Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dragon Quest II

Enix NES

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
3 odpowiedzi na ten temat

#1 Tawotnica Napisany 01 maj 2020 - 21:15

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13021 Postów:



zmęczyłem w końcu DQ2! Jako sequel w czasach, w których gra została wydana drugi Dragon Quest pewnie robił wrażenie. Trzech bohaterów, przeciwnicy pojawiający się w grupkach, ogromna w porównaniu z pierwszą częścią mapa świata i statek. No i wajb trochę jak w Pokemon G/S, kiedy odwiedza się stary, pierwszy zamek.

 

Problem w tym, że dzisiaj gra się w to dużo gorzej niż w jedynkę. Pierwszy raz utknąłem jeszcze zanim uwolniłem księżniczkę od zaklęcia zmieniającego ją w psa. Nie wiem jak stara lokalizacja dialogów, ale nowa pełna "olde english" nie czyni prostszym domyślania się jaki jest następny cel w grze. 

 

Naszych kompanów trzeba najpierw zdobyć, a dołączają się oni na 1 poziomie, czyli a) od razu przystępujemy do grindu oraz b) przez całą grę mamy nierówną pod względem statsów drużynę. Meh.

 

Dizajn dungeonów jest tak bardzo niedzisiejszy, że aż boli. Prawie płakałem przy przemierzaniu ostatniej przed Rendarak  jaskini jak co chwila wpadałem w dziurę albo skręcałem w niewłaściwą stronę i musiałem zaczynać cały labirynt od początku. Takie zabiegi jak w niesławnym levelu Mario Bros. 4-4, gdzie trzeba po prostu przez trial & error wyczaić dobrą ścieżkę i zapamiętać. 

 

Sea Cave też zapamiętam jako mega frustrujący labirynt, bo najebane tam lawy przez którą trzeba przejść, żeby się dostać do końca. Gdzieś po drodze mi w jednej z noclegowni księcia wcięło. 

Ekwipunek prawie cały zajmują różnego rodzaju klucze i itemki potrzebne do pchnięcia fabuły do przodu. Daj pan spokój, panie Horii. Co z wesołym grindem po paręnaście minut  dziennie w drodze do pracy i rozwalaniem jaskini za jaskinią z jedynki? Nie pamiętam, żebym tak błądził, ani żeby labirynty były tak tanio skonstruowane.

 

Chciałem parę razy z jakiegoś guida skorzystać, żeby nie biegać na oślep i się nie przegrindować jeszcze bardziej (grę skończyłem na 40 levelu, ostatni boss padł jak żelek), ale wersja na Switcha ma to do siebie, że ma nowe tłumaczenie, przez co się ciężej połapać na opisach w pierwszej lepszej solucji bazującej na NES albo GBC.

 

Miałem sobie ciurkiem przejś trylogię, ale świeżo po przejściu DQIII na razie mi odeszła ochota :ftopa: 


  • 4

#2 Schrodinger Napisany 01 maj 2020 - 21:38

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 61935 Postów:
To na switcha normalnie jest czy jak?
  • 0

#3 Tawotnica Napisany 01 maj 2020 - 21:52

Tawotnica

    Samus Aran

  • Moderatorzy
  • 13021 Postów:

Port z telefonów:

 

https://www.nintendo...ne-1646625.html

 

 


  • 0

#4 Schrodinger Napisany 02 maj 2020 - 00:44

Schrodinger

  • Moderatorzy
  • 61935 Postów:
Gdzie final fantasy v jest w takim razie ja się pytam?
  • 0



Inne z tagami: