Skocz do zawartości

Zdjęcie

Growy Hardkor, czyli Speedruny i inne zboczenia


  • Zaloguj się by odpowiedzieć
437 odpowiedzi na ten temat

#421 Holden Napisany 24 wrzesień 2018 - 21:36

Holden

    je m'appelle Ferdinand

  • Forumowicze
  • 9573 Postów:
kiedys prawie przeszedlem supermeatboya, tzn oprocz ostatniego levelu bo byl dlugi i jeden skok byl mega trudny i wybitnie mi nie szedl... Ale gralem na klawiaturze, wiec jesli to powod do dumy to: Prawie przeszedlem super meat boya na klawiaturze.
  • 0

#422 Kazuo Napisany 24 wrzesień 2018 - 22:00

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11750 Postów:

Grubo. Dajesz teraz na bongosach.

 

 

 

 

 

A co do DMC4, to tak z ciekawości - olewając temat czasu, który trzeba poświęcić, zrobienie S-ki w najtrudniejszym momencie jest ile razy trudniejsze niż GMGOW?  :lol2:

 

Nie pamiętam, żebym się szczególnie męczył w którymś momencie. Wiesz, jak każdą postacią lecisz całą grę od A do Z na każdym poziomie trudności, to pewnym momencie masz wszystko tak obcykane, że po prostu nie ma opcji, żeby zginąć. Coś tam chyba tylko zdarzyło mi się zlamić w Bloody Palace jak grałem Vergilem, a że lubiłem nim mocno szarżować na ostatnich levelach (duży błąd) to parę razy się potknąłem i musiałem całą wieżę zaczynać od nowa :) 


  • 0

#423 Nyjacz Napisany 24 wrzesień 2018 - 22:36

Nyjacz

    #SaveGameplay

  • Forumowicze
  • 8656 Postów:
Niw ufam Ci, jestes za dobry, zeby ocenic to obiektywnie. Val Queen nie musiala byc na GMGOW na S i to roznymi poataciami, Kratos robi uniki w kazda strone, combosow jest duzo mniej i ich opanowanie na poziomie bardzo dobrym nie jest wymagane,n ie trzeba zboerac durnych orbow w poziomach i robic tego na czas. Mnie przeraza taka platyna, postacie w DMC sa dla mnie za trudne do wynasterowania, no i jest ich tyle, ze glowa mala. U mnie bez tutorialek na YT, szlifowania po miliony razy jest to niewykonalne i duuuzo trudniejsze niz pokonanie Val Queen.
  • 0

#424 Kazuo Napisany 24 wrzesień 2018 - 23:03

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11750 Postów:

Dude, trust me. Ta gra może i jest wymagająca dla standardowego gracza (mowa o platynie), ale nie jest nawet połowie tak trudna jak żyłowanie ocen SS w Devil May Cry 3 albo SSS na Gods Must Die w DmC. To jest dopiero HARDKOR.


  • 0

#425 DaddyMadCaddy Napisany 10 październik 2018 - 23:12

DaddyMadCaddy

    lord of the board

  • Moderatorzy
  • 28994 Postów:

Przypadkowo natrafiłem dziś na to:

 

 

W komentarzach jest wytłumaczone jak to zrobił. Gazyliony reloadów i exploity bugów z pierwszych wersji, ale podobno mu zaliczyli.

 

:gusta:

 

Przypomniało mi się, jak kurewsko dobra to była gra. Spędziłem z nią ze 4 lata i wiąże się z nią pewna śmieszna historyjka pasująca w sumie do tematu, więc się z Wami nią podzielę :dad:

 

Jak kupiłem Diablo na premierę, to po kilku dniach po raz pierwszy kupiliśmy modem. 33Kb, dzwonienie na specjalny numer z impulsem liczonym ok. 33 grosze za 3 minuty połączenia - gimby nie znają. Pamiętam, że jak 13 kwietnia 1996 zainstalowałem modem i zadzwoniłem do internetu, żeby pograć w Diablo z moimi pierwszymi randomami, to do końca kwietnia nabiłem największy rachunek telefoniczny w naszej historii. Normalnie płaciliśmy coś ok. 80 złotych (przypominam, był 1996), ja dojebałem do chyba 412 :dad: Stary wkurwiony co tak dużo, wyglądało to prawie tak, choć tematyka trochę inna :olo:

 

 

Ale jakoś to poszło, miałem nie przepierdalać tyle na net. W maju i czerwcu zrobiłem coś ok 120-140 zyków, a potem przyszły wakacje. 900 w dwa miesiące, po 450 na jeden. Jakoś wtedy rachunki za wakacje były wysyłane po 2 miesiącach, kochany tatuś jak zobaczył 9 stów to się spocił i naprawdę wkurwił :takjest: Jako, że miałem wtedy 15 lat, to jedynym moim źródłem dochodu było kieszonkowe w wysokości 100 miesięcznie, to mi stary powiedział, że przez najbliższe 6 miechów nie będę nic dostawał, bo mam mu za net oddać 600, on zapłaci 300.

 

Potem jakoś miałem 150-200 co miesiąc, ale weszło nocne dzwonienie - po 22:00 jeden impuls był naliczany co 6 minut a nie 3, więc wieczorami można było siedzieć za tę samą cenę 2 razy dłużej. Więc płacąc 200 siedziałem podobną ilość czasu co w wakacje :dad:

 

Dużo czasu - w sumie większość czasu, więcej niż w grze - spędziłem na czacie battle.net, to było moje pierwsze forum internetowe. Kiedyś w okresie, jak wchodziła netykieta i pojawiały się trolle, napisałem postulat z prośbą o nie reagowanie na trolli, bo już wtedy były tam małe siurki - część jedynego wtedy polskiego kanału przyklasnęła mi, inni już wtedy kręcili ze mnie bekę (swoją drogą to wtedy, będąc u jednego ziomka z battle.net z Gdańska, usłyszałem po raz pierwszy ten tekst). Bo tam właśnie poznałem wielu ziomów, z czego z 7 poznałem w realu, przyjechali do mnie albo potem ja pojechałem do tego z Gdańska. Ten z Gdańska jak był u mnie, to wypalił w pokoju moich starych staremu w fotelu żarem ze szluga dziurę, jak pod nieobecność starych w dzień najebaliśmy się i oglądaliśmy w dużym pokoju (bo przecież nie salonie) anime na kasetach VHS. Wieczorami w moim pokoju - nie miałem wtedy telewizora u siebie - podłączaliśmy PSX tylko pod wieżę i napierdalaliśmy w Tekkena 3 tylko na dźwięk. Dostawałem bęcki prawie za każdym razem, ale było śmiesznie :olo:

 

Więc jak widać, już wtedy byłem sobą i lubiłem imprezować z ziomami z netu. Mam nawet wywołane zdjęcia z kilku spotkań, bo wtedy, drogie gimby, nie było zdjęć cyfrowych.

 

To był kurwa czasy, pod względem podejścia do życia robię nadal to samo, co i wtedy, tylko wraz z wiekiem odpowiednio to modyfikuję. Ale technologia wtedy była śmieszna :olo:


Ten post był edytowany przez DaddyMadCaddy dnia: 10 październik 2018 - 23:26

  • 8

#426 Schrodinger Napisany 11 październik 2018 - 00:20

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57758 Postów:

Ja to do interetu miałem taki programik popularny co dawał sygnały jak się przekroczyło limit / ustaloną kasę. BANKRUT! :D się odpalało co jakiś czas w weekend żeby zobaczyć co to ten internet, poczytać o grach i pościągać gierek ze SNESa czy GBA na emu :olo: 


  • 0

#427 nole Napisany 11 październik 2018 - 08:11

nole

    Dzik bagienny

  • Forumowicze
  • 4603 Postów:

Też tak grałem. Kąsola Sega Dreamcast i Quake III Arena. Grałem po nocach bo wtedy chyba tańsze te impulsy były, no i oczywiście żeby starzy nie zauważyli kabla internetowego przeciągniętego od gniazka tel przez cały korytarz do Dreamcasta :olo:.


  • 0

#428 burnstein Napisany 11 październik 2018 - 08:53

burnstein

    ostatni król forumka

  • Reformatorzy
  • 42534 Postów:

Nie miałem modemu bo byliśmy za biedni na internet :dunno:


  • 0

#429 Shinigami Napisany 11 październik 2018 - 08:58

Shinigami

    Rążel

  • Forumowicze
  • 35081 Postów:

Szkoda, że dalej nie jesteście :(


  • 2

#430 burnstein Napisany 11 październik 2018 - 09:02

burnstein

    ostatni król forumka

  • Reformatorzy
  • 42534 Postów:

No niestety.


  • 0

#431 Otacon Napisany 17 październik 2018 - 11:48

Otacon

    krakowski cymesik

  • Forumowicze
  • 14633 Postów:

Bo tam właśnie poznałem wielu ziomów, z czego z 7 poznałem w realu, przyjechali do mnie albo potem ja pojechałem do tego z Gdańska. Ten z Gdańska jak był u mnie, to wypalił w pokoju moich starych staremu w fotelu żarem ze szluga dziurę, jak pod nieobecność starych w dzień najebaliśmy się i oglądaliśmy w dużym pokoju (bo przecież nie salonie) anime na kasetach VHS. Wieczorami w moim pokoju - nie miałem wtedy telewizora u siebie - podłączaliśmy PSX tylko pod wieżę i napierdalaliśmy w Tekkena 3 tylko na dźwięk. Dostawałem bęcki prawie za każdym razem, ale było śmiesznie :olo:



Więc jak widać, już wtedy byłem sobą i lubiłem imprezować z ziomami z netu. Mam nawet wywołane zdjęcia z kilku spotkań, bo wtedy, drogie gimby, nie było zdjęć cyfrowych.



To był kurwa czasy, pod względem podejścia do życia robię nadal to samo, co i wtedy, tylko wraz z wiekiem odpowiednio to modyfikuję. Ale technologia wtedy była śmieszna :olo:

O jak zawyłem :banderas: Jurek wchodziły wtedy narkotyki? Eksperymenty ze swoją seksualnością?
  • 0

#432 Wezyr Napisany 17 październik 2018 - 12:15

Wezyr

    zwykły chłopak z Podlasia

  • Forumowicze
  • 9015 Postów:

Czyje to słowa?


  • 0

#433 Hellmans Napisany 13 listopad 2018 - 19:14

Hellmans

    Jednoręki SKURWEL

  • Forumowicze
  • 8229 Postów:

 

Gdzie gracz nie może, tam tasbota pośle, 10:15.9  :pika:


  • 1

#434 Kazuo Napisany 13 listopad 2018 - 19:39

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11750 Postów:

Ten Tasbot to jakiś program? AI? Wygląda mi to na cheatowanie, ludzie się tym serio jarają? 


  • 0

#435 Schrodinger Napisany 13 listopad 2018 - 20:08

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 57758 Postów:

Ten Tasbot to jakiś program? AI? Wygląda mi to na cheatowanie, ludzie się tym serio jarają?


:pigeon:
  • 0

#436 Hellmans Napisany 13 listopad 2018 - 20:15

Hellmans

    Jednoręki SKURWEL

  • Forumowicze
  • 8229 Postów:

Ten Tasbot to jakiś program? AI? Wygląda mi to na cheatowanie, ludzie się tym serio jarają? 

 

Programik wklepuje zaprogramowany wcześniej przez człowieka input do prawdziwej konsoli z synchronizacją co do klatki. Sprawa o tyle ciekawa, że czas przejścia gry nie jest ograniczony manualnymi skillami, a zaprojektowaniem takiej perfekcyjnej co do piksela drogi ukończenia.

 

Ciekawostka, ale zanim zhejtujesz to pamiętaj, że to taka sama forma zjebania jak grzebanie matce po strychu kilka razy dziennie żeby pograć w starocia z ps2 :cf:


  • 1

#437 Otacon Napisany 13 listopad 2018 - 20:47

Otacon

    krakowski cymesik

  • Forumowicze
  • 14633 Postów:


Ten Tasbot to jakiś program? AI? Wygląda mi to na cheatowanie, ludzie się tym serio jarają?


Programik wklepuje zaprogramowany wcześniej przez człowieka input do prawdziwej konsoli z synchronizacją co do klatki. Sprawa o tyle ciekawa, że czas przejścia gry nie jest ograniczony manualnymi skillami, a zaprojektowaniem takiej perfekcyjnej co do piksela drogi ukończenia.

Brzmi ciekawie
  • 0

#438 Kazuo Napisany 13 listopad 2018 - 22:03

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11750 Postów:

 

Ten Tasbot to jakiś program? AI? Wygląda mi to na cheatowanie, ludzie się tym serio jarają? 

 

Sprawa o tyle ciekawa, że czas przejścia gry nie jest ograniczony manualnymi skillami, a zaprojektowaniem takiej perfekcyjnej co do piksela drogi ukończenia.

 

 

 

Patrząc na to w taki sposób to nawet interesujące. Widziałem filmiki z Tasbotem do DMC3 jak rozwala wszystkich bossów na Dante Must Die w kilka sekund, gruby szit. 


  • 0