Skocz do zawartości

Najwyżej oceniana treść


#1831344 BloodSoulsowe igrzyska śmierci - ustawki PVP

Napisany przez Kurzy na 28 maj 2017 - 18:30

NIKOGO FIGHT NIGHT 1 - official preview

 


  • 29


#1859762 Super Mario - temat ogólny

Napisany przez Tawotnica na 12 październik 2017 - 22:07

funditto mnie wezwał do tablicy, więc jedziemy! Może w temacie ogólnym, żeby nie zaśmiecać wątku o GOAT:
----------------------------

Mario Bros.

42EAeOm.jpg

Tak, żeby zacząć od najczęściej pomijanej części. Każdy kto ma parę lat na karku grał kiedyś. Nie pamiętam czy jest na NES mini, ale nigdy nie miałem kartridża, więc grzebnąłem wersję arcade na Switcha. Nie jestem jakimś mega-fanem oryginalnego Mario Bros i zacinam się najczęściej jak tylko muchy zaczynają wyfruwać, a do ślizgających się po platformach braci za każdym razem jak wracam do gry muszę się przyzwyczajać. Było sporo lepszych jednoekranowców na NESa, ale jako ciekawostkę kulinarną warto pokazać. Klasykiem dla mnie jednak to nie jest.

----------------------------

Super Mario Bros.

UYAotN0.jpg

To z kolei przeklasyk. Kedna z tych gier które nigdy się nie nudzą. Wcale nie jest taka prosta jakby się wydawało. Pewnie, ze skrótami to pikuś, ale spróbujcie przejść od A-Z i policzcie ile żyć straciliście. No i przechodzenie Mariana z wduszonym przyciskiem biegu cały czas to też swego czasu było złoto.

----------------------------

Super Mario Bros. 2: The Lost Levels

jv1jyBB.jpg

Wydana swego czasu tylko w JPN kontynuacja SMB dla weteranów jedynki nie należy imo do udanych odsłon. Od samego początku sprawia wrażenie taniej - jakieś niemożliwe skoki, ukryte bloki czy randomowe teleporty (bowser castle w 4-tym świecie x.x). MegaMany wysoki poziom trudności robiły zdecydowanine lepiej, a Mariana wolę bardziej zrównoważonego, takiego w którym łatwiej załapać flow planszy, a Lost Levels się duka zamiast płynąć.

----------------------------

Super Mario Bros. 2

RyAbI3R.jpg

Gierka, która zaczynała jako Doki Doki Panic i została wydana w skórce Marianowej na zachodzie jest często traktowana jako czarny koń serii. Jakiś czas temu sobie odświeżyłem na Virtual Console (patrz post wyżej ;)) i muszę przyznać, że to mimo bycia reskinem to ciągle świetna gierka. Wolniejsza od tradycyjnego Mariana 2D i bardziej nastawiona na eksplorację. Zrobienie z podnoszenia przedmiotów centralnej mechaniki imo bardzo dobrze wypaliło, setting świetny (Birdo, Shy-Guye!), a graficznie wyciska ostatnie soki z NESa. Mocno niedoceniana odsłona jak na mój gust.

----------------------------

Super Mario Bros. 3

kKVDjZn.jpg

Heh, drugi świat, level ze słońcem. To taki noob bridge SMB3, po którym widać czy ktoś ogarnia czy nie. Młotkowi na mapie, gonienie za statkiem, skróty fletowe. No niewątpliwie jedna z wyżyn Marianów, ale jakoś nie mam do niej takiego sentymentu jak do World czy pierwszego SMB. Może przez to, że Boom-Boom to rak? Do tego pierwsza wersja SMB3 w jaką grałem była z All-Stars, więc oryginał NESowy dopiero dużo później rozpykałem.

----------------------------

Super Mario Land

j1kF9Wo.jpg

Lubię tę grę, bo razem z Tetrisem to pierwsza w jaką w życiu grałem, ale z perspektywy czasu jednak mocno przeceniana odsłona. Najkrótsza i jedna z najuboższych rozgrywkowo części. Dziwny, niemarianowy setting dopiero rozwija skrzydła w sequelach, poziomy shmupowe wprowadzają trochę różnorodności, ale same w sobie są :ziew:, a kreatywnego platformingu to tu tyle co kot napłakał. Nie znaczy to, że nie ma swoich plusów - imo świetnie twórcy okiełznali brak kolorów, fireball odbijający się od ścian był spoko, no i wskakiwanie po klockach do wyższego wyjścia zamiast ciężkiej do zrealizowania flagi też było niezłym pomysłem. Pod koniec dnia to jednak dla mnie jeden z najsłabszych Marianów.

----------------------------

Super Mario World

xR1XQMO.jpg

Moja pierwsza gra na SNESa - kocham. Magiczna gra i jakie tam technicznie można rzeczy wyprawiać! Mapka świata jest mistrzowska i Nintendo w żadnym kolejnym Mario nie potrafiło oddać takiego spójnego klimatu świata. No i pelerynka > szop, m.in. dlatego dla mnie lepsza od SMB3.

----------------------------

Super Mario Land 2: The 6 Golden Coins

XSToeUZ.jpg

Tutaj Gunpei Yokoi zaorał w przeciwieństwie do pierwszego SML. Też krótka gra, ale kipiąca pomysłami na miejscówki, które w Miyamotowym Marianie nie znalazłyby miejsca. Obudź mnie o 3 w nocy i przejdę ci to w 2,5h tak często za dzieciaka w SML2 łupałem. Wreszcie dobre walki z bossami w Mario! Świnie, czarownica, sowa i wreszcie WARIO. Jedna z moich ulubionych gier o hydrauliku.

----------------------------

Super Mario All-Stars

SM2HQUr.jpg

Dopiero jak zaczął się internet dowiedziałem się, że All-Stars jest hejtowane przez zmianę fizyki w rimejkach. Nie przeszkadza mi to ani trochę. Wygląda lepiej, można zapisywać stan gry i Lost Levels jest imo bardziej grywalne w tej wersji. Muszę kiedyś kupić reedycję na Wii, o ile nie będzie kosztować milionów.

----------------------------

Wario Land: Super Mario Land 3

19cg0BU.jpg

Jeśli liczymy Yoshi's Island to Wariana też musimy. Mind you, najlepsza część Wario Land to trójka, ale pierwsze przygody śmierdzącego czosnkiem antymariana to absolutna petarda i do dzisiaj 10/10.

----------------------------

Super Mario World 2: Yoshi's Island

ZdJLPUY.jpg

Mało jest gier, które uznałbym za perfekcyjne - Yoshi jest jedną z nich. Już abstrahując od bajecznego kierunku artystycznego to tak powinno się robić sequele. Gra tak dobra, że żaden sequel nie dorasta jej do pięt, bo nie ma tutaj czego poprawiać. Zastąpienie żyć spieprzającym w bańce Baby Mario, unikatowa mechanika strzelania jajami, zmiana koloru dinozaura co level etc. sklepiają się w tak spójną całość, że aż chce sie mlaskać. No i cały czas będę wspominał, że tryb VS dla dwóch graczy to wyśmienite multi, w które za brzdąca lubiłem bardziej niż Super Mario Kart. 11/10, które psuje mi odbiór jakiejkowliek gry z Yoshim.

----------------------------

Super Mario 64

c5RDfOU.jpg

Nie wiem czy tu muszę się rozpisywać. Ponadczasowy tytuł, mesjasz mesjaszy i nawet lepsza niż okaryna pokazówka przeniesienia konceptu z 2D to 3D. Jakkolwiek dobre nie są Galaxy czy nie będzie Odyssey, pomysłu zamku z obrazami jako hub nic nie jest w stanie przebić.

----------------------------

Super Mario Bros. Deluxe

67aqJjJ.jpg

Skoro już wrzucam wszystkie Mario jakie mam, to i Deluxe poświęce ze dwa zdania. Darmówka na Virtual Console, niespodziewanie dobry remake. Fizyka jest poprawiona, w sensie że Mario już się tak nie ślizga, a dodatkowe wyzwania w których zbieramy czerwone monety potrafią dać w kość. Jako bonus odblokowuje się Lost Levels, co czyni tę odsłonę chyba najtrudniejszym SMB ever, bo przez mały ekran GBC większośc skoków to pamięciówka.

----------------------------

Super Mario Sunshine

jW9WNTG.jpg

Sorry torq, najgorsze Mario 3D. Fludd to nietrafiony pomysł, kamera ssie niemiłosiernie i voice acting woła o pomstę do nieba (yup, gra ma okropnie animowane i udźwiękowione intro). Setting jest dobry, muzyka fantastyczna, ale co po tym jak rozgrywka kuleje. Nie miałbym ochoty wracać nawet jakby wydali ponownie na Switcha. Po znalezieniu wszystkich niebieskich monet przyrzekłem sobie, że nigdy więcej tego nie zrobię, tak frustrujące to było przeżycie.

----------------------------

Super Mario Advance 3: Yoshi's Island

sr7oDuQ.jpg

Imponująco wiernie oddany port, grałem jako cześć programu ambasadorskiego 3DS. Seria reedycji 'Advance' mnie ominęła, nie widziałem sensu ogrywania po raz kolejny tego samego na małym, nieoświetlonym ekraniku GBA. Yoshi jak Yoshi, gra wszechczasów, ale jak ma się dostęp do SNESa to nie warto się babrać w SMA3.

----------------------------

Super Mario 64DS

MVG0gYO.jpg

i kolejny dowód na to, że te porty handheldowe to niekoniecznie dobry pomysł. Nawet nie chodzi o brak analoga i męczące opcjonalne sterowanie stylusem, ale dodanie nowych postaci jakby na siłę i nie wnosi wiele świeżości do 64. Najlepszą rzeczą w tym tytule były minigierki. DS miał mega posuchę post-premierową, więc orało się w popierdółki. Wszystkie wykorzustują ekran dotykowy i w 2004 to robiło jeszcze 'wow'.

----------------------------

New Super Mario Bros.

m3Qd66F.jpg

Będę zagorzale bronił serii New, ale nie tej części. Komercyjnie zrobiła furorę, ale dla kogoś wychowanego na NES/SNES była strasznie bezduszna. Nowe power upy zasysają (mini mushroom, serio?), poziom trudności jest za niski i klimat taki pod 'touch generation' dla ludzi w białych ubraniach, który w czasach NDS/Wii wyalienował sporo oddanych wcześniej fanów. Razem z SML dla mnie najmniej ekscytująca część.

----------------------------

Super Mario Galaxy

GtNrh17.jpg

1up do SM64, udało się Nintendo zrobić równie dobrą platformówkę nie powielając schematów. Pomysł z planetami to czysty geniusz, do tego najbardziej epickie Mario ever. Jednak muszę przyznać, że z czasem coraz więcej wad można wytknąć. Np. sprężyna jako najgorszy power up w 3D, niepotrzebnie wciśnięte zbieranie starbitsów Wiilotem czy chaotyczne skakanie między pomysłami - jeden level mógł mieć wszystko od tradycyjnego platformingu 2D przez jeżdżenie na łyżwach po puzzle bloczkowe. To na przykład aspekt, w którym 3D World jest dużo lepsze od Galaxy.

----------------------------

New Super Mario Bros. Wii

J1sezBY.jpg

To był prawdziwy powrót Mario 2D. Głównie sobie cenię ostatni świat, bo za multi w Mario niekoniecznie przepadam - gracze bardziej sobie przeszkadzają niż pomagają. Muszę sobie kiedyś odświeżyć, bo dużo lepiej (i pozytywniej) zapamietałem NSMBU, a kierunek artystyczny jest tak podobny, że mogę się pomylić :reggie:

----------------------------

Super Mario Galaxy 2

ZT9Rnmg.jpg

Świetny sequel. Jeśli chodzi o sam level design, wyzwania w postaci komet czy walki z szefkami to wolę SMG2 od pierwszej części (Yoshi!!!). Jednak zrezygnowanie z huba i powielenie konceptu nie robią już takiego wrażenia jak za pierwszym razem.

----------------------------

Super Mario 3D Land

KRJrw29.jpg

Petarda i pokazówka efektu głębii stereoskopowego 3D. Połączenie 2D+3D z najlepszym dotychczas ostatnim poziomem w Marianach. Nie można porównywać do bardziej otwartych stacjonarych odsłon. Nintendo umie w handheldy i 3D Land jest idealnie przystosowane do krótkich posiedzeń. Jest u mnie w topce przenośnych gier ever.

----------------------------

New Super Mario Bros. 2

IWGCx3k.jpg

Pamiętam jakby to było dzisiaj - 6 nad ranem, premiera w JPN i zaspany ściągam z eShopu sporo czasu przed premierą na zachodzi. Zebrałem milion monet w tydzień, łupałem jak głupi w każdej wolnej chwili. Niebo lepszy level design niż w NSMB1 i prze-prze-przekozackie DLC. Paczka dla hardkorowców to coś pięknego, kij w oko hejterom co nie mogą przeboleć 'generycznego' art stylu.

----------------------------

New Super Mario Bros. U

6DiEgHY.jpg

Wiewiór to połączenie piórka z szopem, a łapanie się ścian to taki subtelny game changer. Bardzo lubię NSMBU, spokojnie może stać obok Rayman Legends i Donkey Kong Country Returns. Gdyby tylko było bardziej stylowe, tak jak parę pastelowych poziomów czy domów duchów to nikt nie miałby prawa narzekać.

----------------------------

New Super Luigi U

gnoikqa.jpg

Rok Luigiego był wspaniały. Jestem zawsze za trochę większym wyzwaniem w Marianach, a króciutkie, 100 sekundowe levele w tym DLCku właśnie to zapewniały. Jakkolwiek wyświechtana już była seria New, tak Luigi pokazał że pomysłów na kompetentny platforming 2D u Nintendo nigdy nie zabraknie.

----------------------------

Super Mario 3D World

zh2GU2K.jpg

Jak tak patrzę wyżej na swoje wypociny to straszny ze mnie fanboj Mario wychodzi, ale nie sposób niedocenić wysiłku jaki poszedł na dopieszczanie mechanik w 3D Worldzie. Jedyne czego tej grze brakowało to rozmachu i epickości Galaxy. Pod względem pomysłowości niczym nie ustępuje poprzednikom, ale spaprany marketing i WiiU na zawsze przykleją 3DW łatkę 'zawodu'.

----------------------------

Super Mario Maker

CYfc15t.jpg

Nie. Słabe tutorialowe poziomy, zablokowanie na premierę większości narzędzi i słaby filtr leveli stworzonych przez społeczność.

----------------------------

Super Mario Maker for Nintendo 3DS

GpZ4joH.jpg

Tak! 100 plansz, jakie by w tradycyjnych Marianach 2D nigdy nie znalazły miejsca. Twórcy mieli wolną rękę i zaserwowali tak wykręcone pomysły, że głowa mała. Edytor to tylko przykrywka. Tak jak wspomniałem w temacie o Odyssey, w SMM kryje się najkreatywniejszy platforming 3D ever, a ulungów pokroju Jedyna nie słuchajcie nawet. Sztos i ukryta perełka, szczególnie dla weteranów.

----------------------------

Super Mario Run

8Lpa1vM.jpg
disclaimer: zdjęcie robione n3DS, nie kartoflem

Nie. Mario jako endless runner sporo traci. Podoba mi się remiksowanie każdej planszy po trzykroć, aby zebrać coraz to trudniej porozmieszczane monety, ale sam rdzeń rozgrywki jest na tyle ubogi, że ciężko do tego wracać, kiedy można pograć w NSMB na normalnym sprzęcie.

----------------------------

uff, było tych gierek z Mario trochę :doge: Tak w trakcie robienia fotek pomyśałem "ile tego jeszcze?!", ale świetnie zrobić sobie taka retrospekcję przed premierą Odyssey. Mój hajp teraz sięga zenitu i nie wiem jak wytrzymam te dwa tygodnie do premiery :olo: See you next mission!
  • 23


#1595315 Ile sprzętu macie ?

Napisany przez Little Jacob na 21 sierpień 2014 - 12:46

Wrzucałem na FPE to i tu wrzucę. Zasadniczo 16 konsolek bo jeszcze bonusowy Gacek RE4 i zapasowy Dreamcast. Zawsze marzyłem o kolekcji konsol. Uwielbiałem oglądać cudze kolekcje na fotkach w necie i prasie. Kaski nie miałem, więc przeważnie posiadałem jedną, góra dwie konsole. Ale w końcu przyszły lepsze czasy i sobie pokupowałem różne sprzęciwa. Uwielbiam komplety w boksach, z instrukcjami, ulotkami. Lubię grać na starych sprzętach. Zamiast ogrywać zaległości na PS3, chwytam np. GBA i cisnę w Mario. Albo na Makaronie w MSR. Najbardziej kocham Gacucha - za Zeldy, Residenty, Metroidy i inne. Chcę mieć kiedyś kolekcję PALowych Gacków. W tym roku już się spłukałem, w przyszłym chcę upolować pierwszego Xboxa i N64. Retro rulez, coraz mniej jest nowych gier dla mnie.

 

NzxgVuI.png

 

9lARnRU.jpg


  • 21


#1981890 Co ostatnio skończyłem/skończyłam?

Napisany przez ndl na 20 luty 2020 - 14:03

To jedziemy dalej z tematem!

 

Xenogears - patent z platformowymi motywami leży, gra potrafi się dłużyc niesamowicie, często jesteśmy rozstawiani po katach z bossami, druga płyta widać ze robiona po kosztach i pojawił się w Square konflikt w tej sprawie, fabularnie przyspiesza jak pojebana. Takahashi i Kato w niektórych momentach odpier*alają "tryhard" myślowy tak mocno ze przerośli chyba pojmowanie ludzkie w przypadku gierek dla dzieci. Ambicja przerosła w wielu momentach dostępne formy przekazu w grach na tamte czasy. Można narzekać tak dalej, ale i tak nie zmieni to faktu ze mimo tego wszystkiego to pyerdolone a r c y d z i e l o. Kopara opadła nie raz, nie dwa a maciek był wyciągany na koncóweczce do targania aż mnie boli. Ważny punkt w historii jrpg, ale tez w historii gierek. S z t u k a. Końcowy napis pokazuje ze mieli coś jeszcze w planach, ale nie pykło. Jak to jest że tak wielkim projektom nie po drodze z sprzedażą i rozwojem na przyszłość :(. Chociaż późniejsze Monolith jednak sobie jakoś poradziło :)

 

D6vL08Z.jpg

 

Sword of Berserk: Gut's Rage - coś pięknego, automatowy feeling, piękne mashowanie przycisków i jeden z pierwszych przedstawicieli przyszłego gatunku slasheromanii. Gra ciekawie pokazuje jak płynnie narodził się ten gatunek reprezentowany później przez takie tuzy jak Devil May Cry z beat'em upów. Cieńka to granica mawiał buddyjski mnich i mistrz sztuk Dreamcasta w 1999 roku swoim uczniom. Jeżeli spojrzymy na grę przez pryzmat arkejdowej młócki to się nie zawiedziemy, dla mnie to mocny sztos i masterowanie (odblokowanie wszystkich dodatkowych opcji oraz dodatkowa zabawa z nimi) to około 10 h. Tak naprawdę dłuższe są filmiki od samej gry i trochę niepotrzebnie poszli twórcy w tym kierunku. Jednak replaybility i późniejsza zabawa to już mocny fun, na tyle że ponownie wróciłem do oglądania i czytania Berserka :). Tak dobrej gierki się powiem szczerze nie spodziewałem. 

 

6vndfSS.jpg


  • 19