Skocz do zawartości

Zdjęcie

Fire Emblem Echoes: Shadows of Valentia

Intelligent Systems 3DS remake

  • Zaloguj się by odpowiedzieć
56 odpowiedzi na ten temat

#31 Tawotnica Napisany 20 kwiecień 2017 - 08:08

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:
Pobawiłem się wczoraj parę godzin, głównie rozkminiając do czego służą menusy 😝 nawet udało mi się darmowe DLC ściągnąć! Specjalnie nie śledziłem każdego newsa, żeby zmiany w rozgrywce mnie zaskoczyły, więc wybaczcie, jeżeli będę pisał o oczywistościach znanych już z notek prasowych czy zwiastunów.

Poruszanie się po miejscówkach rozsianych na mapie jest rozwiązane na dwojaki sposób. Początkową wioskę zwiedzamy korzystając ze znaczników na dolnym ekranie. Górny ekran badamy kursorem niczym w przygodówkach pokroju Ace Attorney czy Layton. Znajdujemy w ten sposób np. pożywienie albo bronie jak siekierkę wbitą w pieniek.

qXhyBsY.jpg

Postacie w przeciwieństwie do wspomnianych point’n’clicków są przedstawione jako modele 2D w trójwymiarowym otoczeniu, co ładnie uwypukla efekt steroskopowy i przez piękny art style Hidari nie kłuje w oczy jak choćby w ostatnich 3DSowych MegaTenach.

Dungeony z kolei są przedstawione w pełnym trójwymiarze, z obrotową kamerą pod D-padem. Można niszczyć elementy otoczenia jak skrzynie i beczki, z których wypadają przedmioty do zebrania. Wrogowie pojawiają się w postaci semi-random encounterów, czyli zetknięcie się z przeciwnikiem powoduje rozpoczęcie turowego starcia. Nie spawnują się jednak w nieskończoność, ponownie pojawiają się dopiero po wyjściu/wejściu do labiryntu.

5r2y4b7.jpg

Ciekawą mechaniką są morale jednostek w lochu. Przedstawione graficznie w postaci uśmiechniętego pyszczka przy portrecie postaci spadają wraz z odniesionymi w walkach obrażeniami. Przy niskich wartościach zaczynają spadać statystyki, więc trzeba zadbać o zadowolenie swojego wojska np. karmiąc je bądź modląc się przy posągu bogini.

Walki z racji braku trójkąta broni opierają się w głównej mierze na pozycjonowaniu i wykorzystaniu terenu. Nie będę na razie wchodził w szczegóły, bo daleko nie zaszedłem, ale problemu z przestawieniem się po Fates nie miałem żadnego – wciąga od pierwszej sekundy, nie odczuwałem przez pierwsze godziny braku dual attack chociażby.

Z powierzchownych drobiazdów to nie ma już tylu ustawień widoku mapki. Wduszenie R zmienia jedynie kąt pod którym oglądamy pole bitwy na widok równo z góry albo ‘kopnięty’. Po wygranej potyczce przydzielany jest automatyczny bonus exp (nie powodujący lv lup, zatrzymuje się jeśli postać ma 99). Konwersacje suportowe wróciły do dawnego stylu rozmów na polu bitwy, tracących turę.

Tutoriale sugerują podwójną zmianę klasy, wieśniaków już po paru poziomach można przekształcić w jedną z wielu profesji – m.in. łucznika, maga, najemnika czy żołnierza. Klasy raczej są znowu podzielone wg płci, więc męskich pegasus knightów się nie spodziewajcie.

Dzisiaj wieczorem może uda mi się trochę dłużej popykać i pocykać więcej screenów. Otoczenie i nie powala, ale rysunki są piękne i jest na co popatrzeć:

SSBv1Ks.jpg
  • 3

#32 Kaxi Napisany 20 kwiecień 2017 - 09:08

Kaxi

    N+ Crew

  • Forumowicze
  • 11853 Postów:

Brzmi fajnie :)


  • 0

#33 lukaszSA Napisany 23 kwiecień 2017 - 11:01

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Wiem, że obce siły już grajo, ale prawdziwi Polacy wciąż muszą czekać. Z tej okazji nasi przyjaciele z UK przygotowali trailer dla casuali 

 


  • 0

#34 Tawotnica Napisany 25 kwiecień 2017 - 14:30

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:
Jakieś ~20h za mną, jestem w czwartym rozdziale (weźcie pod uwagę, że dużo skipuję dialogów i gram bez animacji), więc powoli zbliżam się do końcówki. Rozdziały są traktowane tutaj jako akty, więc jest więcej bossów niż tylko 1 na chapter 😉

Shadows of Valentia po dzielonym wstępie składa się z dwóch kampanii, odbywających się równolegle. Czyli możemy się niezależnie poruszać Almem albo Celicą. Zmiana armii nie jest uwarunkowana fabularnie jak choćby w niektórych późniejszych odsłonach, jednak niektóre miejscówki trzeba odwiedzać synchronicznie, np. żeby otworzyć przejście przez rzekę do kolejnej części mapy. Ponadto w miastach można wysyłać między armiami przedmioty, np. bronie. Tylko jedną na dostępnego w mieście kupca, więc o swobodnym zarządzaniu eq między drużynami nie ma mowy.

Random encountery pojawiają się na mapie tak jak w Awakening, ale robią to bez względu na to czy wyczyściliśmy już dany rejon czy nie. Tzn. łączą się z regularnymi armiami i je wspierają. Do tego lubią się co turę, dwie przemieszczać niczym Hammer Bros. W SMB3 i zaskakiwać w ten sposób nasze armie. To jest mega upierdliwe. Np.: chcemy się przedostać Almem do miasta po upgrade broni albo do świątyni zmienić klasę postaci, na co potrzeba 5-6 ruchów i co chwilę przerywają nam RE, ale na części mapy Celici, która stoi w miejscu. To jest podwójnie mega upierdliwe, ponieważ taki potwór włażący na czekającą armię zyskuje przewagę i pierwszy ruch. Miałem nawet raz w ten sposób game over, bo mnie gargulce w jednej turze zaskoczyły.

Encountery podobnie działają w lochach. Trzaśnięcie przeciwnika mieczem spowoduje, że nasi bohaterowie mają pierwszy ruch i są nieco bliżej niż przy zwykłym ‘zetknięciu’. Zrobienie tego samego z rozpędu (trzymając przycisk biegu) jeszcze bardziej nas przybliży, tak że postacie z ostatniej linii swobodnie zaatakują.
Kiedy w pomieszczeniu jest więcej niż jedna wroga armia, drugi nieprzyjaciel przychodzi pierwszemu na pomoc z kierunku w którym stał. Np. atakujesz zombiaka, a po jego prawej był jeszcze zły mag. Grupka złych magów przychodzi w pierwszej turze od naszej lewej flanki.

Labirynty teraz też zaczynają się robić trudne. Lubią zrobić psikusa typu „wejdź w teleport!” „BAM! A teraz walcz z niekorzyścią przeciwko 3 armią na raz”. W pierwszej turze zginąłem. To się zdarza i trzeba z tym żyć, robić cały dungeon od początku albo od ostatniego punktu zapisu, których wiele nie ma. Do tego widać tylko mały fragment mapy po którym się aktualnie poruszamy, podglądu całości nie ma. Łatwo zabłądzić, ale można ‘uciec’ i spróbować sił od początku dungeonu.
Limit postaci też jest w tych lochach. Armia może się składać z dziesięciu jednostek. Kiedy dungeon trwa ponad godzinę, łatwo sobie wyobrazić jak mocno rozwala to balans z resztą drużyny.

No i cofam to co napisałem we wcześniejszym poście, że szybko idzie się przestawić na nowy balans rozgrywki. Nope. Co chwila się łapałem na oblatywaniu łuczników pegazami, kiedy w tej grze łucznicy nie są mocni na jednostki latające.
Zasięg wszystkich postaci, nawet powolniejszych jak Armor Knight jest olbrzymim i odzwierciedla się to w rozległych mapach i jednostkach rozstawionych po kątach. Wspomniani łucznicy po awansie na snipera mogą mieć do 5 pól naprzód możliwość ataku. To jakiś obłęd, pamiętając że trzy pola były zawsze szczytem marzeń, nie licząc wsparcia machin wojennych.
Magowie i przede wszystkim Druidzi są równie przepakowani imo. Np. Genny jest od razu wyposażona w Nosferatu, zdobywa Physics i jakiś czar przyzywający 4 duchy, które mogą służyć za mięso armatnie (niestety AI-controlled :<). Myrmidoni, Pegazy to śmiech na sali przy tym.

Ogólnie rytm walki jaki sobie wypracowałem to zbijanie swojej armii w jedną, max dwie kupki, poruszające się w zwartej formacji w stronę celu. Powolutku, bez rushowania jak czasem w Fates, bo prawie w każdej większej potyczce trzeba się zmagać z bronieniem się przed najazdami z paru stron.
Poziom trudności jest wysoki, do znienawidzonych wrogów dodacie szamanów przyzywających co parę tur mięso armatnie, wymuszające w ten sposób szybszą inwazję na fort/cel (chodzi o to, że nie można czekać i po jednym edku sobie wyciągać, gangując go jak w FE1, bo w pewnym momencie to mięso armatnie dopadnie kogoś ze słabym defem). Są też wiedźmy posiadające umiejętność teleportowania się w dowolne miejsce. Lepiej wtedy w ogóle nie brać bohaterów ze słabym resem, bo w pierwszej turze ich wykończą – nie ma co liczyć na ‘błąd’ SI, zawsze idzie do jednostek z najsłabszymi statsami.

Podoba mi się coraz bardziej system broni, który niejako zastępuje znany i kochany trójkąt. Zwykłą lancę można w pewny momencie przerobić na horseslayera. W lochcach znajduje się magiczne miecze, dobre na opancerzowanych wrogów. Jak nauczysz bohatera wszystkich skilli z danego przedmiotu, zakładasz następny, żeby powiększyć swoje możliwości. Tarcze i pierścienie są przy tym uniwersalne, bronie z kolei tylko dla odpowiedniej klasy. Znowu wygrywają magowie, którzy z zamontowanymi pierścieniami leczącymi 5HP co turę robią kosmiczny rozpierdziel.

Rozgrywka w Echoes nie jest tak spektakularna i różnorodna jak w Fates, ale dungeony robią kawał dobrej roboty jako przerywniki między kolejnymi dużymi potyczkami. Zwolennikom Awakening i Birthright raczej nie przypadnie do gustu. Za to Conqueściarze, liczący na coś zbliżonego do stylu Sacred Stones powinni być zadowoleni.

PS.: nie ma skrinusi, bo nie miałem internetu
PSS.: ale za to może poszukam muzyki, która jest booooska ^^


ed:

Motywy starć są orgasmiczne! :banderas: Celica Map 3 :bowdown:






Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 25 kwiecień 2017 - 19:55

  • 3

#35 Tawotnica Napisany 02 maj 2017 - 23:54

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:
Skończyłem! ~28h, ostatnie walki były masakryczne. Ekran zapaćkany summonami, powtarzający się patent z ogromnym pustym terenem przeciętym bardzo wąskim przejściem (kładką nad rzeką, jakimś przesmykiem do zamku, górami, które tylko pegaz przeleci etc.)

Największą wadą FE Echoes jest kurczowe trzymanie się oryginału. Wszelkie ciekawe nowostki (jak rozwijanie umiejętności) toną w nużących potyczkach i rozlazłych mapach. Tęskniłem wielokrotnie za szybkim tempem Fates z czasem przesadnymi twistami, jakie wprowadzały 'ruchome' mapy. That said, jak ktoś lubi pasywne podejście do starć, wyczekiwanie i chronienie słabszych jednostek: czeka was ogromne wyzwanie, jeśli nie będziecie grindować/rezygnować z wystawiania niektórych postaci do walki.

Największą zaletą FE Echoes jest... kurczowe trzymanie się oryginału! :olo: Zero waifu-bullshitu i płodzenia dzieci. Prostolinijny, ciężki SRPG bez zbędnych wodotrysków w fenomenalnie odświeżonej oprawie. Zrobiliby to na modłę Fates czy Heroes - straciłoby połowę swojego uroku.

Muza to poziom Niera, że z 8-bitowego plumkania takie sztosy wyciągnęli :o



(w spoilerach utwory z końcówki!)
Spoiler

  • 1

#36 lukaszSA Napisany 03 maj 2017 - 09:46

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Żeby tylko nie zarżnęli serii zbyt wysokim poziomem trudności i brakiem waifu cycków


  • 0

#37 Tawotnica Napisany 03 maj 2017 - 10:03

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:
Masz poziom trudności dla casuali, w którym nie ma permadeatha. Ponadto dodali w tek części możliwość cofania ruchów - zbierasz zębatki po dungeonach i wioskach, im więcej ich masz tym więcej ruchów na raz możesz cofnąć.

Imo IntSts dosyć dobrze sobie radzą z zaspokajaniem zarówno starych jak i nowych fanów FE. Heroes ma cycki, Echoes rozgrywkę. Ruch z podzielonym na edycje Fates okazał się strzałem w 10. Jestem ciekawy co w tej kwestii wymyślą na Switcha.
  • 0

#38 lukaszSA Napisany 03 maj 2017 - 10:14

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

W Conquest to nawet Casual był trudny :ftopa: 


  • 0

#39 lukaszSA Napisany 03 maj 2017 - 14:30

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Będziesz brał Season Pasa?

 

Tylko $45 :yao: 


  • 0

#40 Kaxi Napisany 04 maj 2017 - 09:42

Kaxi

    N+ Crew

  • Forumowicze
  • 11853 Postów:

Season Pass droższy od gry to jakaś niesamowita forma raka.


  • 0

#41 Schrodinger Napisany 04 maj 2017 - 09:45

Schrodinger

  • Reformatorzy
  • 51820 Postów:
Nyntendo wyczuło krew [']
  • 0

#42 lukaszSA Napisany 04 maj 2017 - 09:47

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

DLC do Fire Emblem to od początku był rak. 

 

Po latach po prostu się rozwinął 


  • 0

#43 Tawotnica Napisany 16 maj 2017 - 16:54

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:

Zaczynają spływać recki:

http://opencritic.co...ows-of-valentia


  • 0

#44 Kaxi Napisany 17 maj 2017 - 08:33

Kaxi

    N+ Crew

  • Forumowicze
  • 11853 Postów:

Całkiem dobrze to wygląda. Ale z drugiej strony Fates też wysoko ocenianie, a im dalej od premiery, tym gorzej tę "serię" (3 gry Fates) oceniam.


  • 0

#45 Tawotnica Napisany 17 maj 2017 - 10:53

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:

Jestem zaskoczony, że więcej recek nie narzeka na poziom trudności tak jak choćby GameInformer. Może casual/beginner nie ma tyle frustrujących momentów i przyzywanych mobków do pokonania, a podejrzewam że większość z bardziej pochlebnych recenzentów tak grało ;P


  • 0

#46 lukaszSA Napisany 20 maj 2017 - 10:48

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Nono. Production values są bardzo imponujące. Wyciskają co się da z silnika 3DSowego. VA też całkiem fajny.

 

Więcej nie mogę powiedzieć, bo grałem tylko godzinę i mam za sobą tylko jedną walkę :olo: Mam nadzieję, że już tutorial skończyłem :ftopa: 


  • 0

#47 Tawotnica Napisany 26 maj 2017 - 19:57

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:

Skończyłem po raz drugi, tym razem rozumiejąc fabułę ( :olo:) i muszę powiedzieć, że przewidywalny końcowy twist jest bardzo solidnie zrealizowany. Brakuje trochę do patosu Radiantów, ale to nadal o niebo lepsza historyjka niż Awakening/Fates. Postacie też dzieli przepaść, tym razem na niekorzyść Echoes. Z racji tego, że to remake gry sprzed ery FEA wracamy do jednowymiarowych nudziarzy. Jedyni bohaterowie z odrobiną charakteru to Mae i Leon, stąd imo ekipa Celici > ekipa Alma. 

 

Jeśli chodzi o rozgrywkę to dużo aktywniej korzystałem z przewijania czasu. Ależ to oszczędza nerwów przy bossach, bo można spokojnie popróbować parę razy wsadzić criticala bez potrzeby restartowania całej potyczki, gdyby coś poszło nie tak. Podobnie dużym ułatwieniem są złote fontanny wskrzeszające zmarłych. Bez skrupułów można przez to szarżować w end-gamie. Ogólnie po przejściu na Hard/Classic muszę zrewidować swoje zdanie o wysokim poziomie trudności. Alm/Celica dość szybko stają się prawie niezniszczalnymi tankami, jeśli pakuje się w nich wszystkie stat boostery (fontanny, itemy). Czekałem bardzo długo z reclassem podstawowych postaci, przez co rozdział 3 był trochę bardziej wymagający, ale przez końcówkę przeszedłem jak przez masło. Nie ma w tej części trybu Lunatic

 

Nie znaczy to, że post-gamowy labirynt nie daje w kość, bo przez słaby res Alma zdarzały mi się wpadki. Na 9 piętrze Thabes jakiś żbik mnie zaszedł od tyłu i akurat musiał mieć maga i smoka na froncie :why:

 

Obczaiłem też wszystkie DLC jakie do tej pory wyszły. Temple/Sanctum to prostolinijne miejscówki z paroma komorami w których umieszczone są random dropy i parę przeciwników. Słabe i zapełnia miejsce w inwentarzu śmieciami. Nawet nie wiedziałem, że to miejsce może się kiedyś skończyć. Nie planujcie więcej hoardować - nie trzeba zbierać każdej pomarańczy, nieużywane bronie lepiej sprzedać i kasę wpakować w upgrady. 

 

Tak a propos kasy to mapka do farmienia srebra jest chyba najlepszą w swoim rodzaju. Armia podzielona na dwie grupki, koniec po 8 turach i co turę spawnujący się szefkowie z przydupasami - szefek z wielką sakwą ucieka do jednego z wielu wyjść, przydupasy atakują.

 

Ołtarze strasznie długo się ładują, tylko po to żeby przejść dwa ekrany do kolejnej zmiany klasy. Przez całą grę udało mi się tylko dwie nowe klasy zobaczyć: Harrier (up z Falcon Knight) i Conqueror (up z Hero), więc to raczej zabawa na post-post-game albo dla ludzi lubiących niepotrzebnie grindować (zrobi się ;)). 

 

Czekam na kolejne dodatki, szczególnie na 'prequelowe' cztery rozdziały i.. to chyba tyle. W rankingu już wyżej nie podskoczę, bo robię sobie przerwę do czwartku:

 

o3J0O36.jpg


Ten post był edytowany przez Tawotnica dnia: 26 maj 2017 - 19:58

  • 2

#48 Tynio Napisany 26 maj 2017 - 20:01

Tynio

    Sephiroth

  • Forumowicze
  • 2279 Postów:

Ile czasu zajęło Ci ukończenie gry? 


  • 0

#49 Tawotnica Napisany 26 maj 2017 - 20:08

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:

32:34h, czyli cztery godziny dłużej niż za pierwszym podejściem, gdzie skipowałem wszystkie dialogi/scenki. Nadal grałem bez animacji walk. 


  • 0

#50 lukaszSA Napisany 29 maj 2017 - 09:08

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Tawot! Można tutaj jakoś ominąć wątki fabularne? Bo mi jeden zwerbowany koleś wrócił do wioski, jak zobaczył że nie idę tam gdzie on chciał :olo: 


  • 0

#51 Tawotnica Napisany 29 maj 2017 - 11:07

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:

Atlas? Zrekrutuj go jeszcze raz i spróbuj ponownie. Jak będziesz mu zmieniał klasę to archer albo cavalier.


  • 0

#52 lukaszSA Napisany 29 maj 2017 - 19:49

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Ech. Już rozumiem skąd te narzekanie na mapy.

 

Do zamku prowadzi wąskie przejście a niedaleko stoi koleś, który w nieskończoność przyzywa jakieś gargulce, które blokują drogę :why: 

 

 

Jestem casualem :ok: 


  • 0

#53 Tawotnica Napisany 29 maj 2017 - 19:52

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:
Druidzi są twoimi przyjaciółmi. Warp do cantora, strzał w pysk, rescue. Ewentualnie możesz swoich ziutków przyzywać (invoke) - przeciwnik zawsze będzie się koncentrował najpierw na nich.
  • 0

#54 Tawotnica Napisany 02 czerwiec 2017 - 11:02

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:
Zmęczyłem wreszcie Thabes Labirynth. Zgrabna końcówka, łącząca Echoes z
Spoiler


Dzisiaj biorę się za mapy prequelowe :ninjadance:
  • 0

#55 Tawotnica Napisany 24 czerwiec 2017 - 12:10

Tawotnica

    Samus Aran

  • Reformatorzy
  • 10039 Postów:
W czwartek wyszła ostatnia runda DLC, dwie nowe mapki i cztery postacie z karcianki FE Cipher. Jeśli wam brakowało przerysowanych postaci jak w Awakening i Fates to zgraja z dodatku, mimo króciutkiego występu powinna wam podpasić. Zaspany nicpoń-hazardzista Lando, naiwna i energiczna Emma, kompletnie szurnięta Shade i stoicka Yuzu - cała czwórka bardzo dobrze wypada, chętnie bym zobaczył więcej scenek i dialogów z nimi.

Co do samych mapek - pierwsza jest misją chronienia sprzymierzonej postaci, druga z kolei polega na ściągnięciu sporej ilości HP ,ale nie zabiciu wrogiej jednostki (co za pierwszym podejściem okazało się dosyć skomplikowane, bo większość mojej armii była za mocno wyfarmiona :olo:).

Jeśli szukacie ciekawszych wyzwań to polecam fabularne DLC. Tak jak już w Fates są to scenariusze w których gramy wybranymi już za nas bohaterami, więc nie przeczizujemy się przepakowanym Almem albo Celicą. Armie w dodatku są bardzo skromne - 2-3 bohaterów, czasem parę zielonych sprzymierzeńców i mają dosyć ciężkie zadania do wykonania. Bardzo mi się podobała mapka, gdzie Lukas, Forsyth i Python muszą uwolnić więźniów z fortecy zanim pojawią się posiłki wroga.

Już po Fates to pisałem - liniowe Fire Emblem bez punktów doświadczenia, z ugotowanymi przez IS wyzwaniami pod konkretne zestawy postaci brałbym w ciemno. Resztę DLC możecie olać, ale na Rise of the Deliverance Pack polecałbym się szarpnąć, jeśli lubicie taki typ rozgrywki w FE (poza tym jest to całkiem zgrabne dopełnienie fabularne).
  • 0

#56 lukaszSA Napisany 24 czerwiec 2017 - 13:49

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Ja dopiero kończę :ftopa: Chyba została mi już tylko jedna walka.

 

Ale muzyka tutaj to jest sztos :banderas: 

 


  • 1

#57 lukaszSA Napisany 25 czerwiec 2017 - 10:00

lukaszSA

    Overall expert

  • Forumowicze
  • 18503 Postów:

Chyba kogoś po**bało przy tej ostatniej walce :yao: 


  • 0



Inne z tagami: