Skocz do zawartości

Najwyżej oceniana treść


#1831344 BloodSoulsowe igrzyska śmierci - ustawki PVP

Napisany przez Kurzy na 28 maj 2017 - 18:30

NIKOGO FIGHT NIGHT 1 - official preview

 


  • 29


#1629731 Forumowa retrospekcja 2014

Napisany przez Tawotnica na 24 listopad 2014 - 11:33

Pomyślałem, że taki temat może się przydać przed nadchodzącym wylewem podsumowań i wybieraniem GOTY. Enjoy:

2014 zapisze się u mnie w pamięci jako rok przejściowy między generacjami w którym dominowały cross-geny i remastery, a pierwszy miot next-gen-exów borykał się jeszcze z chorobami wieku dziecięcego nowych konsol.

~Q1~
Trend reedycji gier, które wyszły w 2013 zapoczątkowały Tomb Raider: Definitive Edition oraz Rayman Legends. Raymana sobie na forum chwaliliście głównie za brak loadingów, a Tomb do dzisiaj ma na forumku status najbardziej kompetentnego upgradu.

Matt dnia 31 Mar 2014 napisał w temacie Tomb Raider:
Spoiler

Mniej więcej w tym samym czasie ukazały się ostatnie głośne tytuły, które wyszły wyłącznie na past geny: Lightning Returns: Final Fantasy XIII, Castlevania: Lords of Shadow 2 oraz oczywiście Dark Souls II.

Po dwóch chłodno przyjętych 13-stkach raczej już nikt nie wierzył w Square Enix, stąd nikogo nie zaskoczyło, że ten eksperymentalny fetch-quest-fest z niemiłosiernie cisnącym zegarkiem w tle miał nie zebrał wielu pochwał.

szczudel dnia 31 Paź 2014 napisał w temacie Lightning Returns: Final Fantasy XIII:
Spoiler

Dużo większym zawodem okazał się twór Mercury Steam, który na równi zniesmaczył fanów Classicvanii jak i pierwszego LoS swoim rozdwojeniem w designie na świetny gotycki zamek z epickimi bossfightami i po całości zwalony nowoczesny setting z wkurzającymi elementami stealth.

Rudolf dnia 05 Mar 2014 napisał w temacie Castlevania: Lords of Shadow 2:
Spoiler

Jedynie Dark Souls II dostarczyło, chociaż można było czytać narzekania na to, że przeciwnicy się już nie respawnują i być może formuła Soulsów już powoli się wyczerpuje. Mimo tego w pełni spodziewam się znaleźć na niejednej liście GOTY DkSII, chociażby przez to, że Raikoh wrócił z banicji ;)

burnstein dnia 27 Sie 2014 napisał w temacie Dark Souls II:
Spoiler


Cross-genowo działo się jeszcze niewiele. Thief zdaje się mocno zbombił, ale na forumku został z braku laku dosyć nieźle przyjęty. Kojima zebrał bęcki za wypuszczenie w pudełku za grube hajsy demka Metal Gear Solid V. Zaskoczył za to South Park: Kijek Prawdy, który dla fanów serialu jest must-havem.

Cudak dnia 14 Mar 2014 napisał w temacie South Park: Kijek Prawdy:
Spoiler


„Nexowo” (mogę na exy next-genowe mówić „nexy” czy to głupi neologizm?) mieliśmy premierę Infamous: Second Son, chwalonego jako sandboxowy benchmark nowej konsoli Sony, ale gameplayowo raczej średniak. Przynajmniej na chwilę dostępny wyłącznie na XONE był Titanfall, w którego na forum praktycznie nikt nie grał, ale można zanotować to jako początek wielkiego boomu na drużynowe strzelanki jaki miał wkrótce nadejść. Nintendo dało znak życia w postaci Donkey Kong Country: Tropical Freeze, hardkorowej platformówki 2D, która niestety nie zawita w żadnych zestawieniach GOTY, bo miała tego pecha, że wyszła na początku roku na WiiU :reggie:

Tawotnica dnia 21 Lut 2014 napisał w temacie Donkey Kong Country Tropical Freeze:
Spoiler


Okołogrowo największym wydarzeniem czy raczej szokiem w branży było rozwiązanie Irrational Games przez Kena Levine.

~Q2~

Drugi kwartał miał być kwartałem Watch_Dogs i Mario Kart 8. W_D osiągnęło bardzo zadowalające wyniki sprzedażowe dla Ubi, ale nie było reklamowanym GTA-killerem, ale znalazło swoich fanów. Mario Kart 8 po premierze zmobilizowało całe getto Nintendofili do grania online (granie w gry Nintendo online, wtf!) i stanowi jeden z najmocniejszych dowodów „nextgenowości” WiiU, bo w ruchu wygląda kapitalnie.

TEXZ dnia 01 Cze 2014 napisał w temacie Watch_Dogs:
Spoiler


Greg dnia 28 Wrz 2014 napisał w temacie Mario Kart 8:
Spoiler

Po cichu i ukradkiem między hackowanie a go-karty wtrynili jednak się mecha-naziści! Wolfenstein: The New Order to moim zdaniem największe zaskoczenie tego roku (tak, większe niż Mordor). Gra nie robi wrażenia grafiką, ani wyrafinowaną mechaniką strzelanie, nein. To ciekawa fabuła, świetna narracja i wielojęzykowy voice-acting „robią” tą grę.

Zeus-Nelson dnia 04 Cze 2014 napisał w temacie Wolfenstein: The New Order:
Spoiler


Q2 to czas E3. Sony pokazało światu zajawkę z Uncharted 4 i przedstawiło Project Beast jako Bloodborne. MS spowodował spory ból dupy ‘kupieniem’ sobie nowego Tomb Raidera na (czasową) wyłączność. Nintendo zaskoczyło pokazami Captain Toad, puzzle-platformowego spin-offa z Mario 3D World oraz Splatoon, strzelanki drużynowej o ośmironico-dziewczynkach. Na dziennikarstwie branżowym największe wrażenie zrobiło Evolve - tytuł, który w naszym gronie raczej nie wzbudza większego zainteresowania. Na forach królował No Man’s Sky, który pobudza wyobraźnie swoimi proceduralnie generowanym kosmosami :olo:

~Q3~

Trzeci kwartał to tradycyjnie czas posuchy, więc nie dziwi, że jednym z najgłośniejszy tytułów było The Last of Us: Remaster. Znowu remake gry sprzed roku, znowu zasypany samymi dziewiątkami i dziesiątkami przez recenzentów, ale przez fanów posiadających zeszłoroczne wydanie na PS3 krytykowany za mało widoczne zmiany. Posiadaczom XONE po raz pierwszy można było naprawdę zazdrościć, bo pojawiła się cudnie wyglądająca Forza Horizon 2. Nintendo z kolei zeszmaciło Zeldę, wydając crossover z Sengoku Musou w postaci Hyrule Warriors.

vagrant3 dnia 01 Paź 2014 napisał w temacie Forza Horizon 2:
Spoiler

Podobnie jak wcześniej TNO graczy z zaskoczenia wzięło tym razem Middle-earth: Shadow of Mordor. Głównym wabikiem gry jest ‘nemesis system’, gdzie działania gracza kształtują zachowanie i charakter unikatowych dla każdego playtrough przeciwników. Dodajcie do tego batmanowy system walki i jedna z większych niespodzianek tego roku gotowa.

Kradziej dnia 09 Paź 2014 napisał w temacie Middle-Earth Shadow of Mordor:
Spoiler


Żadna z wyżej wymienionych gier nie zdobyła jednak podobnej popularności co Destiny, multiplayerowy mesjasz roku. Zacznijmy od tego, że po premierze bundla białego PS4 z D całe forum zaopatrzyło się w nowe konsole PlayStation. Do skończenia wątku głównego nikt się szczególnie nie jarał. Krytykowaliśmy miałką fabułę i powtarzalne misje, ale fajnie się strzelało i wszyscy grali, bo PS4 haz no gamez. Potem się zaczęły raidy i… część forumowiczów wpadło w nałóg. Dalej to już tylko legendy: Legendy o Królu Kosmosu, o Monte Carlo i o bólu dupy.

Schrodinger dnia 29 Wrz 2014 napisał w temacie Destiny:
Spoiler


W branży sporym wydarzeniem były dwa przejęcia: Amazon kupił Twitcha, Microsoft kupił Mojang (Minecraft). Gamescom 2014 w Kolonii dla wielu był lepszą imprezą niż E3, TGS z kolei jak już w zeszłym roku coraz bardziej idzie w stronę smartfonów.

~Q4~

Czarny piątek i święta = najgorętszy okres dla giereczek wideo dla dzieci, najwięcej premier, syte bundle i hype wychodzący przez sufit. *bierze głęboki wdech* Alien: Isolation, Assassin's Creed Rogue & Unity, Bayonetta 2, Borderlands: The Pre-Sequel, Call of Duty: Advanced Warfare, Dragon Age: inquisition, Driveclub, The Evil Within, Far Cry 4, GTAV, Halo: The Master Chief Collection, Kingdom Hearts HD 2.5 Remix, LittleBigPlanet 3, Lords of The Fallen, NBA 2k15, Sleeping Dogs: DE, Sunset Overdrive, Super Smash Bros.

Tak po krótce: Alien i Evil Within to całkiem udana pierwsza fala na nowo odkrytego przez twórców gatunku survival horrorów; AssCreed Unity zgarnął ostre hejty za mikrotransakcje, console parity i embargo na recki; Bayonetta ścięła włosy i atakuje listy GOTY; GTAV zrobiło więcej szumu aferą trawową niż trybem FPS; Kolekcja Halo pokazała, że Live miewa podobne problemy co PSN; a w Lords of The Fallen trzeba odszukać Kaslo.

Ponadto warto zaznaczyć, że past-geny jeszcze żyją: Borderki, AssCreed Rogue oraz drugi remix Kingdom Hearts wydają się całkiem mięsistą propozycją na święta, a doprawione paroma cross-genami co bardziej odpornym na hype dają powód do wstrzymania się z zakupem next-genów do marca.

Nie sposób wszystko to ogarnąć w ciągu miesiąca, ale forum grywa w większość nowych wydawnictw na premierę i forum wyrażą swoją opinię, parę cytatów:

Pawlik dnia 19 Lis 2014 napisał w temacie Assassin's Creed: Unity:
Spoiler


Kaxi dnia 23 Lis 2014 napisał w temacie Bayonetta 2:


Kazuo dnia 16 Paź 2014 napisał w temacie The Evil Within:
Spoiler


Sylvan Wielki dnia 17 Lis 2014 napisał w temacie Lords of The Fallen:
Spoiler


iluck85 dnia 09 Lis 2014 napisał w temacie SUnset Overdrive:
Spoiler


Wiadomo, że jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek podsumowania. Np. mój desygnowany GOTY 2014 w postaci nowego Smasha dopiero wychodzi pod koniec tego tygodnia :cf: ale myślę, że warto już zacząć dyskutować, żeby przy wybieraniu najlepszych i najgorszych gier roku pamiętać o początku 2014 i brać poprawkę na końcoworocznyc hajp. Zapraszam do uzupełniania tego wątku cytatami, wspomnieniami i porównaniami na gorąco nowości ze świąt z hitami z poprzednich miesięcy.
  • 28


#1629732 Forumowa retrospekcja 2014

Napisany przez Tawotnica na 24 listopad 2014 - 11:35

HANDHELDY W 2014

Rynek przenośnego grania na dobre został opanowany przez tablet oraz smartfony, co tradycyjne handheldy zepchnęło trochę w niszę. Sony ostatecznie już zrobiło z Vity akcesorium do PS4, a Nintendo skupiło się na ratowaniu WiiU, co niekorzystnie wpłynęło na line-up 3DSa. Czy to znaczy, że był słaby rok? W żadnym wypadku, bo na obydwie platformy wyszło parę perełek.

~Q1~

Vita miała bardzo porządny początek roku, kontynuując wyrabianie sobie opinii jako sprzętu do indyków i japońszczyzny. Sony wyraźnie się starało o gry indie na wyłączność, nawet czasową, co zaowocowało świetnym arcadowym OlliOlli. Pulę gier z gatunku „hunting action” zasiliło KoeiTecmo, wydając Toukiden: The Age of Demons. Dużym zaskoczeniem i moim zdaniem jedną z najlepszych handheldowych gier w tym roku była Danganronpa: Trigger Happy Havoc od SpikeChunsoft, mieszanka Virtue’s Last Reward i Ace Attorney na kwasie. Niewątpliwie największą grą roku na PSV był remake Final Fantasy X/X-2, dostępny również na PS3, posiadający funkcję cross-save.
Tawotnica dnia 22 Sie 2014 napisał w temacie Danganronpa: Trigger Happy Havoc:
Spoiler

Ney dnia 29 Sty 2014 napisał w temacie OlliOlli:
Spoiler

Na 3DSa Yoshi’s New Island miało zostać wyróżniającym się punktem line-upu, ale wyszedł kompletny bubel i kandydat do zawodu roku. Sytuację uratował crossover Professor Layton vs. Ace Attorney, który przez długi czas miał być najlepszą grą jaka wyszła na hanhdelda N w 2014.

wkurzony Tawotnica dnia 20 Mar 2014 napisał w temacie Yoshi's New Island:
Spoiler

Warto wspomnieć, że zarówno Sony jak i Nintendo zaczęli eksperymentować z formułą free 2 play. SCE wydało całkiem udanego turowego RPGa Destiny of Spirits, a Nintendo zrobiło z Miyamotowego Steel Divera darmową strzelankę FPP.

Dixi dnia 06 Maj 2014 napisał w temacie Destiny of Spirits:
Spoiler

~Q2~
W drugim kwartale Nintendo zaatakowało z Kirby: Triple Deluxe, wzbogacają i tak już duże portfolio platformówek o kolejnego kraszerka. Ponadto wyszła lokalizacja Tomodachi Life, którego w końcu nikt na forumku nie kupił, ale każdy przynajmniej się pośmiał z trailerów i zabawnego Directa. Zbombiło Mario Golf: World Tour, które niestety potwierdza baaardzo słabą formę Camelot w tej generacji.
cybercotlet i Spuczan dnia 27 Lip 2014 napisali w temacie Kirby Triple Deluxe:
Spoiler

PSV niestety zwolniło z nowościami i poza mocno specyficznym waifu-dungeon-crawlerem Demon Gaze i ewentualnie kolejnego BlazBlue dla fanatyków bijatyk nic godnego nie wyszło. Marketingowo całą uwagę poświęcono konwersji Borderlands 2, która zebrała druzgoczące recenzje, chociaż na forum opinii nie ma wcale złej.
Dixi dnia 28 Cze 2014 napisał w temacie Borderlands 2:
Spoiler

W tym miejscu chciałbym zwrócić uwagę na absolutnego hidden gema, fantastycznie hardkorową, kolorową platformówkę – Sayonara Umihara Kawase. Gra wizualnie nie robi - dziewczynka z wędką i złe ryby :olo: ale gameplay, opierający się o fizykę gumowej linki od wędki to mistrzostwo świata.

~Q3~
Q3 to posuuuucha. Vita wiadomo: waifu + indie. Najjaśniejszym punktem była druga Danganronpa: Goodbye Despair, której udało się poprawić parę wad poprzedniej części. Warto nadmienić, że Ubisoft wydał pudełkową wersję Child of Light na PSV. Poza tym konsolka żyła z Plusa. Malutką furorę zrobiło u nas Velocity X2, jeszcze raz gratsy Dixi za platynkę.
3DS zakończył własną posuchę zaskakująco wypchanym Theatrhythm Final Fantasy: Curtain Call. Ponad 200 kawałków, możliwość sterowanie przyciskami poprawiony tryb RPG. Mi już prawie 30h życia zabrało.
Dla fanów symulacji typu Animal Crossing ukazało się ponadto Fantasy Life od Level-5, coś pomiędzy simem a jRPGiem.

Queen we Wrz 2014 napisał w temacie Fantasy Life:
Spoiler

~Q4~
SMASH BROOOOOOOS! :D Największa premiera roku, zobaczymy czy Pokemonom uda się to przebić. Przed premierą można było się martwić czy przenośny Smash nie będzie przypadkiem bieda-wersją, ale dostarczył w każdy calu.
Shin Megami Tensei IV wyszło w końcu Europie, niestety tylko w formie cyfrowej ale za to w cenie 80zł. Jest to pierwszy mainlinowy SMT z widokiem z trzeciej osoby i najbardziej przystępna dla nowicjuszy odsłona serii.

Kradziej dnia 02 Lis 2014 napisał w temacie Shin Megami Tensei IV:
Spoiler


List miłosny do fanów 8-bitowych platformówek w postaci Shovel Knight również zawitał wreszcie w Europie, ale nie każdemu przypadł tak do gustu jak mi.

Pious dnia 16 Lis 2014 napisał w temacie Shovel Knight:
Spoiler

Na Vitę ukazała się niedawno lokalizacja Tales of Hearts R. Gierka została wybrana przez twittera w akcji #jrpgvita Shahida Ahmada, człowieka Sony od załatwiania gier na Vitę. Ponadto ostania dużą grą 1st party na handhelda Sony jest Freedom Wars, którego premiera na forum przeszła niezauważona.
Napływ jRPGów przed świętami na tym się nie skończył. Za cztery dni wychodzą równocześnie Pokemon Omega Ruby / Alpha Sapphire oraz Persona Q.
3DS skończy rok remakiem trylogii Ace Attorney w grudniu i jak dobrze pójdzie to jeszcze doczekamy się dwóch cyfrowych hiciorów: Shantae & The Pirate’s Curse oraz Azure Striker Gunvolt. To pierwsze jest metroidvanią 2D od WayForward, drugie to wariacja na temat MegaManowego run & gun od Inti Creates i Keijiego Inafune.

Na zakończenie warto wspomnieć o tym, że Vita doczekała się światowej premiery PlayStation TV, umożliwiającej granie w wybrane gry PSV na telewizorze. 3DS z kolei chce podbijać Japonię i Australię nowym modelem, który wreszcie ma drugą gałkę. Tak jak post wyżej, zapraszam do uzupełniania retrospekcji.
  • 27


#1859762 Super Mario - temat ogólny

Napisany przez Tawotnica na 12 październik 2017 - 22:07

funditto mnie wezwał do tablicy, więc jedziemy! Może w temacie ogólnym, żeby nie zaśmiecać wątku o GOAT:
----------------------------

Mario Bros.

42EAeOm.jpg

Tak, żeby zacząć od najczęściej pomijanej części. Każdy kto ma parę lat na karku grał kiedyś. Nie pamiętam czy jest na NES mini, ale nigdy nie miałem kartridża, więc grzebnąłem wersję arcade na Switcha. Nie jestem jakimś mega-fanem oryginalnego Mario Bros i zacinam się najczęściej jak tylko muchy zaczynają wyfruwać, a do ślizgających się po platformach braci za każdym razem jak wracam do gry muszę się przyzwyczajać. Było sporo lepszych jednoekranowców na NESa, ale jako ciekawostkę kulinarną warto pokazać. Klasykiem dla mnie jednak to nie jest.

----------------------------

Super Mario Bros.

UYAotN0.jpg

To z kolei przeklasyk. Kedna z tych gier które nigdy się nie nudzą. Wcale nie jest taka prosta jakby się wydawało. Pewnie, ze skrótami to pikuś, ale spróbujcie przejść od A-Z i policzcie ile żyć straciliście. No i przechodzenie Mariana z wduszonym przyciskiem biegu cały czas to też swego czasu było złoto.

----------------------------

Super Mario Bros. 2: The Lost Levels

jv1jyBB.jpg

Wydana swego czasu tylko w JPN kontynuacja SMB dla weteranów jedynki nie należy imo do udanych odsłon. Od samego początku sprawia wrażenie taniej - jakieś niemożliwe skoki, ukryte bloki czy randomowe teleporty (bowser castle w 4-tym świecie x.x). MegaMany wysoki poziom trudności robiły zdecydowanine lepiej, a Mariana wolę bardziej zrównoważonego, takiego w którym łatwiej załapać flow planszy, a Lost Levels się duka zamiast płynąć.

----------------------------

Super Mario Bros. 2

RyAbI3R.jpg

Gierka, która zaczynała jako Doki Doki Panic i została wydana w skórce Marianowej na zachodzie jest często traktowana jako czarny koń serii. Jakiś czas temu sobie odświeżyłem na Virtual Console (patrz post wyżej ;)) i muszę przyznać, że to mimo bycia reskinem to ciągle świetna gierka. Wolniejsza od tradycyjnego Mariana 2D i bardziej nastawiona na eksplorację. Zrobienie z podnoszenia przedmiotów centralnej mechaniki imo bardzo dobrze wypaliło, setting świetny (Birdo, Shy-Guye!), a graficznie wyciska ostatnie soki z NESa. Mocno niedoceniana odsłona jak na mój gust.

----------------------------

Super Mario Bros. 3

kKVDjZn.jpg

Heh, drugi świat, level ze słońcem. To taki noob bridge SMB3, po którym widać czy ktoś ogarnia czy nie. Młotkowi na mapie, gonienie za statkiem, skróty fletowe. No niewątpliwie jedna z wyżyn Marianów, ale jakoś nie mam do niej takiego sentymentu jak do World czy pierwszego SMB. Może przez to, że Boom-Boom to rak? Do tego pierwsza wersja SMB3 w jaką grałem była z All-Stars, więc oryginał NESowy dopiero dużo później rozpykałem.

----------------------------

Super Mario Land

j1kF9Wo.jpg

Lubię tę grę, bo razem z Tetrisem to pierwsza w jaką w życiu grałem, ale z perspektywy czasu jednak mocno przeceniana odsłona. Najkrótsza i jedna z najuboższych rozgrywkowo części. Dziwny, niemarianowy setting dopiero rozwija skrzydła w sequelach, poziomy shmupowe wprowadzają trochę różnorodności, ale same w sobie są :ziew:, a kreatywnego platformingu to tu tyle co kot napłakał. Nie znaczy to, że nie ma swoich plusów - imo świetnie twórcy okiełznali brak kolorów, fireball odbijający się od ścian był spoko, no i wskakiwanie po klockach do wyższego wyjścia zamiast ciężkiej do zrealizowania flagi też było niezłym pomysłem. Pod koniec dnia to jednak dla mnie jeden z najsłabszych Marianów.

----------------------------

Super Mario World

xR1XQMO.jpg

Moja pierwsza gra na SNESa - kocham. Magiczna gra i jakie tam technicznie można rzeczy wyprawiać! Mapka świata jest mistrzowska i Nintendo w żadnym kolejnym Mario nie potrafiło oddać takiego spójnego klimatu świata. No i pelerynka > szop, m.in. dlatego dla mnie lepsza od SMB3.

----------------------------

Super Mario Land 2: The 6 Golden Coins

XSToeUZ.jpg

Tutaj Gunpei Yokoi zaorał w przeciwieństwie do pierwszego SML. Też krótka gra, ale kipiąca pomysłami na miejscówki, które w Miyamotowym Marianie nie znalazłyby miejsca. Obudź mnie o 3 w nocy i przejdę ci to w 2,5h tak często za dzieciaka w SML2 łupałem. Wreszcie dobre walki z bossami w Mario! Świnie, czarownica, sowa i wreszcie WARIO. Jedna z moich ulubionych gier o hydrauliku.

----------------------------

Super Mario All-Stars

SM2HQUr.jpg

Dopiero jak zaczął się internet dowiedziałem się, że All-Stars jest hejtowane przez zmianę fizyki w rimejkach. Nie przeszkadza mi to ani trochę. Wygląda lepiej, można zapisywać stan gry i Lost Levels jest imo bardziej grywalne w tej wersji. Muszę kiedyś kupić reedycję na Wii, o ile nie będzie kosztować milionów.

----------------------------

Wario Land: Super Mario Land 3

19cg0BU.jpg

Jeśli liczymy Yoshi's Island to Wariana też musimy. Mind you, najlepsza część Wario Land to trójka, ale pierwsze przygody śmierdzącego czosnkiem antymariana to absolutna petarda i do dzisiaj 10/10.

----------------------------

Super Mario World 2: Yoshi's Island

ZdJLPUY.jpg

Mało jest gier, które uznałbym za perfekcyjne - Yoshi jest jedną z nich. Już abstrahując od bajecznego kierunku artystycznego to tak powinno się robić sequele. Gra tak dobra, że żaden sequel nie dorasta jej do pięt, bo nie ma tutaj czego poprawiać. Zastąpienie żyć spieprzającym w bańce Baby Mario, unikatowa mechanika strzelania jajami, zmiana koloru dinozaura co level etc. sklepiają się w tak spójną całość, że aż chce sie mlaskać. No i cały czas będę wspominał, że tryb VS dla dwóch graczy to wyśmienite multi, w które za brzdąca lubiłem bardziej niż Super Mario Kart. 11/10, które psuje mi odbiór jakiejkowliek gry z Yoshim.

----------------------------

Super Mario 64

c5RDfOU.jpg

Nie wiem czy tu muszę się rozpisywać. Ponadczasowy tytuł, mesjasz mesjaszy i nawet lepsza niż okaryna pokazówka przeniesienia konceptu z 2D to 3D. Jakkolwiek dobre nie są Galaxy czy nie będzie Odyssey, pomysłu zamku z obrazami jako hub nic nie jest w stanie przebić.

----------------------------

Super Mario Bros. Deluxe

67aqJjJ.jpg

Skoro już wrzucam wszystkie Mario jakie mam, to i Deluxe poświęce ze dwa zdania. Darmówka na Virtual Console, niespodziewanie dobry remake. Fizyka jest poprawiona, w sensie że Mario już się tak nie ślizga, a dodatkowe wyzwania w których zbieramy czerwone monety potrafią dać w kość. Jako bonus odblokowuje się Lost Levels, co czyni tę odsłonę chyba najtrudniejszym SMB ever, bo przez mały ekran GBC większośc skoków to pamięciówka.

----------------------------

Super Mario Sunshine

jW9WNTG.jpg

Sorry torq, najgorsze Mario 3D. Fludd to nietrafiony pomysł, kamera ssie niemiłosiernie i voice acting woła o pomstę do nieba (yup, gra ma okropnie animowane i udźwiękowione intro). Setting jest dobry, muzyka fantastyczna, ale co po tym jak rozgrywka kuleje. Nie miałbym ochoty wracać nawet jakby wydali ponownie na Switcha. Po znalezieniu wszystkich niebieskich monet przyrzekłem sobie, że nigdy więcej tego nie zrobię, tak frustrujące to było przeżycie.

----------------------------

Super Mario Advance 3: Yoshi's Island

sr7oDuQ.jpg

Imponująco wiernie oddany port, grałem jako cześć programu ambasadorskiego 3DS. Seria reedycji 'Advance' mnie ominęła, nie widziałem sensu ogrywania po raz kolejny tego samego na małym, nieoświetlonym ekraniku GBA. Yoshi jak Yoshi, gra wszechczasów, ale jak ma się dostęp do SNESa to nie warto się babrać w SMA3.

----------------------------

Super Mario 64DS

MVG0gYO.jpg

i kolejny dowód na to, że te porty handheldowe to niekoniecznie dobry pomysł. Nawet nie chodzi o brak analoga i męczące opcjonalne sterowanie stylusem, ale dodanie nowych postaci jakby na siłę i nie wnosi wiele świeżości do 64. Najlepszą rzeczą w tym tytule były minigierki. DS miał mega posuchę post-premierową, więc orało się w popierdółki. Wszystkie wykorzustują ekran dotykowy i w 2004 to robiło jeszcze 'wow'.

----------------------------

New Super Mario Bros.

m3Qd66F.jpg

Będę zagorzale bronił serii New, ale nie tej części. Komercyjnie zrobiła furorę, ale dla kogoś wychowanego na NES/SNES była strasznie bezduszna. Nowe power upy zasysają (mini mushroom, serio?), poziom trudności jest za niski i klimat taki pod 'touch generation' dla ludzi w białych ubraniach, który w czasach NDS/Wii wyalienował sporo oddanych wcześniej fanów. Razem z SML dla mnie najmniej ekscytująca część.

----------------------------

Super Mario Galaxy

GtNrh17.jpg

1up do SM64, udało się Nintendo zrobić równie dobrą platformówkę nie powielając schematów. Pomysł z planetami to czysty geniusz, do tego najbardziej epickie Mario ever. Jednak muszę przyznać, że z czasem coraz więcej wad można wytknąć. Np. sprężyna jako najgorszy power up w 3D, niepotrzebnie wciśnięte zbieranie starbitsów Wiilotem czy chaotyczne skakanie między pomysłami - jeden level mógł mieć wszystko od tradycyjnego platformingu 2D przez jeżdżenie na łyżwach po puzzle bloczkowe. To na przykład aspekt, w którym 3D World jest dużo lepsze od Galaxy.

----------------------------

New Super Mario Bros. Wii

J1sezBY.jpg

To był prawdziwy powrót Mario 2D. Głównie sobie cenię ostatni świat, bo za multi w Mario niekoniecznie przepadam - gracze bardziej sobie przeszkadzają niż pomagają. Muszę sobie kiedyś odświeżyć, bo dużo lepiej (i pozytywniej) zapamietałem NSMBU, a kierunek artystyczny jest tak podobny, że mogę się pomylić :reggie:

----------------------------

Super Mario Galaxy 2

ZT9Rnmg.jpg

Świetny sequel. Jeśli chodzi o sam level design, wyzwania w postaci komet czy walki z szefkami to wolę SMG2 od pierwszej części (Yoshi!!!). Jednak zrezygnowanie z huba i powielenie konceptu nie robią już takiego wrażenia jak za pierwszym razem.

----------------------------

Super Mario 3D Land

KRJrw29.jpg

Petarda i pokazówka efektu głębii stereoskopowego 3D. Połączenie 2D+3D z najlepszym dotychczas ostatnim poziomem w Marianach. Nie można porównywać do bardziej otwartych stacjonarych odsłon. Nintendo umie w handheldy i 3D Land jest idealnie przystosowane do krótkich posiedzeń. Jest u mnie w topce przenośnych gier ever.

----------------------------

New Super Mario Bros. 2

IWGCx3k.jpg

Pamiętam jakby to było dzisiaj - 6 nad ranem, premiera w JPN i zaspany ściągam z eShopu sporo czasu przed premierą na zachodzi. Zebrałem milion monet w tydzień, łupałem jak głupi w każdej wolnej chwili. Niebo lepszy level design niż w NSMB1 i prze-prze-przekozackie DLC. Paczka dla hardkorowców to coś pięknego, kij w oko hejterom co nie mogą przeboleć 'generycznego' art stylu.

----------------------------

New Super Mario Bros. U

6DiEgHY.jpg

Wiewiór to połączenie piórka z szopem, a łapanie się ścian to taki subtelny game changer. Bardzo lubię NSMBU, spokojnie może stać obok Rayman Legends i Donkey Kong Country Returns. Gdyby tylko było bardziej stylowe, tak jak parę pastelowych poziomów czy domów duchów to nikt nie miałby prawa narzekać.

----------------------------

New Super Luigi U

gnoikqa.jpg

Rok Luigiego był wspaniały. Jestem zawsze za trochę większym wyzwaniem w Marianach, a króciutkie, 100 sekundowe levele w tym DLCku właśnie to zapewniały. Jakkolwiek wyświechtana już była seria New, tak Luigi pokazał że pomysłów na kompetentny platforming 2D u Nintendo nigdy nie zabraknie.

----------------------------

Super Mario 3D World

zh2GU2K.jpg

Jak tak patrzę wyżej na swoje wypociny to straszny ze mnie fanboj Mario wychodzi, ale nie sposób niedocenić wysiłku jaki poszedł na dopieszczanie mechanik w 3D Worldzie. Jedyne czego tej grze brakowało to rozmachu i epickości Galaxy. Pod względem pomysłowości niczym nie ustępuje poprzednikom, ale spaprany marketing i WiiU na zawsze przykleją 3DW łatkę 'zawodu'.

----------------------------

Super Mario Maker

CYfc15t.jpg

Nie. Słabe tutorialowe poziomy, zablokowanie na premierę większości narzędzi i słaby filtr leveli stworzonych przez społeczność.

----------------------------

Super Mario Maker for Nintendo 3DS

GpZ4joH.jpg

Tak! 100 plansz, jakie by w tradycyjnych Marianach 2D nigdy nie znalazły miejsca. Twórcy mieli wolną rękę i zaserwowali tak wykręcone pomysły, że głowa mała. Edytor to tylko przykrywka. Tak jak wspomniałem w temacie o Odyssey, w SMM kryje się najkreatywniejszy platforming 3D ever, a ulungów pokroju Jedyna nie słuchajcie nawet. Sztos i ukryta perełka, szczególnie dla weteranów.

----------------------------

Super Mario Run

8Lpa1vM.jpg
disclaimer: zdjęcie robione n3DS, nie kartoflem

Nie. Mario jako endless runner sporo traci. Podoba mi się remiksowanie każdej planszy po trzykroć, aby zebrać coraz to trudniej porozmieszczane monety, ale sam rdzeń rozgrywki jest na tyle ubogi, że ciężko do tego wracać, kiedy można pograć w NSMB na normalnym sprzęcie.

----------------------------

uff, było tych gierek z Mario trochę :doge: Tak w trakcie robienia fotek pomyśałem "ile tego jeszcze?!", ale świetnie zrobić sobie taka retrospekcję przed premierą Odyssey. Mój hajp teraz sięga zenitu i nie wiem jak wytrzymam te dwa tygodnie do premiery :olo: See you next mission!
  • 23


#1863584 Assassin's Creed: Origins

Napisany przez Starh na 03 listopad 2017 - 00:19

To co teraz napiszę to są wyłącznie moje subiektywne odczucia na temat tej gierki.

 

Nie bawiłem się tak dobrze w open worldzie od czasu grania w ostatnią Zeldę. Grając czuć, że UBI nie tworzyło tej gry na odwal. Widać praktycznie od razu, że wzorowali się ostro na Wiedźminie 3. Przede wszystkim większość zadań pobocznych ma związek z wątkiem głównym. Zresztą wykonując główny wątek fabularny, ten prawie zawsze odblokowuje nam dodatkowe zadania uzupełniające historie z głównej linii fabularnej. I to działa :)

 

Sama fabuła toczy się w okół Bayeka i jego zemsty (przynajmniej na samym początku). Nie chcę zbytnio spoilerować fabułki, bo jest dosyć interesująca. Powiem tylko, że opłaca się wykonywać misję poboczne, odwiedzać znaki "?" ponieważ często możemy dowiedzieć się więcej o samym Bayeku jak i jego rodzinie oraz motywów działania. Same zadania poboczne są dobrze wykonane i chce się ich podejmować.

 

FKu5EBc.jpg

8j316RA.jpg

kxobiUx.jpg

Sam gameplay jest miodny. Chce się w tę grę grać, zwiedzać każdy zakątek, wykonywać wszelkie misje i poboczne czynności. Zresztą gra nagradza każdą czynność wykonaną przez gracza. Czy to ogarnianie zadań, czy polowania, wszelkie zwiedzanie, włażenie na punkty widokowe czy szukanie skarbów. To jest trzon tej gry z jednego prostego powodu. Mianowicie przez wdrożenie wielu elementów RPG, a te są bardzo dobrze wkomponowane w tę część assassyna. Tutaj każdy upgrade ekwipunku czy znalezienie nowego oręża ma znaczenie. Czuć progres w "pakowaniu" swojej postaci, możliwości sklepaniu mocniejszych przeciwników czy polowań na silniejszą zwierzynę.

 

Zresztą to wszystko sprawia, że znajdowanie kolejnych materiałów wymaganych do ulepszanie rynsztunku czy też nowych broni daje masę zabawy. Co do samego oręża to twórcy dali nam do dyspozycji kilka rodzai łuków oraz broni do walki w zwarciu. Łuki są różnorodne ;) Jedne nagradzają ciche zabójstwa, inne służą do walki na daleki dystans, umożliwiają naciągnięcie kilku strzał na raz lub też strzelanie niczym z pepeszy (idealne na krótki dystans). W przypadku walki w zwarciu mamy do dyspozycji miecze proste, zakrzywione, piki, topory, broń obuchową, podwójne miecze, tarcze itp. Co najważniejsze każdym z tych typów uzbrojenia walczy się inaczej. Każdy z nich otrzymał swoje unikatowe animacje "finiszerów". Niektóre nie powiem są bardzo satysfakcjonujące :olo: Fajnie to urozmaica gameplay, sama gra ma dobry system lootu - otrzymujemy różne uzbrojenie, wykorzystujemy je naprzemiennie, a dzięki temu rozgrywka nie staje się monotonna.

 

Co do materiałów potrzebnych do naszych ulepszeń - można je zdobyć na parę sposobów:

1) Lootwanie skrzyń (skarby), worków, ogólnie wszystkiego czego tylko się da,

2) Polowania.

3) Demontaż broni, tarcz.

4) Napadanie na karawany z zaopatrzeniem.

 

Te cztery metody mieszają się ze sobą w czasie rozgrywki i tak naprawdę stuff wpada mimowolnie :)

Ulepszać możemy rękawicę do naciągu łuku, nasze ukryte ostrze, napierśnik, torbę na narzędzia i rękawicę zwiększającą zadawane obrażenia od broni wręcz.

 

OTBWl7C.jpg

svvisPX.jpg

AGR87Pe.jpg

 

 

Walka no cóż... szczerze? Myślałem, że to nie wypali, a szlachtuje się nad wyraz przyjemnie :)! Czy to szyjąc z łuku czy walcząc wręcz czuć satysfakcje z pokonania wrogów. W końcu ma się poczucie grania assassynem, a nie kimś z kołkiem w  dupie. Animacje walki, animacje poruszanie się Bayeka, uników, doskoków są zrobione na bardzo wysokim poziomie. Sama walka przypomina nieco soulsy skrzyżowane z shadow of mordor. Mamy dostępne ataki lekkie i mocne, parowanie, atak tarczą itp. Każdy z nich można dodatkowo rozwinąć przez odpowiednie umiejętności w danym drzewku rozwoju. Wydaję mi się również, że w żadnym z wcześniejszych assasynów skradanie jak i same skrytobójstwa nie dawały takiej frajdy jak tu. W Origins każdy znajdzie coś dla siebie - czy to miłośnik zdejmowania przecinków z dystansu, czy to osoba lubiąca skradanie czy też ktoś bawiący się w rambo (choć ten ostatni wariant jest najtrudniejszy - oponenci, potrafią spuścić nam wp***dol..). Myślałem, że walka będzie toporna, obawiałem się zbyt małych zmian w tym aspekcie. Na szczęście wyszło dobrze :)

 

 

Jest jeszcze jedna rzecz, do której w ogóle nie byłem przekonany oglądając pierwsze gameplaye z Origins. Mowa oczywiście od ptaku vel dronie. Byłem co do tego sceptycznie nastawiony, ale UBI i w tym aspekcie wyszło obronną ręką. Orzełek jest naprawdę przydatny i pod względem mechaniki rozgrywki idealnie wkomponowany. Samo latanie orłem daje o wiele więcej przyjemności niż można się było spodziewać. Myślałem, że będę go wykorzystywać raz na ruski rok, a tu niespodzianka bo praktycznie co chwile korzystam z jego dobrodziejstw. Pomaga namierzyć zwierzynę, cele misji, skarby, zorganizować plan działania. Jest praktyczny - w czasie polowania często zabija jedne ze zwierząt (a te uciekają szybko). Poza tym złapałem się na tym, że często latam nim sobie tylko po to aby podziwiać okolicę i piękno danej lokacji. Nie mówiąc nawet o tym, że jadąc do celu możecie ustawić sobie "X"em tryb automatycznej jazdy i wtedy sięgnąć po orła - macie niezły mindfuck patrząc jak w dole wasza postać zasuwa na koniu, a wy sobie oglądacie okolicę :bowdown:

 

Ro4gNtS.jpg

r3EhjxD.jpg

RyS7BCL.jpg

 

 

 

 

Co do samego Egiptu to jest wręcz bosko, a klimat wylewa się z ekranu. Jestem w szoku jak dobrze UBI udało się oddać tę atmosferę panującą u schyłku tego pięknego państwa. Kiedy pierwszy raz przemierza się pustynie i napotka burze piaskową :uff: przez przypadek natrafi na obóz bandytów i dzięki małej widoczności wyrżnie ich wszystkich w pień :banderas: Później wiatr się uspokaja, a w oddali widać majestatyczne piramidy. W tym momencie ma się świadomość, że przed graczem rozpościera się zajebista przygoda!

 

Nie wiem jak to opisać, ale ten cały świat jest wiarygodnie przedstawiony. Miasteczka żyją, pustynia żyje, wszelkie świątynie są stworzone perfekcyjnie z każdym najmniejszym szczegółem. W czasie przemierzania nocą gorących piasków wystarczy spojrzeć w niebo aby zobaczyć wszelkie konstelacje. Wchodzicie do świątyni, a tam odbywa się mumifikacja zwłok, gdzie jakiś kapłan wydobywa organy z wnętrza denata. Tu jest taka dbałość o detale, że czasami łapię się za głowę i mówię "k***a, że im się chciało :o "

 

Zresztą przedstawienie Egiptu w okresie upadku, korupcji, nasilonych wpływów greckich i rzymskich robi robotę. Wszelkie zadania czy to poboczne czy też główne są związane właśnie z tym okresem państwa egipskiego. Nie widziałem jeszcze piramid z bliska, nie widziałem Nilu, ale jak tam dojadę :uff:

Mapa jest ogromna, ja nie wiem nawet czy widziałem większą w open worldzie. Ubi odtworzyło cały EGIPT. Najlepsze jest to, że po tych x godzinach ja nawet nie zwiedziłem 20% tego świata  :bowdown: Tutaj jest tyle smaczków, easter eggów przykład: Bayek idący przez połacie trawy wystawia prawą rękę niczym russell crowe w pamiętnej scenie z Gladiatora. Nie wspomnę nawet o wszelkich rzeczach dot. astrologi, wierzeń Egipcjan, przeplatania się kultur itp. Według mnie recenzenci skrzywdzili tę grę. Ten Assassyn spokojnie zasługuję na ocenę 9/10. Wydaję mi się, żę te oceny pokroju 7 czy 8 są wystawione tylko po to aby ubi nie zachłysnęło się dobrze odwaloną robotą.

 

 

Zapomniałbym o samej warstwie audiowizualnej. Gram na PRO i jest KAPITALNIE! Dziś jeszcze doszła obsługa HDR i Panowie czapki z głów! Może i nie jest o horizon, ale przy tak OGROMNYM draw distance i tak ostrych teksturach ja jestem w szoku. Oświetlenie w tej grze w wielu miejscach urywa dupę i buduje nastrojowy klimat. Czuć ten Egipt, czuć że jest się częścią tego świata.

Muzyka cóż nie jest jej za wiele, ale jak już wybrzmi :dadders:

 

Gra na TV wygląda lepiej niż na screenach i to o wiele.

 

ezk4m5X.jpg

6ciQAOT.jpg

diZ8DRY.jpg

hpDMKNP.jpg

 

 


  • 21


#1798698 The Last Guardian

Napisany przez ACZ na 13 grudzień 2016 - 00:58

Ponad dobę temu skończyłem grę. Skończenie gry zajęło mi 16h.

 

Gra od samego początku mocno wciąga. Jakieś 90% to platforming połączony z zagadkami logicznymi. Reszta to potyczki ze "zbrojarzami", a raczej uciekanie przed nimi, bo walczy to Trico, ale o tym później.

Przez pierwsze 4h mogłem tylko wołać zwierza, potem jak już się bardziej oswoił dostałem od razu 4 polecenia z czego najczęściej korzysta się z polecenia "wykonaj skok". Poza tym często nie trzeba nawet wydawać polecenia, bo AI zrobi swoje. Trico nie zawsze słucha od razu. Wydajesz mu polecenie skoku, a on gdzieś się gapi w inną stronę, bo się czymś zainteresował. Trochę z tym czasami jest zabawy co może wkurzać niecierpliwych, no ale tak miało być, inaczej mielibyśmy uczucie, że to wirtualny robot. Jak ma w sobie wbitą włócznię to też czasami może nie chcieć czegoś zrobić, bo go boli, więc staramy się je z cielska zawsze usuwać. Więcej nie będę pisał o zachowaniach Trico, bo i po co. Wiadomo, że odwalili kawał dobrej roboty w jak najwierniejsze przedstawienie wirtualnego zwierza i nie można nawet do czegoś innego to porównać, bo po prostu w tej materii w giereczkach nie ma realnej konkurencji.

 

Gra jest powolna i kameralna, czyli bardziej przypomina ICO. Jednak jak jesteśmy na zewnątrz to widać skalę. Budowle są ogromne i jak je przemierzamy to Trico jest przy nich mały, a my robimy za mrówkę. Muzyki w grze jest tyle co kot napłakał, czyli tak jak w ICO, bo w SotC przy każdej potyczce z kolosem przygrywał nam orkiestrowy utwór. A tutaj coś tam pogra jedynie na krótką chwilę, gdy załączy się nieliczny skrypt w duchu cinematic expierence. Pod koniec gry odpala się kawałek z ostatnich trailerów, ale też jakoś tak na krótko, lol. Głównie słuchamy dźwięków otoczenia. Wyjątek to spotkania ze "zbrojarzami", czyli żywymi zbrojami, bo w środku nie mają niczego. Wtedy przygrywa jakby takie dudnienie i mamy nerwówkę, bo nasza postać jest w zasadzie bezbronna. Jak nasz jakiś zbrojarz zobaczy to z wyciągniętymi rękoma od razu puszcza się w pościg, żeby nas złapać i zanieść w miejsce wiecznego spoczynku. Dlatego też musimy się mu wyrwać, bo rozwalić to je może tylko Trico. Jak już jest przy nas Trico i mamy do czynienia ze zbrojarzami to Trico wpada w szał bojowy i zaczyna je rozwalać. Możemy mu pomagać, bo jak zbrojarz stoi tyłem to robiąc fikołka możemy w niego uderzyć i wtedy traci na jakiś czas równowagę i upuści tarczę/włócznię (jeśli posiada). Ale takim zachowaniem od razu zwraca się uwagę danego zbrojarza lub kilku naraz i zaczynają nas gonić, a są bardzo żywo zainteresowani naszą postacią. Możemy również wskoczyć zbrojarzowi na plecy lub oderwać mu głowę, ale tylko wtedy gdy dostał gonga od Trico i przez jakiś czas leży. Ogółem Trico się z nimi gładko rozprawia. Zbrojarze jednak mocno podnoszą ciśnienie, bo mają w sobie coś niepokojącego.

 

Design miejscówek i pomysły na zagadki to geniusz. Nie przypominam sobie gry z poprzedniej generacji (bo nową dopiero zacząłem lolo), która by miała tak dobre, spójne i logiczne zagadki. I co najciekawsze, żadna nie trzyma szczególnie długo. Sami zobaczycie, że na niektórych będziecie banderasować. Skończyłem grę bez posiłkowania się youtubem. Ze 3 razy było tak, że już myślałem, że spojrzę, ale nie, jednak nie było trzeba, wystarczyło się dobrze porozglądać po miejscówce, aby rozwiązać zagadkę i przejść dalej.

Gra ma proceduralnie generowane animacje i wygląda to zajebiaszczo. Nasza postać jest jak żywcem wyjęta z anime. Nawet jak wchodzimy dla jaj na jakieś nieregularne obiekty typu gruzy kamieni to przejścia animacji cały czas trzymają się kupy i są płynne, świetnie to wygląda. O animacji Trico nie ma co wspominać, bo wiadoma sprawa, wiec pozostali jeszcze zbrojarze. Ich zbroja składa się z wielu części i przy poruszaniu na każdą z nich działa fizyka, wyglądają jak takie ruchome lalki. Mega świetnie to wygląda, przez długi czas nie mogłem się na nich napatrzeć.

 

To teraz trochę o technikaliach.

Na pierwszy ogień idzie praca kamery. Napiszę krótko, nie ma tragedii i wydaje mi się, że jest to trochę wyolbrzymione w reckach. To normalne, że jak mamy ciasne pomieszczenie i jeszcze wleziemy na niezależnie poruszającego się Trico to kamera gdzieś się zakleszczy czy wlezie sobie czasami w ścianę, od tego przecież mamy drugiego analoga, żeby sobie ją poprawić. Trzymacie się łańcucha i dokładnie nie widzicie, w którą stronę jest skierowana postać? No to logiczne, że sobie gałką kamerę nakierujesz, żeby zerknąć na postać pod kątem od góry i już widać jak na dłoni, gdzie postać po skoku poleci. Mało kiedy będziecie ginąć od pracy kamery. Czasami też na otwartych przestrzeniach na ułamek sekundy ekran robi się całkowicie czarny tak jakby ustawienie kamery się resetowało.

Dla mnie praca kamery nie była wadą, tym bardziej, że tu nikt nikogo nie popędza, nie ma przecież wartkiej akcji. Nie gram przecież w gry od wczoraj i nie będę na pewno narzekał, że sobie co jakiś czas muszę poprawić kamerę. Napiszę więcej. Większą wadą dla mnie jest platforming w serii Uncharted niż praca kamery TLG. Wolę pracę kamery z TLG i platforming z prawdziwego zdarzenia niż zawsze poprawną pracę kamery i platformingowy żart z Uncharted (nie wiem jak jest w ostatniej części), w którym to świecące powierzchnie krzyczą do gracza "hej, hej, tutaj jesteśmy, tu się możesz chwycić", a spie*dolone, bo za wcześnie wykonane skoki i tak okazują się tymi poprawnymi, bo postać i tak cudownie doleci i złapie się gzymsu powodują u gracza wielki ziew bez emocji.

Ja w grze klnąłem czasami nie na kamerę, a na coś innego. Jak dosiadamy Trico to czasami postać jakby nie chce się od niego oderwać lub nie reaguje na przyciski np. wyjmowanie tarczy albo kierujemy analog w jedną stronę, a bohater przemieszcza się w drugą stronę, gdy się zakręci w tych piórach. Czasami postać się za mocno klei do tych piór i wku*wieni maszujemy iksa, żeby tylko zlazł z niego. Podobnie jest w czasie walki ze zbrojarzami jak jest ich dużo, czyli w sumie tylko w dwóch fragmentach gry. Trico jakiegoś powala, chcesz oderwać mu łeb, podbiegasz, naciskasz kółko, żeby chwycić to nawet jak jesteś z pół metra od Trico to bohater nie bierze się za zbrojarza, ale zbliża się do Trico, żeby go złapać i wtedy w głowie pojawia się tylko "no ja pie*dole..."

Na płynność animacji nie będę narzekał z wiadomych przyczyn. Grałem na Pro, więc grę miałem cały czas płynną. Były jedynie 3 wyjątki, w których miałem mocnego dropa i to tylko na ułamek sekundy. No, ale to były mocarne skrypty-scenki, w których to waliły się jakieś wieże itp.

Teraz loadingi. W recce rzetelnego pssite.com koleś napisał (grał na zwykłym PS4), że loadingi są koszmarne. Moim zdaniem albo czegoś nie zajarzył albo wersja na zwykłe PS4 ma coś zje.bane. Obstawiam to pierwsze. Otóż typowy loading jest tylko przy uruchamianiu gry, a gdy stracimy życie loading również jest, ale jego długość zależy od nas samych. A co trzeba robić to się dowiecie prawie na samym początku gry, w sumie jest to też związane z wyrywaniem się zbrojarzom, gdy nas pochwycą. Loadingi wtedy trwają 2-3 sekundy. Koleś od recki chyba przespał początek gry, może sobie w tym czasie robił kawę, nie wiem.

 

Do gry wtłoczono co nieco casualizmu. Myślałem, że podobnie jak w SotC żeby przemieszczać się po Trico pionow trzeba będzie zawsze trzymać przycisk od chwytania się, ale w TLG tak nie ma. Wystarczy raz nacisnąć chwyt lub po prostu skoczyć na niego i postać automatycznie się łapie i potem już tylko chodzimy po nim kierując analogiem

Postacią kieruje się trochę dziko, ale od tego nie będziecie ginąć, nie ma co się obawiać, że chodząc przy krawędziach czy jakichś cienkich belkach postać wam spadnie. Będąc na cienkiej belce możecie wyginać analoga do oporu na boki, a postać jedyne co zrobi to się zachwieje. Ona nawet nie zawiśnie, bo żeby zawisnąć trzeba nacisnąć X. Także bez obaw, w czasie platformingu będziecie mało kiedy ginąć. Mimo to i tak pewnie będziecie się starać chodzić ostrożnie, tym bardziej na zewnątrz, gdzie jest klaustrofobicznie.

W czasie gry zginąłem w okolicach 30 razy, czyli na jedną godzinę gry wychodzą raptem 2 zgony, a więc bardzo mało.

Z jedną casualową rzeczą na maksa przesadzili. W prawym górnym ekranu bardzo często wyskakują podpowiedzi. Podchodzisz do krawędzi i już pojawia się obrazek pada z zaznaczonymi przyciskami i napisem "naciśnij X żeby zawisnąć" itp. Trochę chore, nauczyłem się przecież tego w pierwszych minutach gry, po ch*j mi takie podpowiedzi po dziesiątej godzinie gry? A nie ma opcji, żeby to wyłączyć.

 

Sama opowieść nie jest na modłę bajek disneyowskich co mogły sugerować trailery. Goście z GenDesign albo sami wymyślają pewne rzeczy albo czerpią pomysły z jakichś pradawnych wierzeń, aby wytworzyć tak jak w ICO i SotC mistyczną atmosferę gry z dozą posępności, tym bardziej gęstą, gdy zbliżamy się do końca gry. Im dalej w las tym coraz lepiej i ciekawość gracza tylko rośnie.

Podobnie jak w poprzednich grach GenDesign tak i tu gracz jest sowicie nagrodzony po skończeniu gry. Dostajemy solidną scenkę liczoną nie w sekundach (i z je*anym cliffhangerem) czy też, o zgrozo, w statycznych obrazkach (ponoć tak jest w Dishonored 2), a w minutach i jeszcze po creditsach (nie wiem czy można pominąć, ale lepiej nic nie klikać) drugą scenkę uzupełniającą.

Po zakończeniu gry można grać dalej i w opcjach pojawia się możliwość ubrania bohatera w nowe wdzianko. Jest kilka wdzianek i żeby zdobyć ostatnie, trzeba zebrać łącznie 96 beczek z żarciem dla Trico. Ja zdobyłem 36 sztuk, więc trzeba przejść grę kilka razy, aby zdobyć wszystkie. Nie wiem co wdzianka dają, bo na sieci jeszcze nie ma pełnych poradników do gry.

 

Teraz krótkie podsumowanie.

TLG to jedna z najlepszych fabuł w giereczkach wideo dla dzieci oraz najlepsza opowieść o przyjaźni człowieka i zwierzęcia w gierkach i być może nawet filmach (ja filmów prawie nie oglądam, to nie wiem, ostatnio co oglądałem to "Zapach zielonej papai"). Chyba lepiej się tego podać nie dało.

TLG to równocześnie gra z pewnymi wadami technicznymi, które występując mogą od czasu do czasu frustrować gracza. Wady te jednak są przykryte grubą warstwą bardzo przyjemnego w dotyku gameplayowego pierza, na które składają się:

- niesamowicie dobrze zbalansowana i wciągająca rozgrywka od początku do samego końca.

- niesamowicie spójne zagadki logiczne, jedne z najlepszych w grach od bardzo długich lat, niektóre zasługujące na growego Oskara.

 

Rzeźbiarze-wizjonerzy z GenDesign po raz kolejny mozolnie wykuli growy pomnik, który będzie wspominany również po wielu latach jako jeden z symboli gier wideo tak jak ICO i SotC. Po raz trzeci dostarczyli grę zupełnie odmienną od tego czym obecnie karmi się branża gier. Po raz kolejny dostarczyli grę niereplikowalną, którą żadne inne studio nie sklonuje.

 

Dla mnie jako apostoła gier Fumito Uedy to oczywiście gra na 10/10, czyli tak samo jak ICO i SotC. Jestem bardzo zadowolony. Otrzymałem to na co czekałem ponad 10 lat. Jednak dla mnie z całej trójki SotC wciąż jest najlepszy, pewnie dlatego, że jest najbardziej podniosły, monumentalny, ma otwarty świat po którym można pohasać, najlepszy OST i jak dla mnie najlepsze zakończenie, a więc wygląda to tak:

SotC > ICO = TLG

Teraz czekam na ich kolejną grę. Są teraz niezależni i nikt im dużej kasy teraz nie da na robienie kolejnej dużej gry przez następną dekadę, więc teraz chyba mają się zająć robieniem małych gier.

 

Gdybym nie był fanbojem to TLG i tak zasługuje na okolice 9/10, a każda recka poniżej 8/10 to żart.

W to trzeba zagrać. Daję znak bardzo wysokiej jakości i brylantową rekomendację.

 

 

ps1. Lady Luck, Texz pie*doli od rzeczy, możesz grać. :tak:

ps2. Mateo, kawałek z pierwszego trailera z E3 2009 nie pojawia się w grze. Ten kawałek jest z filmu (nie pamiętam tytułu) i wsadzili go do trailera, bo wtedy jeszcze nie mieli skomponowanej muzy do gry.


  • 21


#1631769 Kolekcje Gier i Konsol

Napisany przez Tynio na 29 listopad 2014 - 18:24

To jeszcze dodam kilka fotek z gier i konsol, jakie mam w domu.

 

Zaczynamy od Vity, która w sumie za(Vita)ła kilka miesięcy temu u mnie.

 

784d192af5fbddacmed.jpg

 

Oraz kilka gier

 

957a2662b2b51516med.jpg

 

38235791ab641bfemed.jpg

 

A poniżej najnowsze dzieci od Nintendo

 

1806a39224efc618med.jpg

 

I oczywiście kilka gierek

 

99172066590ce64cmed.jpg

 

72c6f6a36d9e40c0med.jpg

 

d3673b5647a2480emed.jpg

 

Powyżej była "przenośka"

 

Co byście nie myśleli ze tylko mam takie konsole dam jeszcze stacjonarkę

 

0229fb6bf6dcc9b7med.jpg

 

73b92ea50accab24med.jpg

 

ab1e583c60e5b91emed.jpg

 

2d542459b95bcc29med.jpg

 

4838507b579ed919med.jpg

 

No tym razem same gry (na końcu będzie konsola (nie chciało mi się odłączać od TV)

 

Coś ze starszej generacji

 

ee4c70fa8ae80970med.jpg

 

5b6e7aa4a4ac50damed.jpg

 

4ddbfa0aafaccbbamed.jpg

 

47be6b61e05dd032med.jpg

 

971c6edacb19de4bmed.jpg

 

36ad23d06c0f7871med.jpg

 

Poniżej co prawda same gry, ale zapewniam, że mam GC i to dwa egzemplarze (ale zapakowane w kartonach)  

 

3a56aca25cef4a3bmed.jpg

 

3340d3e24bafec06med.jpg

 

de55be4778292011med.jpg

 

a49ba259144a0ddamed.jpg

 

Tej gry długo szukałem w cenie poniżej 50 zł :)

 

51e40fc66ceca520med.jpg

 

b7f9229c75686ad8med.jpg

 

Tak wygląda moje stanowisko do grania :)

 

Kilka gier ma zastępcze okładki bo dostałem jako bonus czy to z konsolą czy z innym grami.

Wiem, że na forum są osoby, które mają dużo więcej gier jednak mam ograniczony budżet miesięcy. 


  • 21


#1595315 Ile sprzętu macie ?

Napisany przez Little Jacob na 21 sierpień 2014 - 12:46

Wrzucałem na FPE to i tu wrzucę. Zasadniczo 16 konsolek bo jeszcze bonusowy Gacek RE4 i zapasowy Dreamcast. Zawsze marzyłem o kolekcji konsol. Uwielbiałem oglądać cudze kolekcje na fotkach w necie i prasie. Kaski nie miałem, więc przeważnie posiadałem jedną, góra dwie konsole. Ale w końcu przyszły lepsze czasy i sobie pokupowałem różne sprzęciwa. Uwielbiam komplety w boksach, z instrukcjami, ulotkami. Lubię grać na starych sprzętach. Zamiast ogrywać zaległości na PS3, chwytam np. GBA i cisnę w Mario. Albo na Makaronie w MSR. Najbardziej kocham Gacucha - za Zeldy, Residenty, Metroidy i inne. Chcę mieć kiedyś kolekcję PALowych Gacków. W tym roku już się spłukałem, w przyszłym chcę upolować pierwszego Xboxa i N64. Retro rulez, coraz mniej jest nowych gier dla mnie.

 

NzxgVuI.png

 

9lARnRU.jpg


  • 21


#1578352 Growe fetysze: w poszukiwaniu idealnego przycisku.

Napisany przez Tawotnica na 26 czerwiec 2014 - 17:00

WN6RwKv.jpg
tiQlQoz.jpg
 
Przyciski to podstawowe narzędzie każdego gracza. Dożyliśmy czasów, gdzie mizianie palcem po szybce, wydawanie komend głosowych czy machanie łapami przed TV stały się popularną alternatywą do tradycyjnej obsługi gier, ale guziki, triggery, pstryczki czy suwaki jeszcze nigdzie nie zniknęły. Mają się dobrze i ciągle ewoluują, żeby dostarczyć jak największą satysfakcję z wklepywania kombinacji w giereczkach wideo dla dzieci.
 
W tym temacie powspominajmy historyczne już STARTy i Selecty, L-ki, R-ki, trójkąty, kółka i krzyżaki oraz spróbujmy wspólnie znaleźć najlepszy przycisk, jaki  stworzono na konsolowym padzie.
 
D-pad. Każdy, kto pamięta erę pre-dualshockową albo po prostu lubi gry 2D na pewno dużo obcował krzyżakami. Spopularyzowane przez Nintendo za sprawą NESa rozwiązanie zachowało się na gamepadach po dziś dzień i doczekało się mnóstwa wariacji w rozmiarze i kształcie.
Najbardziej niesławna wersja to 30tkowy d-pad, w zamiarze podobny do tych, które Sega używała w swoich kontrolerach, ale tak wysoko zawieszony na drążku, że do czegoś bardziej precyzyjnego niż wybór broni z inwentarza się nie nadawał.
Podzielony directional pad w dualshockach to też niekoniecznie moja bajka, chociaż jeżeli już grać na jakimś w bijatyki to właśnie na tym, bo do ćwierć- i półobrotów miękki, lekko chropowaty materiał zastosowany w DS3 nadaje się wybornie. Łatwość wciskania po skosie też nie przeszkadza.
Czyli w wypadku krzyżaków Nintendo it is, nie? Tam też zdarzały się buble, mianowicie okropnie mały i niewygodny krzyżaczek w GBA i GCN (nie zdziwiłbym się, gdyby w obu konsolach był dokładnie ten sam model), ale w pozostałych sprzętach, szczególnie w niedocenionym Classic Controllerze od Wii d-pady były wzorowo wykonane.
Mój wybór pada jednak na to cudeńko:

rlG351F.jpg

yup, nie pomyliły mi się zdjęcia, to nie DS tylko Vita. Od pierwszego tapnięcia polubiłem ten krzyżak, a grając w OlliOlli i Dustforce zakochałem się w nim. Idealnie wytłumiony, bardzo satysfakcjonujący dźwięk kliknięcia i mimo niewielkich rozmiarów bardzo precyzyjny krzyżak. Mógłby być jedynie trochę głębszy.
 
 
Face buttons. Niech pierwszy rzuci kamień ten, co nigdy się nie pomylił przy QTE przesiadając się z jednej konsoli na drugą i wciskając zły X albo złe A :olo:  a po GCN też już chyba można powiedzieć, że istniały we wszystkich możliwych kształtach i kolorach.
Tu dla mnie sprawa jest mniej oczywista niż w wypadku krzyżaków. Lubię lekko wypukłe „cukierki” MS, handheldowe guziki z rodziny DS od Lite w górę są też bardzo przyjemne w dotyku (szczególnie w matowym DSi). Nie zdecyduje się, więc jako placeholder niech służy zestaw z 3DS XL, bo na nim najwięcej gram i jest dobrze :P  
 
 
L/R, triggery.

20140626_150100.jpg
 
Dla mnie niekwestionowany król łopatkowych przycisków. Bardzo głęboki i stawiający opór przed ostatecznym kliknięciem trigger. Sooo goood. Na uwagę oczywiście zasługują Segowe spusty, które utorowały drogę świetnym LT/RT w Xboxach. Nie miałem jeszcze okazji sprawdzić force feedback w nowym Xpadzie, bo na kompie chyba żadna gra jeszcze tego nie wspiera, ale jaram się na samą myśl, że będę wibrować :doge: soo next-gen :doge:  
Napisałbym jeszcze coś o zsuwających się palcach z triggerów z DS3, ale zaraz przylecą szczudel z Dedim, że im się gra dobrze, więc tylko wspomnę że „normalne” L1/L2 z kolei mi leżą dużo lepiej niż płaskie, myszkowe klikadła LB/RB. Klockowaty GamePad WiiU też ma wygodne pierwsze łopatkowe, bo są po prostu wielkie.


Start, select i inne przyciski menusowe.

nYtlDMA.png

Szczerze mówiąc to od zawsze były najgorsze guziki. Obleśne, gumowe, bezdźwiękowe pochylone tabletki Dr. Mario (taki kształt) ze SNESa i GB czasem jeszcze nawiedzają mnie w koszmarach. Guma na analogu ok, bo palec się nie zsuwa, ale do przycisków to najgorszy materiał jaki można imo zastosować, szczególnie jeżeli to najmniejsze buttony w padzie. Bajerancko podświetlone, okraszone logiem producenta przyciski „home” też są niewiele lepsze i ciągle czekam na jakiś, który nie będzie tandetny. Mam za to faworyta, jeżeli chodzi o On/Off. Teraz to konsol nawet się nie wyłącza, tylko usypia, a nawet jeśli to rzadko kto jeszcze to robi guzikami umieszczonymi bezpośrednio na konsoli. Bardzo mnie smuci śmierć pstryczków, SNES miał cudowny włącznik:

EWHCpAK.jpg
 
Więc z braku laku umieszczę go w moim zestawieniu idealnych przycisków zamiast startów itp.
 
 
Analogi. Wciskać to je można w sumie od niedawna i planowałem gałki pominąć w tym temacie, ale że z poszukiwania idealnego przycisku wyszedł mi idealny kolaż przycisków, to analogów nie może zabraknąć. Długo się nie muszę zastanawiać - X360. Wklęsłe > wypukłe. Na równie wklęsłych analogach od X1 za krótko grałem (w ogóle są mniejsze, wtf?), a PS4 macałem tylko w sklepie, więc wybór jest oczywisty.       
 
 
Podsumowując wyszło mi coś takiego:

QhXm7Ps.jpg

Niezły bubel :olo: Warto zauważyć, że z retro-padów pozostał tylko wspomnień czar. Gałki skrzypią, przyciski są za twarde, dobrze że chociaż jeden element ze SNESa udało mi się przemycić.
W
 
Wybrałem jeszcze parę, moim zdaniem zasługujących na wyróżnienie przycisków:

Z-trigger. Pad od N64 to dziwadło jakich mało, ale Z trigger mu się udał. Świeżo po launchu konsoli trzeba było ludziom tłumaczyć gdzie to w ogóle jest umieszczone, bo gdy gra prosiła, żeby wcisnąć Z, to większość refleksyjnie szukała przy ABXY, a tam ni mo! Jest tutaj:

20140626_150424.jpg

Fun fact: idea Z-triggera żyje dalej w nunchaku od Wii

1270292123428.jpg
 

Sega VMU.
goKmXyD.jpg

Pad (handheld właściwie) w padzie :doge: Wprawdzie tylko małe dziecięce łapki potrafiły to ustrojstwo sprawnie obsługiwać, ale w porównaniu do Tamagochi, breloków elektronicznych czy innych Pokemon Mini i tym podobnych tworów jest bardzo solidnie wykonany. Szczególnie ten mikrusi d-padzik zdobył moje uznanie :notbad:
 
 
Nowy krzyżak Microsoftu.

70reXcG.png

Shit is good. Like, really good! Pierwsze wrażenie odrzuca, ponieważ krzyżak w padzie od XONE to klikająca jak RB/LB, płaska płytka i od razy zarzucałem jej brak odpowiedniej głębi. Jednak po testach na Meat Boyu i Guacamelee stwierdzam, że to kawał porządnego d-pada. Podobnie jak Vitowy, też z pozoru za płytki, w praniu sprawdza się bez zarzutu.
 
 
AB w padzie od NESa.
 
h9BNEFh.jpg
 
Taka tam ciekawostka – guziki w NESowym padzie mają wklęsły profil. Dopiero teraz mi się rzuciło w oczy jak grzebałem w swojej szafie ze skarbami, żeby jeszcze pomacać przed napisaniem tematu każdego pada z osobna. Pamiętałem je bardziej płaskie niż są w rzeczywistości.   
 
 
No, to tyle ode mnie. Nie miałem do czynienia z dobrymi padami 3rd party, bo zazwyczaj się kupowało jakąś tanią chałę, byle by działała pod kanapowe multi. Jak widać z opisów powyżej głównie na masówce od Nintendo i Microsoftu grałem. Chętnie więc poczytam wywody o jakiś Logitechach, Razrach czy ich wynalazkach. Dziadków zachęcam do opowieści o starych joystickach czy klawiaturkach. Commodore czy Amigę znam tylko z opowieści. PCtowcy, pochwalcie się waszymi pro-myszkami z większą ilością guzików niż niejeden pad od konsoli.
 
 
Ewolucja padów na obrazku:
http://popchartlab.c...ame-controllers

oraz filmik, bo pasuje:

 
 
PS.: starajmy się nie wojenkować tylko wrzucać foty i opisywać wrażenia. Będę prosił moderację, żeby jednozdaniowce typu „dualshock ssie dupe!111”
Spoiler
usuwali albo wyrzucali do wojen.
  • 21


#1829886 Bloodborne

Napisany przez burnstein na 22 maj 2017 - 21:13

zsMfF1r.gif


  • 20


#1743391 Kolekcje Gier i Konsol

Napisany przez Malutki na 19 styczeń 2016 - 16:24

Sprzątając w moim gaming'owym pokoiku postanowiłem podzielić się z Wami moją kolekcją na poszczególne platformy :)

Na pierwszy zrzut zapodam kolekcję gier na moją ostatnią ulubioną platformę Nintendo :

2wqhpxl.jpg

zl6yo9.jpg

zyahpi.jpg

512gau.jpg

Do zakończenia kolekcji na gacka brakuje mi około 30 dobry / bardzo dobrych tytułów ( może trochę więcej ) .Była to ostatnia platforma BigN gdzie nie odczuwałem potrzeby nabycia sprzętu konkurencji. Jakby nie patrzeć było w co młócić na poczciwym Gacku :) .

Kolejne zdjęcia już niebawem .


  • 20


#1669978 Bloodborne

Napisany przez Juras na 25 marzec 2015 - 20:00

czNcRFC.png

 

Przepiszcie sobie.


  • 20


#1889519 Shadow of the Colossus

Napisany przez ACZ na 16 luty 2018 - 22:39

Wczoraj wbiłem platynę, zajęło mi to ponad 27h, grę skończyłem 7 razy.
Tu platyna jest łatwiejsza i szybsza niż na PS3, bo nie trzeba zbierać wszystkich jaszczurek i owoców, można to olać. Gdyby były to dodatkowo w lesie trudniej jaszczurki wypatrzyć, bo w rimejku dzięki mocy sprzętu jest dużo gęstsza roślinność. To samo tyczy się owoców na drzewach. Pstrokatego koloru widać, ale te w odcieniach zieleni to już był problem w starej wersji, żeby je dojrzeć, a w rimejku jest jeszcze gorzej, bo liści jest więcej.
W rimejku są zmiany w czasówkach. Jeśli raz przejdzie się grę i potem w nowej grze+ odpali poziom hard to czasówki na hard są już odblokowane i nie trzeba najpierw przechodzić ponownie fabuły. Dodatkowo w czasówkach zmieniono limity czasowe. Tam, gdzie było zbyt dużo czasu to trochę ścięli, a tam gdzie zbyt mało to zwiększono. Chyba 1,5 minuty doliczono do trzeciego kolosa (na PS3 mało czasu dali, męczyłem się z nim kilka dni), więc w rimejku czasówki nie stanowiły dla mnie wyzwania.
 
W grze są 2 easter eggi, arbuz z ICO i beczka, którą karmi się Trico z TLG.
 
maxresdefault.jpg
 
maxresdefault.jpg
 
W rimejku umieszczono jednak dużo większy sekret związany z nowymi znajdźkami, tzw. oświecenia aka golden coins aka golden relics.
W creditsach w podziękowaniach jest taki wpis "Nomad Colossus and the 79 steps to enlightenment".
pssite.com:

Śledztwo zaprowadziło graczy do napisów końcowych. Widnieje tam specjalne podziękowanie o treści "Nomad Colossus i 79 kroków do oświecenia". Nomad Colossus to YouTuber, który specjalizuje się w badaniu i eksploracji świata gier stworzonych przez Team ICO.

Znajdźki te umieszczone są często w trudno dostępnych miejscach. Jeśli jesteśmy blisko którejś to z pada dobiega piszczenie. Dodatkowe utrudnienie jest takie, że  pojawiają się dopiero wtedy, gdy w miarę blisko jesteśmy, a więc nie da się ich wypatrzyć z daleka. Żeby jeszcze nie było zbyt łatwo to żeby zebrać wszystkie trzeba mieć już dopakowaną prawie na maksa wytrzymałość i zaliczoną większość czasówek na hardzie. Podam przykład. Jedna znajduje się na dużej skale i na nią z ziemi nie wejdziemy. Wchodzimy więc na świątynię (ważna wytrzymałość) i na ten duży most, którym wjeżdżamy do krainy. No i z mostu skaczemy i fruniemy na skałę za pomocą szamańskiej płachty, którą zdobyliśmy pokonując 12. czy 14. kolosa w czasówkach na hardzie. Tak to wygląda z tymi "oświeceniami".
W statystykach nie ma podanych ile już zdobyliśmy "oświeceń", a na mapie.
W starej wersji w lewym dolnym rogu mapy na wodzie są dwie chmurki. W rimejku są trzy, jedna jest fejkowa. Jeśli zdobędziemy już jedno "oświecenie" to ona znika i tam pojawia się licznik.
 
txurpsoohyjojb8sw4iy.png
 
sotc_coin.jpg
 
Bluepoint specjalnie umieściło licznik w tym miejscu, żeby rozbudzić u graczy wyobraźnię. Gracze zaczęli orać, aby zdobyć wszystkie myśląc, że jak zbiorą wszystkie to być może pozostałe chmury również znikną i zacznie być widoczna jakaś wyspa czy pływający w oddali nowy kolos widoczny z brzegu
Rozwiązanie zagadki nastąpiło tydzień temu. Wspólnymi siłami graczom udało się zlokalizować i zebrać 79 oświeceń, ale chmury nie zniknęły. :cf:
Nagroda w postaci nowej miejscówki jednak jest, ale w innym miejscu. Nowa miejscówka znajduje się pod świątynią i właśnie to jest największy sekret zrimejkowanego SotC. W miejscówce znajduje się Sword of Dormin, który zadaje podobne obrażenia jak Queen's Sword (zdobywa się go za przejście wszystkich czasówek na hardzie), czyli rozwala punkty witalne kolosów w większości przypadków jednym ciosem.

Jak ktoś chce zobaczyć, gdzie jest wejście i jak wygląda miejscówka to niech przewinie na 2:23:40 (chyba ten streamer pierwszy tam dotarł).


  • 19


#1793856 Kolekcje Gier i Konsol

Napisany przez bartezoo na 15 listopad 2016 - 14:25

Przy okazji ogarnałem część kolekcji (znacznie większą część, brakuje kilku rzeczy na tę generacje jak Bloodborne, Evil Within czy kilku innych gierek na PS4 i 360, ktore pożyczyłem różnym znajomym i nieznajomym)

Kolekcja w sumie ma dopiero około 2 lat więc póki co malutko i ostatnio nie zapowiada się na poszerzenie

Lecimy od Sony najpierw, nic szałowego kilka exów na ps3 i kilka ulubionych gierek na te platforme, chciałbym mocniej uzupełnić ale jednak wszystkie fajne jrpgi trzymają dośc wysoką cene więc póki co na spokojnie

Qa0ocjl.jpg

Wii, Wii U i 3DS, mało tego a jeszcze mam GC na którego również klepie biede bo ceny wysokie, 3DS nie dawno kupiony i też skromniutko ale mało gram na handheldzie więc póki co starcza mi to

U5ORUu0.jpg

iNGVAX3.jpg

fQjpfyF.jpg

x360 tutaj np brakuje mass effectów, dead risinga i kilku innych exów, które polecialy do ziomka bo mu 360 na kilka miechów pożyczyłem, ale pal licho

gjKFSI8.jpg

S1m7fOa.jpg

r6Lw1NE.jpg

kaFxDvk.jpg

xbox one w sumie większośc gier teraz w cyrze siedzi u mnie czy to halo mcc czy fh 3 a takiego sunseta też na przykład w ogole nie wkładałem do napędu bo jednak wygoda nas rozpiesciła

era4WeB.jpg

xbox classic

jHSn0PR.jpg

całość wygląda tak, brakuje na obrazku xbox one, 360 i czegoś tam jeszcze

V9eI3Sr.jpg
  • 19


#1786433 Forza Horizon 3

Napisany przez Spuczan na 26 wrzesień 2016 - 19:02

może wyrwę jakiegoś śmieciowego eksboksa starego pod koniec roku, zobaczymy, chciałem ograc kolekcje halo, conkera i teraz tą gierkę

Prędzej DMC przestanie opowiadać fascynujące historie, Stan sprzeda komputer, Tomasz przesanie czytać, fingus powstrzyma się od napierdzielania salt, lukaszsa zrobi dziecko, torq zrezygnuje z 500+, Kurzy przestanie pić alkohol, Ryan naprawi wyszukiwarkę, Hellmans powie, że DriveClub to mesjasz racerów, vag przestanie się podniecać stopami, Jedyn zacznie pisać po poprawnie, burn narysuje wszystkich użytkowników forum, kostek zwiedzi cały świat, twilitekid powie, że MGSV to GOTG, Sylvan straci fortunę, Kradziej przyzna się do swojej orientacji, Mateo przestanie palić, marbel skończy narzekać, Starh przerośnie narzeczoną, Kaxi odzyska włosy, Tawot wyrzeknie się jrpg, Deb zaniecha zmuszania dzieci do wbijania trofików na jego konto, Shini przestanie się bawić lalkami, Shinian przyzna się, że pochodzi z chłopskiej rodziny, cybercotlet zamknie swoją fabrykę piwa, Bzduras rzuci palenie, nole kupi currentgena, ACZ przeprosi za Sony, TEXZ przyzna, że się wypalił, Dante sprzeda swojego iphone'a, Cudak przestanie robić z siebie nyggasa, Sildar zacznie kibicować Realowi, oranje przeprosi Bioshocka, cwany zacznie pukać nieletnie milfy, xell kupi PS4, Otacon wpadnie w nałóg alkoholowy, Zeratul skasuje swój profil na Xboxie, Kleksandra kupi używanego diesla, Razel przeprosi każdego noname'a którego obraził, terra przestanie kibicować Roksie Warszawa, Psycho sprzeda swoje modele, Pawlik kupi normalny komputer, Pico zabierze Wrednej pada, keaogh przestanie po pijaku pisać na forum (i kupi Wipeouta 2048!), Lady Lak wyjdzie za Tidusa, Holden powie skąd ma ksywę, Kazuo oleje najnowszego Residenta, Ney przestanie kupować giereczki, Yoori rzuci Destiny, leon ogra kronoviego, Chewiemu skończy się okres, Zeus przyzna, że tylko geje tańczą, Mauro zacznie grać jak człowiek w racery na padzie, kowal pogodzi się z Mourinho , Rudolf wróci do Koreai po autograf Boxera, Kobik przestanie żreć sterydy, wrog przyzna, że jego największym błędem był zakup Xboxa, Matt wróci pracować w Polsce, Dixi przestanie platynować gierki, dzeci Woroqa przejdą Bloodborne bez broni, eldarion przyzna, że PC służy tylko do nauki, Chestity znajdzie swój ideał, Jurass&Lem&Iras staną się jednością, Tynio wykupi wszystko z OLX, allegro i ebaya, MichałMarek przyjedzie do Polski na słoniu a ja przestanę grać w szachy niż Ty kupisz Xboxa One żeby grać w Forzę Horizon 3  :yao:


  • 19


#1829111 Kolekcje Gier i Konsol

Napisany przez Tynio na 19 maj 2017 - 12:01

To i jak wkleję kawałek tego się się udało zebrać.

 

Tym razem tylko to co ma w nazwie Game Boy 

 

 
 
 
f31b75f1173b2a48gen.jpg
 
a9b0005681b02d3agen.jpg
 
94e36d07930aebc9gen.jpg
 
9dc2b9d8793c1382gen.jpg
 
a833e6a936e9707bgen.jpg
 
Każda konsola jest rozbierana i czyszczona po zakupie, a jak trzeba to wymieniam jakaś część by wszystko było sprawne i dobrze wyglądało.
 

6e03165428045246gen.jpg
 
3a2e352aa67a7aa2gen.jpg
 
86f863e59bdfb24fgen.jpg
 
4f877f4191ed8f5dgen.jpg
 
d72db9d842acbc64gen.jpg
 
d2c150a798bbb133gen.jpg
 
1ff18c893705eb3agen.jpg
 
Z grami już gorzej jeżeli chodzi o czyszczenie ,ale styki są odtłuszczone oraz baterie w miarę potrzeby wymieniane . 
 
 

fc904360453a8895gen.jpg
 
42e3a633151b1ec1gen.jpg
 
d74c99bad4e729d5gen.jpg
 
468b403c7a012d98gen.jpg
 
eb20e318b9fd830dgen.jpg
 
Gry z GBA są nowsze i trafiają się w dużo lepszym stanie. 
 
A poniżej mój mały warsztacik (znaczy się narzędzia i części zamienne) 
 
069933ed19b1a007gen.jpg
 
Kilka osób ostatnio zarzucało mi , że zbieram jakieś śmieci i klamoty jako posag dla moich córek. 
 
Kto wie może będzie taki czas że trzeba ..... 
 
 

  • 18


#1770773 Wojny konsolowe 7 czyli God of War 95 na Meta

Napisany przez Sylvan Wielki na 21 czerwiec 2016 - 14:25

 

To ty sie spociłeś po naszym ostatnim starciu tak, że przez pare miesięcy na forumku sie nie wypowiadałeś. No, ale wiem wiem wypierasz złe sytuacje z życia, trauma i te sprawy. :hihi:

 

A na serio , jesteś leszcz, nie ma co z tobą sparować. 

Chciałem orać, ale zerknąłem kto ci podbił reputację w tym poście i nie trzeba. :lol:
 

 


Zabawne, że drwisz z reputacji Stana, podczas gdy u ciebie prezentuje się to najczęściej tak:


zHhayh9.jpg

ymRT4E0.jpg

246In2p.jpg

2eEPGkc.jpg


zcK9XYu.jpg

6ZAK3QA.jpg

rfHZa6a.jpg

oxt2oye.jpg


A to raptem jeden temat i kilka stron.... :niee:


  • 18


#1762625 Wojny konsolowe 7 czyli God of War 95 na Meta

Napisany przez fingus na 10 maj 2016 - 17:28

Dla właścicieli drogich kompów giereczki nigdy nie były tak istotne, jak jabłko na obudowie.
  • 18


#1867351 Porty - temat życzeniowy

Napisany przez Razel na 25 listopad 2017 - 10:18

Osobiście to chciałbym, żeby w Kołobrzegu bardziejrozbudowali port jachtowy.


  • 17


#1628388 Wojny multiplatform VI: Znowu nas oszukano i fałszywy mesjasz

Napisany przez Dixi na 19 listopad 2014 - 12:40

:olo:

zoKCTIR.gif


  • 17