Skocz do zawartości

Zdjęcie

The Surge

Deck13 Focus Home Interactive PS4 XONE PC

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
107 odpowiedzi na ten temat

#91 Nyjacz Napisany 05 październik 2018 - 14:29

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:
Mam wrazenie, ze to najtrudniejszy souls-like, a moze ma najwiekszy prob wejscia. Pokonalem bossa w drugiej lokacji i jestem juz w trzeciej, ale musialem sporo lazic, ginac, szukac wyjsc, uczyc sie przecienikow. Pod koniec nie bylo tak trudno, ale ta lokacja duzo nauczyla.

Fajny jest ten patent z odcinaniem konczyn i finisherami. Lokacje sa bardzo zlozone, co jest jednoczesnie plusem, bo fajnie sie ze soba korytarze lacza, ale minusem, bo z racji tego, ze wszystko jest do siebie podobne, idzie sie szybko zgubic.

Ogolnie gra sie swietnie, nie myslalem, ze to takie dobre.
  • 0

#92 Schrodinger Napisany 05 październik 2018 - 14:32

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 56960 Postów:

Ehe, jedyny minus że to właśnie wszystko do siebie podobne, ale jak się kręciłem po lokacjach to już udawało mi się lecieć na pamięć więc aż tak źle nie jest. Mi się wydawało że im dalej w las tym prościej, fakt przy pierwszej zmianie lokacji był zauważalny skok poziomu trudności, ale potem już tak grindowałem z sensem że nie było aż tak źle . 


  • 0

#93 Nyjacz Napisany 05 październik 2018 - 18:10

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:
Lokacje do ukonczenia nie sa takie skomplikowane, ale zeby zajrzec w kazdy kat i pootwierac wszystkie drzwi... Ulala. Juz sie nie moge doczekaz az bede w domu i pogram = naprawde dobra gra.
  • 0

#94 Schrodinger Napisany 06 październik 2018 - 01:11

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 56960 Postów:
No eksploracja dobra była, ja wszystkie plansze czyscilem
  • 0

#95 Nyjacz Napisany 07 październik 2018 - 09:19

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Szrot, chyba aż tak jak ja nie polerowałeś do tej gry, ale ja jestem wniebowzięty jakością tej produkcji. Jestem w trzeciej lokacji. Na cholerne plusy:

- Walka jest tutaj zrobiona świetnie ze względu na animacje naszej postaci i wrogów, coś pięknego, te ruchy, to że zawsze mamy mniej lub więcej czasu na reakcję, no i gładkie i płynne finishery :banderas: Te skorpiony w trzeciej lokacji to niezłe skurczybyki, skaczą jak szalone i trzeba mocno uważać, na razie walka z każdym zmusza mnie do użycia 1-2 apteczek. Bronie między sobą się znacząco różnią, choć ja gram szpicami zamontowanymi na obu rękach, choć fajne są też na jedną rękę, no i długie pałki na obie. Dla mnie te cięższe bronie są jak zwykle za wolne, ale dają ogromny damage, a z racji trofika (nabić 5lvl każdym typem orężu) będę zmuszony na dłuższe sesje z każdą, więc pewnie odkryję zalety każdego rozwiązania.

 

- Zaraz po walce doceniam mocno, że gra jest gdzieś między Bloodborne a Niohem jeśli chodzi o konstrukcję poziomów. Nie znajdziemy tutaj stu liniowych i niezbyt złożonych poziomów rodem z Nioha, ale też wszystkie poziomy nie są ze sobą połączone. Tutaj mamy zbiór pięciu większych niepowiązanych ze sobą lokacji, które same w sobie mają ogrom skrótów i są dość skomplikowane. Jednak faktycznie, jak mówiłeś, po zapoznaniu się z nimi, nie ma najmniejszych problemów z orientacją w terenie. A na ten moment między tymi większymi poziomami jest jakaś tematyczna różnica. No i mamy tylko jedno "ognisko" na jedną dużą lokację i tylko skrótami jesteśmy w stanie dotrzeć do bezpiecznego punktu, gdzie możemy zabezpieczyć nasze dusze, tutaj "złom".

 

- Trzeba przyznać, że przynajmniej w drugiej lokacji było dość ciężko. Gra ma wiele utrudnień względem klasycznych souls-like'ów. Wymienić trzeba chociażby mnożnik złomu (przypominam - "dusz"), który prowokuje gracza do ryzyka, bo im dłużej będziemy ciachać wrogów, tym więcej złomu będzie wpadało. Jak już się zginie, to ma się dwie minuty na zdobycie zgubionych punktów. To wbrew pozorom wystarczająco dużo czasu, ale jednak nie daje nam wyboru - musimy natychmiast iść po złom, jeśli straciliśmy go za dużo. A czasem mimo kompasu zdarzało mi się nie potrafić do nich dotrzeć, jeśli zginąłem w lokacji, w której byłem pierwszy raz. Grupy (2+) przeciwników są nieco cięższe, bo mamy tutaj nieco mniejsze tereny do walki, a sami mają ataki szarżujące, więc non stop trzeba być czujnym, żeby zrobić unik. I te skorpiony rzucające się na 20 metrów.

Kolejną sprawą są "ogniska", których jak wspomniałem wcześniej liczba wynosi 1 na wielką lokację, więc rzadziej mamy okazję zdeponować złom, bo droga do następnego skrótu trochę trwa. Częściej zdarzało mi się wrócić wcześniej przebytą ścieżką, wydać punkty i potem rushować do lokacji, w której wcześniej byłem. Tylko, że tutaj wrogowie są rozstawieni tak, że cały czas ktoś nas goni i w końcu trafiamy do miejsca, gdzie musimy zmierzyć się z 2-3 wrogami. Myślę, że to najgorsza gra souls-like na początek, bo ona zgniecie tutaj laików. Jednocześnie świetna pozycja dla weteranów gatunku. Poczucie zagrożenia jest obecne cały czas. Tylko pamiętajcie, że nie mówię przez pryzmat całej giery, a 2/5, ewentualnie połowy. Na razie jednak owszem, zdobywamy skilla w wyczuciu postaci, ulepszamy ją, oswajamy się z gierką, ale każda nowa lokacja daje nowych przeciwników do nauki i niepewność wraca.

 

A bossowie byli banalni.

 

- Nie ma drzewek do rozwijania ani statystyk do podbijania. Builda budujemy poprzez wybór implantów, podobnie jak w Nier: Automata. Level postaci oznacza ilość tych implantów, które możemy załączyć oraz ich łączną siłę, bo pewnej wartości nie możemy przekroczyć, inaczej trzeba podbijać level. W sumie spoko. Armor i bronie da się ulepszać, ale jeszcze tego nie robiłem, bo wszystko pakuję w postać. Nieskomplikowane i działa.

 

- Oprawa wizualna i warstwa techniczna dają radę, podobna perełka do Dooma. 60 klateczek, responsywna postać i kamera, fajnie rozłożone sterowanie, a graficznie gra po prostu daje radę. Co do designu - przez zagraniem mi się nie podobał i nieco marudziłem, że "muszę" grać w sci-fi sously, teraz jestem wczuty i oswojony i przyznam, że to fajna odmiana, szczególnie, że wszystko w tym świecie się zgadza. Wiecie, gra dobrze tłumaczy elementy dark fantasy na sci-fi. Jak tam mieliśmy trujące bagna, tu mamy radioaktywne opary. Tam magia, tutaj pancerz. I tak dalej.

 

Generalnie jestem bardziej zadowolony niż spodziewałem się po postach Szrota, więc moja ocena na ten moment to: :banderas: :banderas: :banderas: i gorąco namawiam forumek do ogrywania, bo to (mam nadzieję, że jako całość) ukryta perełka, a skoro przygotowują kontynuację, to warto być przygotowanym. 


  • 1

#96 Schrodinger Napisany 07 październik 2018 - 09:29

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 56960 Postów:

Jak nie polerowałem? Dla mnie te gry to głównie eksploracja, walka schodzi na drugi plan zawsze :olo: kto miał ograć to pewnie już ograł, no chyba że Kazuo skoro zezwalasz :cf: na PROsiaku gierka wygląda jeszcze lepiej, szkoda ze OLEDa wtedy nie miałem


  • 0

#97 Nyjacz Napisany 07 październik 2018 - 09:37

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Nikt na forum w to nie grał, Ty, Sylvan, teraz ja. To faktycznie chociażby Kazek się przydał :olo: . Gierka kosztuje 45zł. 


  • 0

#98 Kazuo Napisany 07 październik 2018 - 10:00

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11318 Postów:

Myślałem o tej grze, ale długo byłem przekonany że to jakiś średniak, pamiętam że recenzje nie były jakieś mega pozytywne. Jak już wymęczę tego nieszczęsnego Dragon Questa, to chyba się skuszę, bo widzę że ładnie się jarasz Nyju, ponoć DLC też robią. 


  • 0

#99 Nyjacz Napisany 07 październik 2018 - 10:05

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Recenzje chyba nie były pozytywne z tego samego powodu, co recenzenci będą psioczyć na mało pompującą muzykę w DMC5 :cf: Na forum obok mocno fapowali, tutaj ja będę pionierem, ewentualnie oddam ten tytuł Szrotowi  :sir:

 

W każdym bądź razie nie daję gwarancji, że się spodoba, ale na pewno warto dać szansę, dla mnie na ten moment kawał świetnej gry.


  • 0

#100 Kazuo Napisany 07 październik 2018 - 10:11

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11318 Postów:

Spoko, do stycznia i tak w zasadzie nie mam nic ciekawego do ogrania, no i mam ciśnienie na coś w stylu Soulsów, więc wcześniej czy później giereczka wleci do napędu. Planujesz ograć deelceki? Jak tak to daj znać czy warto po nie sięgać. 


  • 0

#101 Nyjacz Napisany 07 październik 2018 - 10:19

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

DLC nie tykam dopóki nie będzie wersji kompletnej i bym sobie wymienił jedno pudełko na drugie, ewentualnie kiedyś przy jakiejś mega promocji jak będę miał ochotę wrócić do gierki, a na półce nie będę miał takich zaległości.


  • 0

#102 Kazuo Napisany 07 październik 2018 - 10:23

Kazuo

    casual

  • Forumowicze
  • 11318 Postów:

No to ja Ci dam znać wcześniej czy warto :cf: 


  • 0

#103 Nyjacz Napisany 07 październik 2018 - 10:38

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Ja mam za dużo na półce, by wciąż wydawać pieniądze, ale zapewne wcześniej czy później ogram, bo ponoć dobre.


  • 0

#104 Nyjacz Napisany 08 październik 2018 - 00:54

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:
No i jestem pod koniec przedostatniej lokacji, juz nie jest nawet w polowie tak trudno, jak odczuwalem w drugiej lokacji. Typowe, ale przynajmniej czuc, ze czegos sie nauczylem i postac odpowiednio podkoksilem. Wciaz bawie sie swietnie.

Dla mnie ten swiat bylby lepszy, gdyby mordowac potwory, nie roboty, a brak broni palnej wytlumaczyc niewrazliwoscia monstrow na ziemskie pociski or sth. Taki sci-fi horror souls-like, Dead Space + Soulsy.
  • 0

#105 Nyjacz Napisany 10 październik 2018 - 08:41

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Dziś wieczorem wleci platynka i stanowczo podtrzymuję opinię, że gra jest wyśmienita i jest dla mnie wielkim zaskoczeniem. Najbardziej złożona lokacja to ta druga, bo jest też hubem łączącym wszystkie inne, ale to piąta sprawiła mi najwięcej problemów pod tytułem "gdzie ja do cholery mam iść?". Ogromny plus za te poziomy, jestem zachwycony! Tak tylko nieco, nieco bardziej mogłyby się różnić, trochę brakuje zabawy na otwartym niebie, ale mimo wszystko niespodziewanie dla mnie design lokacji i ich konstrukcja to duża zaleta giereczki.

 

Jeśli chodzi o poziom trudności, to pierwszy i trzeci boss padli za pierwszym razem, piąty za drugim, natomiast bossów drugiego i czwartego powtarzałem z 5-10 razy. Ogólnie po pierwszej tutorialowej lokacji (która jest zjadliwa) kolejna jest sporym wyzwaniem, ale już w trzeciej gra wchodzi w krew, a postać zdobywa fajne wdzianka, implanty, broń i ulepszamy całość, więc czwarta i piąta lokacja są luźne. Natomiast to, co się dzieje w NG+... Pany, pierwsze przejście zajęło mi 22h i to ze znajdźkami, a teraz mam na liczniku 25-26h i mam skończonego czwartego szefa, więc w zasadzie został tylko ostatni rozdział. Gra jest banalna, dwie lokacje wyczyściłem z przeciwników, ale potem stwierdziłem, że rush, bo nie ma sensu klepać mobków, żeby levelować, co w moim przypadku już nie jest konieczne, bo NG+2 nie będę robił. W każdym bądź razie zginąłem przez te 4/5 gry może 3 razy na poważnie, a inne zgony to jakieś losowości typu: rushujemy, ok, nie ma gdzie, ok, jestem zablokowany.

 

Pewnie to między innymi zasługa zbroi IRONMAUS, która daje dobrą obronę, a wykorzystuje mało rdzenia, dzięki czemu możemy dać sobie sporo implantów w postaci powiększenia paska zdrowia, wytrzymałości i kilkanaście apteczek. W sumie głównie z tych implantów korzystałem, choć tak do połowy (dopóki nie miałem tyle "estusów") jeszcze był fajniusi implant, który dodawał nam zdrowia za finishery.

 

maxresdefault.jpg

 

Druga część na premierę jak nic, chłopaki mają u mnie ogromny szacun :banderas: Mam nadzieję, że nikomu ewentualnie nie hajpuję giereczki moim mesjaszowaniem, bo po czytaniu takich bowdownów można się spodziewać magii, ale ja po prostu jestem zaskoczony jakością większości najważniejszych elementów w tej gierce, tak tym, jak skopiowano pewne elementy souls-like, jak i nowościami, jak wybór i odcinanie kończyn. Nie wiem czy wspominałem, ale tutaj jest bardzo fajny system wybierania co skurwielkom odcinamy - którąś z nóg, rąk, korpus czy głowę i daje nam to ten konkretny element wyposażenia, ale za to przeciwnik ma odczuwalnie więcej HP. Natomiast jeśli mamy już cały zestaw, to możemy szukać słabego punktu, dzięki czemu zadajemy wrogowi więcej obrażeń, ale nie dostaniemy jego elementu wyposażenia oraz materiałów potrzebnych do ulepszania pancerza.

 

W Niohu spędziłem około 110h, tutaj nie dotrę do trzydziestki, ale stawiam te gierki na równi. Tam, gdzie japońska produkcja niedomaga, The Surge chwali się jakością tego elementu. System walki jest mniej złożony, ale na pewno bardziej niż w Soulsach, bo mamy więcej kombosów + wybieranie kończyn. Całą grę spędziłem w posiadaniu dwóch broni montowanych - najszybsze, najfajniejsze animacje, najlepsze kombinacje. Nie ma tych horrendalnych ilości lootu i przez to spędzania za długiego czasu w menusach, nie ma też recyklingu (co tam się działo... misje poboczne w lokacjach z głównych, misje zmierzchu, czyli te same misje, co główne, sto razy ci sami bossowie, olo).

 

Aż mam ból dupy, że nie wsparłem twórców mamoną w żaden sposób, bo gierkę kupiłem używaną, a dodatków nie planuję, bo zbyt dużo tytułów mam na półce do odhaczenia, żeby teraz stówkę siekać na DLC i przedłużać proces czyszczenia zaległości. 

Jebać oceniaczki gier jako "całości". Pod względem funu The Surge dostarczyło mi solidne S


Ten post był edytowany przez Nyjacz dnia: 10 październik 2018 - 08:45

  • 4

#106 Nyjacz Napisany 10 październik 2018 - 09:09

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

 

Dżizas, aż chyba zajrzę do turka, bo zanim się doczekam edycji kompletnej...


  • 0

#107 Nyjacz Napisany 11 październik 2018 - 23:01

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:

Platynka wpadla i od razu kupilem DLC "A Walk in the Park". Niestety nie moge go polecic. Oczywiscie to wiecej tego samego, wiec jakosciowo na dobrym poziomie, ale wiecej o 1,5 godziny. Za 63zl. I niczego odkrywczego tu nie ma, fajna lokacja na ciut wiecej grania w to samo. Za 20zl byloby spoko.

Nie zniechecam sie do nastepnego DLC, bo ono jest tansze, ciekawsze i powinno miec wieksze replayability ze wzgledu na jakies chaptery i modyfikatory. Zobaczymy.

 

Dodam jeszcze, że "A Walk in the Park" jest prawdopodobnie na płycie, tylko dostęp jest zablokowany. Świadczy o tym to, że po kupieniu dodatku nic się nie pobierało, a na puste wcześniej tory przyjechał pociąg do nowej lokacji. A przez dwa NG zastanawiałem się, czemu akurat tamte tory są puste, hehe.

 

Jeszcze słowo o platynce, bo Taikun mówił, że jest skomplikowana i trzeba przechodzić z YouTube. Na początku jest konsternacja, bo wydaje się dużo tych trofików do pominięcia, ale skoro i tak są dwa przejścia, to możemy je zrobić w drugim, kiedy wiemy już co i jak, szybciej to zdecydowanie zleci. Znajdźki z kolei znalazły mi się same podczas eksploracji, więc zero stresu.

 

W grze jest z 10 trofeów do pominięcia, ale kilka z nich można zrobić na luzie samemu bez poradnika przy drugim przejściu, bo czaimy bazę już z samego opisu. Questy z YT, ale to jest bardzo mało roboty, bo wystarczy tylko przewinąć film, gdzie mamy dokładnie się znaleźć. Generalnie luzik.

 

Na pierwsze przejście potrzebne jest trofeum "Repeat Customer", które podczas jednego przejścia gry wyklucza się z następnym, więc warto to odhaczyć. I "Guard Dog", trzeba w czwartym bossie sprowokować PAX-a żeby trafił rakietami w dwa zbiorniki, a głównemu ziomeczkowi odciąć prawą rękę. Tyle, reszta w NG+.


Ten post był edytowany przez Nyjacz dnia: 12 październik 2018 - 08:28

  • 0

#108 Nyjacz Napisany 13 październik 2018 - 14:07

Nyjacz

    gram w gierki

  • Forumowicze
  • 8296 Postów:
Ok, spedzilem z 5h w DLC westernowym za 42zl. Zabawa jest ok, te 9 krociutkich poziomow ma po trzy areny, z czego dwie sie powtarzaja, a trzecia to zawsze humanoidalny boss. Dodatek nastawiony jest na grind, powtarzanie po wiele razy tych samych aren i bawienie sie modyfikatorami utrudniajacymi rozgrywke, np. brak apteczek albo kazdy przeciwnik niewykonczony finisherem wybucha.

Gralo sie milo, ale mam wrazenie, ze to dodatek nastawiony tylko na ludzi, ktorzy chca pozdobywac fajne itemy pod NG+86. Lokacje nie sa roznorodne, jest tu z 6 malych pokoikow powtarzajacych sie przez te 9 odcinkow i tyle. Niestety nie robia wrazenia wizualnego i nie ma w nich klimaciku dzikiego zachodu. Ale dzieki modyfikatorom mozna fajnie powalczyc.

Tyle, gierke uwazam za must-play, DLC nie, aczkolwiek dobrze sie bawilem.
  • 1



Inne z tagami: