było wymigać od paru wyniszczających walki, czy to bossem czy po prostu z przeciwnikiem ze zbyt wysokim lvl.

 

Na 50-tkach zaczęły się pojawiać dziury przez które można spaść nawet paręnaście poziomów w dół i pola zabierające hajs. Dopiero gdzieś niżej znalazłem skill pozwalający przemieszczać się po nich bez kar pieniężnych i oczywiście spędziłem resztę wieczoru na doczyszczaniu mapek :olo: 

 

W z kolei 60-tkach w ogóle nie widać ścieżek, trzeba po omacku szukać. No ok, nie do końca po omacku, bo znajduje się umiejętność pokazującą ilość nie odkrytych pól w danym kierunku. Swoisty kompas, świetny do 100% map, ale od wspomnianych 60-tek kluczowy w znalezieniu drogi.  

 

Spoko patentem na podgrindowanie teamu jest pasywny skill, sprawiający że bohaterowie atakują z podwójną siłą, jeśli HP mają mocno zjechane. Ma się ze dwóch-trzech takich w drużynie i wjeżdża się nawet w wyżej levelowych wrogów jak w masło. 

 

Godziny lecą nawet nie wiadomo kiedy przy tej gierce. :good: 


  • 2

#4 Schrodinger Napisany 02 listopad 2021 - 10:25

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 64508 Postów:

Widziałem że grasz, czytałem jakieś recki, ale tak nie tłumaczyły o czym jest gra, sam grind mnie jara ale obawiam się że to jakiś przegięty poziom tutaj jak w Darkest Dungeon :/ 


  • 0

#5 Tawotnica Napisany 02 listopad 2021 - 10:53

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13873 Postów:

Poziom trudności zależy tutaj od stylu gry. Nie jest przegięty, jeśli nie robisz głupot typu zapuszczanie się w głąb nieodkrytych lochów bez rozplanowania ścieżki powrotu albo jakiejś backupowej postaci na w miarę ok levelu, w razie gdyby ktoś musiał zostać porzucony (zdarzyło mi się to tylko raz). Przed statusami chronią skille pasywne, których będziesz w stanie użyć, jeśli 100% piętra. 

 

Widzisz od razu czy sobie z daną walką poradzisz. Przykładowo masz 58 level i stoisz przed polem z numerem 93. Otwierasz log, patrzysz czy masz coś odkrytego. Mogą się pojawić: gargulec lvl 62, jakieś latające elektryczne gówno lvl 59 i ???, w rożnych konstelacjach. No dobra, można depnąć, bo ten ??? pewnie nie będzie niczym straszniejszym niż gargulec.

Gdybym w logu miał smoka na 78lvl to bym odpuścił. Im wyższy numer pola, tym mocniejsi przeciwnicy. Pola z literkami (np. 7F) to takie jakby boss-fighty, bo trudniejsze potwory tam wyskakują. 

 

Jak wyżej pisałem, system walki ma proste, jasne zasady, dookoła których można rozplanować swoje akcje, co skutkuje walkami w których zazwyczaj wiesz na co cię stać. Gorąco robiło mi się tylko wtedy, kiedy wyskakiwało na mnie więcej przeciwników niż mam członków drużyny.  


  • 1

#6 Tawotnica Napisany 07 listopad 2021 - 14:17

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13873 Postów:

85 piętro, zmapowanych na 100% mam 71, jakieś 30h na liczniku. 
Już w 70-tkach zaczęło dropić takie eq, że można się pobawić w różne konfiguracje teamu. Glass cannon build w Dungeon Encounters sprawdza się znakomicie bo przez system fizycznych/magicznych punktów obronnych praktycznie zawsze ktoś z drużyny przeżyje pierwszą turę. Zdarzają się przeciwnicy jak samuraje, którzy bezpośrednio ściągają HP, wtedy największym problemem jest utrata podwójnego ataku. Są od tego odpowiednie umiejętności: pierwszy pełne HP = podwójny atak i drugi niskie HP = podwójny atak, więc wszystko pomiędzy chcemy pomijać. Jeden głupi zombie potrafi zepsuć cały plan na walkę jak akurat ściągnie minimalną ilość życia bohaterowi, który miał nawalać AOE. 

 

A propos zombie i innych nieumarłych, mają one dokładnie 1 HP. Levelując jakiegoś niskopoziomowego bohatera, można go zostawić bez broni, co powoduje zadawanie obrażeń pomijąjąc defensywę wrogów. Tzn. że nawet ziutek na 1lvl zabije kościanego smoka na 67lvl jednym ciosem. 

 

Gierka jest osom, jeszcze raz polecam. Na krótkie sesje, na długie sesje, na parcie jak najgłębiej aż się "odnawianie życia" skończy, na metodyczne lizanie ścian, na walczenie ze wszystkim, na omijanie wszystkiego w labiryncie. 


  • 1

#7 Tawotnica Napisany 14 listopad 2021 - 10:20

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13873 Postów:

 

:hurra:

 

wszystko zmapowane. 

 

Piętra 90 - 99 to już hc. Ostatnie jakie zaliczyłem to 92, które składało się z samych małych wysepek, do których się trzeba było przedostać szukając przejścia po omacku piętro wyżej/niżej skillami lesser descent/ascent (pozwalającymi przeskoczyć piętro jeśli jest pole pod/nad polem na którym się stoi) + randomowe teleportowanie się + wyliczanie współrzędnych na podstawie zrobionych screenów. 

 

44h to wszystko zajęło, a zostało mi tylko wymaksowanie encounterów (każde pole przeciwnika trzeba chociaż raz pokonać, na 90-tkach niektóre są przebrzydle dopakowane i przelevelowane), więc jeszcze troszeczkę grindu mnie czeka, ale gierkę uważam za zaliczoną i za największą niespodziankę tego roku, która z pewnością załapie się do mojej topki. 


  • 1

#8 Schrodinger Napisany 28 grudzień 2021 - 11:30

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 64508 Postów:

wątek obok mi przypomniał, jest promo za 100 zł obecnie i kurde mam ochotę, ale ta stówka jednak trochę dużo bo są spore szanse że jednak się od tego odbije przez zbyt duży poziom trudności


  • 0



Inne z tagami: