Skocz do zawartości

Zdjęcie

NeuroVoider

Flying Oak Games Switch PS4 XONE PC

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
2 odpowiedzi na ten temat

#1 Tawotnica Napisany 24 wrzesień 2017 - 19:19

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 9978 Postów:


http://neurovoider.com/Przez to, że mój ostatni temat o znakomitym twin-stick shooterku cieszył się taką ogromną popularnością, postanowiłem założyć kolejny!

NeuroVoider to strzelanka rogue-lite w cyberpunkowych klimatach. 'Bleh, przesyt' powiecie teraz. Przecież co drugi dwugałkowiec to jakieś jaskrawe kolorki i łupiący electro synth z głośników! Ok, NV się wspisuje w ten trend, ale ma jeden, świetnie zrealizowany wabik, który sprawia że można powtarzać grę do obrzygu:

- loot jak w diabolo!!! -

Świetnie pasujący, w sumie oczywisty pomysł na urozmaicenie rogalikowego shmupa. Sterujemy robocikiem, któremu praktycznie jak wanzerowi z Front Mission możemy zmieniać maskę, rdzeń, napęd, lewą oraz prawą broń. Części zdobywamy od cholery i jeszce więcej po każdym krótkim poziomie. Ponadto mamy trzy klasy postaci, w związku z czym trzy kategorie części: dash, rampage, fortress.

Ilość opcji to kosmos. Ja na razie bawiłem się tylko dashem, czyli postacią szybką, ale wrażliwą na obrażenia. Już tutaj przeraża elastyczność buildów, zdobywanych przez zaledwie 6-7 podejść. Dash idealnie nadaje się do walki wręcz (tak, jest walka wręcz!). Naparza się mieczykami niczym w Hyper Light Drifter! Nie pasi? No to wyjmujesz shotguna i dodatkowe przyspieszenie używasz jako uników.

Ilość EP, punktów z których korzystają zarówno bronie jak i skille jak wspomniane dashowanie, jest ograniczona. Dla niektórych to może być spory turn-off, bo nie można cały czas trzymać triggera i ślepo naparzać przed siebie, ale dodaje to warstwę strategiczną do ekwipunku, jakiej wielu grom tego typu brakuje.

Mój ulubiony loadout w tej chwili to potrójny phaser, pukawka typowo shmupowa z dość szerokim rozstrzałem + mini nuke, powolna rakieta zżerająca prawie cały pasek EP, ale siejąca potężne spustoszenie, szczególnie na bossach.

Jeszcze raz podkreślam, że powyższe to tylko jedno z ogromnej ilości ustawień. Grałem też miecz + shotgun, idealne kombo z bliska. Laser, samonaprowadzajki, takie bańki, które jak dotkną przeciwnika się rozbryzgują na malutkie kuleczki. TYLE KOZACKICH BRONI!

Celem gry jest rozwalenie w każdym levelu reaktorów nuklearnych porozmieszczanych po przypadkoo stworzonej planszy. Podoba mi się, że po zginięciu i rozpoczęciu kolejnego runa pojawia się tzw. 'nemesis', robocik o dokładnie takich umiejętnościach jakie mieliśmy jak zginęliśmy, którego rozwalenie pozwala nam odzyskać cały stracony przy śmierci loot! Oczywiście to nie jest łatwe jak zginie się na endbossie i zaczyna z niczym :olo:

Drugą spoko opcją jak na rogalika są hasła, które wpisują w polu nazwy gwarantują nam identyczny rozkład planszy, jaką zagraliśmy poprzednio. Nie wiem jak to do końca działa, ale np. losuje się zestaw SAL.74 i wpisując tę kombinację jako nazwę robota mamy te same mapki co poprzednio :doge:

Nawet nie zaczynam o specjalnych umiejętnościach, które dają nieskończony pasek EP przez pewien czas albo odnawiają 1/3 życia. Ta gierka to ogień i po Gonnerze kolejny przykład świetnego indyka-rogalika, którego bym nie zauważył, gdyby nie był na nowo wydany na zniczu.

Oczywiście pełne wsparcie kanapowego multi do 4 graczy jest, twórcy nawet się wysilili na dodanie automatycznego celowania, jeśli ktoś miałby ochotę casualowo zagrać czterema oddzielnymi joy-conami (granie w twin-sticko shootera bez drugiej gałki :lol2:).
 
Między Assault Android Cactus i Nex Machina jeden z najlepszych twin-sticków w jakie ostatnio grałem.

Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 24 wrzesień 2017 - 19:23

  • 1

#2 ACZ Napisany 24 wrzesień 2017 - 22:05

ACZ

    Samiec Alfa

  • Forumowicze
  • 30991 Postów:

Brzmi kozacko.


  • 0

#3 bartezoo Napisany 25 wrzesień 2017 - 08:31

bartezoo

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 1850 Postów:

O karwa, bierę!


  • 0



Inne z tagami: